[RAPORT] Punkty zapalne świata: Jemen

  • Kampania ataków jemeńskich rebeliantów Huti na żeglugę handlową na południu Morza Czerwonego i w Zatoce Adeńskiej destabilizuje Bliski Wschód i uderza w gospodarkę światową. Konflikt w rejonie cieśniny Bab al-Mandab ma związek z wojną Izraela z Hamasem i regionalną eskalacją konfliktu między Iranem i jego sojusznikami a Izraelem i USA.
  • Wyznający zajdycką wersję islamu Jemeńczycy swoimi atakami poważnie ograniczają swobodę żeglugi morskiej przez Morze Czerwone i Kanał Sueski, co podbija koszty frachtu i ceny ropy na świecie. Wspierani przez Iran bronią i wsparciem wywiadowczym rebelianci zapowiedzieli, że będą atakować międzynarodową żeglugę tak długo, jak długo Izrael będzie prowadził wojnę z Hamasem.
  • Podjęte przez szereg państw, głównie zachodnich na czele z USA, działania wymierzone w Huti nie przynoszą pożądanych wyników. Rebelianci właściwie codziennie atakują kolejne statki, czasem trafiając w cel, zaś powietrzne ataki na cele w Jemenie nie ograniczają potencjału organizacji Ansar Allah. Wydaje się, że deeskalacja konfliktu może nastąpić wyłącznie drogą politycznych decyzji. W tym wypadku kluczowe będzie stanowisko Iranu, choć należy pamiętać, że Huti są najmniej zależnym od Teheranu elementem tzw. osi oporu.
  • Huti od blisko dziewięciu lat kontrolują część kraju, skutecznie odparli ofensywę potężnej koalicji na czele z Arabią Saudyjską. Dotychczasowy przebieg konfliktu na Morzu Czerwonym tylko wzmocni w rebeliantach przeświadczenie o ich sile i bezkarności. To oznacza, że w dającej się przewidzieć przyszłości należy wykluczyć pokonanie Huti i zjednoczenie Jemenu, co z kolei oznacza utrzymanie wysokiego ryzyka kolejnych konfliktów w tej części świata.

 

POBIERZ RAPORT

Inne wpisy tego autora

[RAPORT] Punkty zapalne świata: Sahel

Sahel jest jednym z najbardziej niestabilnych obszarów w Afryce. Głównym punktem zapalnym, mającym także znaczenie globalne, jest jego zachodnia część, obejmująca przede wszystkim Mali, Burkina