A ja waszej wysokości odbiorę Niderlandy

Doceniasz tę treść?

  • W Holandii upadł wieloletni rząd premiera Ruttego głównie przez problem z imigracją, forsowanie polityki klimatycznej oraz podwyższone koszty życia.
  • Wygrała partia konserwatywna o dość enigmatycznym składzie.
  • Z pewnością można się spodziewać bardziej asertywnej polityki unijnej à la Węgry.
  • Wsparcie dla Ukrainy może się niedługo skończyć.

 

Bóg stworzył świat, ale Holandię stworzyli Holendrzy.

Przysłowie holenderskie

Przez ostatnich 8 lat rządów PiS-u przyzwyczailiśmy się, że Frans Timmermans nieustannie niepokoił się stanem praworządności w Polsce. Jednak wyniki wyborów w jego ojczyźnie, dające palmę pierwszeństwa partii skrajnie antyunijnej i antyimigranckiej, sprawiają, że może tym razem to my powinniśmy zacząć się troszczyć o stan demokracji w Holandii. I choć tytułowa wypowiedź w rzeczywistości nie padła, to być może frustracja polityką unijną jest w Niderlandach dużo większa, niż byśmy podejrzewali.

 

Potężny Europejczyk vs. swój chłop we wsi

22 listopada w Królestwie Niderlandów doszło do bezprecedensowych wyborów parlamentarnych. Wygrała Partia Wolności (PVV) Geerta Wildersa negująca niemalże cały liberalny dorobek kraju i jego politykę społeczno-ekonomiczną. Wygranej tej towarzyszy cała masa paradoksów. Ugrupowanie chce przede wszystkim radykalnie ograniczyć imigrację w kraju, w którym obcokrajowcy stanowią 15 proc. populacji[1] – to piąty[2] najwyższy wynik w UE oraz dziewiąty[3] na świecie. Kolejnym z nich jest kontestowanie wpływu Unii Europejskiej, a nawet propagowanie Nexitu (opuszczenia wspólnoty), podczas gdy Niderlandy były jednym z państw założycielskich. PVV głosi także otwarty sprzeciw wobec polityki klimatycznej, mimo że Holandia była przez lata liderem w jej wdrażaniu. Wszystko to sugeruje, że w kraju tulipanów doszło do historycznego przesilenia. Należy zatem postawić pytanie, co to oznacza dla przyszłości całej Wspólnoty. To rozstrzygnie się pewnie dopiero w czerwcowych wyborach do Europarlamentu, ale lepsze zrozumienie tego, co stało się w Holandii, pozwoli nam przygotować się na ewentualne zmiany w całej Europie.

Po przeliczeniu głosów wiemy, że PVV może liczyć na 37 mandatów w 150-osobowej izbie niższej, ale do utworzenia rządu większościowego potrzeba ich ponad 75, dlatego partia będzie potrzebowała koalicjantów, a w tegorocznym wydaniu szacuje się, że utworzy ją nawet 3–7 różnych partii[4]. W Holandii jest to typowe, gdyż ze względu na niski próg wyborczy (1,5 proc.) w parlamencie jest dużo różnych ugrupowań, a rząd jest zawsze wynikiem kompromisu. Dlatego też w ostatnich wyborach weszło 15 z 26 startujących partii[5]. Jeśli Wildersowi uda się utworzyć rząd, to jego koalicjantami będą najprawdopodobniej: chadecka Nowa Umowa Społeczna (NSC) i Ruch Rolniczo-Obywatelski (BBB), a poprze go liberalna Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD), z której odchodzi premier ostatnich 13 lat – Mark Rutte.

Tegoroczne wybory parlamentarne zdominowały dwa tematy: imigracja oraz unijna polityka rolno-klimatyczna. Wilders słynie ze swoich antyimigranckich poglądów, a szczególnie z niechęci wobec islamu, o którym nakręcił słynny film Fitna (przypłacił to zarzutami o szerzenie nienawiści i dyskryminację muzułmanów[6]). Co ciekawe, lider pochodzi z Limburgii, czyli z tej samej prowincji, co jego polityczny oponent – liberalno-lewicowy Frans Timmermans. W tym też miejscu Wilders zdobył miażdżącą przewagę nad rywalem[7]. Niedawno Timmermans powrócił z Brukseli do narodowej polityki i stał się liderem koalicji Partii Pracy i Zielonej Lewicy (PvdA). W wyborach zajął drugie miejsce i w przemowie po ogłoszeniu wyników stwierdził, że już czas na… obronę praworządności w Niderlandach[8].

 

Skąpy jak Holender

Dlaczego jednak Holandia jest tak ważna w unijnej układance? To państwo o powierzchni niewiele większej od województwa mazowieckiego, które Kapuściński przeciwstawiał Związkowi Radzieckiemu w Imperium:

Patrzcie, jaka ta Holandia malutka, żadna sztuka mieć dobrobyt w państwie, które ledwie widać na mapie! A weź u nas i spróbuj dać każdemu, co by chciał – każdemu u nas nie dasz![9]

Rzeczywiście Niderlandy to maleńka potęga gospodarcza, kraj, w którym każdy centymetr kwadratowy jest perfekcyjnie zaplanowany, a społeczeństwo charakteryzuje kupiecka mentalność. To tutaj doskonałe potwierdzenie znalazła teza Maxa Webera o tym, że protestantyzm współgra z kapitalizmem[10]. W Holandii szczególne miejsce zajmuje kalwinizm wraz z ideą predestynacji – tylko część ludzkości została przeznaczona przez Boga do zbawienia (mimo że inni też mogą pobożnie żyć), a oznaką tego jest powodzenie w życiu doczesnym. Weber twierdził, że to właśnie chęć udowodnienia, że należy się do wybranych, napędzała zarówno etos pracy, jak i potrzebę bogacenia się[11]. Choć twierdzenia niemieckiego socjologa można by łatwo podważyć, wymieniając chociażby takie katolickie bastiony handlu jak Flandria, Bawaria czy Wenecja, to jednak tutaj, głównie przez złoty dla Holendrów XVII wiek, ukształtowała się widoczna do dziś cnota oszczędności (w przeciwieństwie do sarmackiego „zastaw się, a postaw się”). Normalnym jest tu, że na weselu goście dostają bon na małe piwo oraz miskę orzeszków, a za resztę muszą zapłacić sami. Także w rodzinie, dając prezenty, ceni się te „skromne”. Znałam osobiście polsko-holenderską parę, w której Holender podarował wybrance… podstawkę pod jajko i z dumą wskazywał na cenę: 1,5 euro. Dziewczyna jednak nie zrozumiała, jak szlachetnie był oszczędny – pewnie przez różnicę kulturową.

Ten niewielki kraj liczy aż 17,6 mln mieszkańców, co plasuje go w czołówce najbardziej zaludnionych państw świata. Co więcej, Holandia posiada największy europejski port w Rotterdamie i produkuje najwięcej kwiatów na świecie. Ponadto, dzięki jednemu z najbardziej konkurencyjnych systemów podatku CIT, Królestwo Niderlandów jest siedzibą wielu międzynarodowych korporacji (np. IKEA, Booking.com czy Jerónimo Martins – spółkę matki naszej Biedronki), a także ma dziesiąte[12] najwyższe PKP per capita na świecie i czwarte[13] w UE. Kraj przoduje również w nowoczesnym rolnictwie. Warto zauważyć, że mimo maleńkiej powierzchni wartość holenderskiego eksportu towarów rolnych w 2022 r. wyniosła 122,3 mld euro[14], podczas gdy ich wartość w cztery razy większej Polsce wyniosła tylko 47,6 mld euro[15]. Niderlandy słyną także z osuszania podmokłych terenów i tak np. w 1986 r. zyskały nową prowincję Flevoland, którą „odzyskano” dzięki sieci wałów i polderów[16]. Ot, holenderska zaradność.

 

Oszczędzać i inwestować

Cnota oszczędności i zaradności ma przełożenie zarówno na zachowania obywateli, którzy są drugim najbardziej oszczędnym narodem Europy[17], jak i na politykę. W kwestiach budżetowych Niderlandy były od lat wzorem transparentnych finansów publicznych i racjonalnego rządzenia w ogóle. Na forum unijnym dały się poznać jako oszczędny głos rozsądku Europy. Najdłużej urzędujący premier Mark Rutte był symbolem powściągliwego rozporządzania funduszami krajowymi, a także zwolennikiem nadzorowania państw południa, które nie radziły sobie z kontrolowaniem własnych budżetów[18]. Nieoficjalnie nazywa się go także przywódcą „Frakcji Skąpców” (ang. Frugals) w UE, czyli Holandii, Szwecji, Austrii, Danii i Finlandii[19]. Sam Rutte w mowie w Parlamencie Europejskim z 2018 r. opowiadał o swojej wizji Europy, która stawia na wolny handel, a nie zwiększenie kompetencji Wspólnoty, organizację suwerennych państw, które współpracują, by zwiększyć swój dobrobyt i stawiają na usprawnianie jednolitego rynku[20].

Początkiem końca rządów Ruttego była kwestia migracji. W samym 2022 r. do Holandii przyjechało 400 000 imigrantów (z czego tylko 100 000 stanowili Ukraińcy)[21], co było nie tylko zauważalne w tak małym kraju, lecz także miało przełożenie na rynek mieszkaniowy, bo skończyła się liczba miejsc noclegowych dla uciekinierów[22]. Premier chciał znacznie ograniczyć napływ migrantów poprzez system azylowy – zmniejszenie liczby członków rodzin azylantów oraz wydłużenie czasu rozpatrywania wniosku o azyl do nawet dwóch lat[23]. Okazało się to nie do pogodzenia z pozostałymi trzema koalicjantami i dlatego rząd się rozpadł[24].

Kwestia imigracji jest w Królestwie Niderlandów dużo bardziej skomplikowana i zasługuje na osobne opracowanie. Na potrzeby tego artykułu wspomnimy tylko, że ze względu na kwitnący handel Amsterdam był zawsze międzynarodową przystanią dla wielu firm. Z tego powodu w stolicy tylko połowę stanowią Holendrzy, a resztę obcokrajowcy[25]. Są to jednak wysoko wykwalifikowani imigranci z rozwiniętych krajów (Niemiec, Francji, Włoch, Polski, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii[26]). Nie dziwi zatem, że w mieście tym częściej usłyszymy język angielski, a nie niderlandzki. Zupełnie innym zagadnieniem jest problem takich miejsc jak Rotterdam, gdzie mniejszość stanowi większość – 54 proc.[27] to cudzoziemcy pochodzenia pozaeuropejskiego, a miasto opanowała „Mocro Mafia” (marokańska mafia)[28]. Metropolia zmaga się z licznymi napaściami, atakami z użyciem m.in. granatów, a także wojną narkotykową w okolicach portu. Rotterdam to także nieprzypadkowo jedyne duże miasto, w którym wygrał Geert Wilders.

 

Holenderskie energiewende

Jeśli migracja była dla Marka Ruttego wierzchołkiem góry lodowej, to gwoździem do trumny było narzucenie unijnej kwestii polityki klimatycznej w rolnictwie. Bruksela od dłuższego czasu forsuje nie tylko transformację energetyczną, lecz także rolnictwo ekologiczne. Chodzi tu przede wszystkim o używanie nawozów sztucznych, których jednym z najważniejszych składników jest azot[29]. Szacuje się, że w razie rezygnacji z nich produkcja rolna może spaść o 10–30 proc.[30]. Naturalnie kraje o wysokiej intensywności rolnictwa zużywają najwięcej nawozów azotowych, a na ich czele stoi nie kto inny jak Holandia (patrz grafika poniżej[31]).

Niderlandy za sprawą Ruttego, podobnie jak Niemcy w energetyce, chciały „przodować” we wdrażaniu ekologicznego rolnictwa i dać przykład innym państwom członkowskim. Tamtejsze rolnictwo ze względu na dużą ilość zwierząt hodowlanych oraz wysoką wydajność przekracza unijne normy zanieczyszczenia azotem[32] i to dlatego premier zdecydował się zredukować jego zużycie o połowę do 2030 r.[33]. Tyle że polityka ta wywołała ogromne protesty rolników, dla których, mimo szczodrych odpraw liczonych nawet w milionach euro, taka decyzja oznaczałaby de facto zamknięcie farm przekazywanych z pokolenia na pokolenie i zmuszenie do przekwalifikowania się. Właśnie z tego powodu wybory do Senatu w marcu 2023 r. wygrało rolnicze BBB, które otwarcie przeciwstawiało się polityce rolnej Wspólnoty. Od tego momentu ruch ten stał się trzecią siłą w Holandii, wystawiając partii Ruttego czerwoną kartkę.

 

Sprzedawca marzeń

Mając tak utorowaną drogę na scenie politycznej, trudno się dziwić zmianie w postawie wyborców. Co zatem jest nowego w zwycięskim ugrupowaniu? Geert Wilders oprócz poglądów antyislamskich wyraża także opinie antyimigranckie w ogóle. W 2012 r. zasłynął założeniem strony[34], na której jego rodacy mogli złożyć skargi na złe zachowanie imigrantów z Europy Środkowej i Wschodniej, którzy po wejściu do UE zaczęli licznie przybywać do Holandii (przodowali wśród nich Polacy, a potem Bułgarzy i Rumuni). Co ciekawe, lider PVV ma od strony matki pochodzenie indonezyjskie[35] (Indonezja była holenderską kolonią do końca II wojny światowej), a sam jest od 31 lat żonaty z Węgierką.

Poza postacią przywódcy ugrupowanie w większości stanowią nowicjusze, dlatego, by dowiedzieć się więcej, najlepiej sięgnąć do programu[36]. Zaczyna się naturalnie od imigracji, gdzie wyliczono, że napływ wszelkiego rodzaju uchodźców każdego roku kosztuje holenderskich podatników 24 miliardy euro. Poza tym partia chce, aby gminy nie były dłużej zobowiązane do przyjmowania osób ubiegających się o azyl. Co więcej, autorzy zaznaczają, iż Holandia nie jest krajem islamskim i nie ma przyzwolenia na islamskie szkoły, korany i meczety. PVV chce także wprowadzenia pozwoleń na. pracę dla obywateli UE.

Jeśli przejdziemy do kwestii gospodarczych, to zaobserwujemy liczne niekonsekwencje jak zwiększenie płacy minimalnej przy równoczesnym obniżeniu albo zniesieniu podatków (np. paliwowych i od linii lotniczych). Jednak dalej zauważyć można przede wszystkim plan obniżenia kosztów życia:

Stop protekcjonalnemu dryfowi. Rząd może edukować, ale nie decyduje o tym, czy palisz, pijesz i co jesz. Żadnego podatku od cukru i podatku od mięsa. […] Zniesiemy przepisy dotyczące azotu. […] Koniec domów bez gazu i obowiązkowej pompy ciepła. […] Elektrownie węglowe i gazowe pozostaną otwarte, zbudujemy nowe elektrownie jądrowe. Zatrzymamy pochłaniającą miliardy redukcję CO2 i wycofamy się z porozumienia klimatycznego ONZ; uchylimy ustawę klimatyczną. Zlikwidujemy fundusz klimatyczny. […] Koniec z zakazem sprzedaży samochodów paliwowych i strefami środowiskowymi[37].

Jeszcze ciekawiej robi się, kiedy program przechodzi do kwestii światopoglądowych, gdzie przeczytamy, że:

skończy się finansowanie i subsydiowanie przez rząd wszelkiego rodzaju lewicowych klubów. […] Gminy nie będą współpracować z działaniami genderowymi, szaleństwem klimatycznym i nonsensem różnorodności, a krajowy koordynator ds. walki z dyskryminacją i rasizmem musi odejść. Skończy się lewicowa nienawiść do bohaterów holenderskiej historii i tradycji: Czarny Piotruś [pomocnik świętego Mikołaja, który przybywa do Holandii na Mikołajki], Boże Narodzenie i Wielkanoc pozostaną[38].

Partia chce także zapewnić neutralność polityczną nauczycieli i zakończyć indoktrynację dzieci, a również postawić język niderlandzki i matematykę ponownie w centrum uwagi. Planuje się też zakazanie edukacji islamskiej, ponieważ „zagraża ona wolności i wartościom Holandii. Dodatkowo Wilders chce nie tylko końca transferu uprawnień do UE, lecz także zachowania wszystkich praw weta.

Jednakże z polskiej perspektywy najbardziej martwi kwestia obrony. Sam lider jest znany ze swojego poparcia dla Rosji i, choć złagodził swoje stanowisko po wybuchu wojny na Ukrainie, jest znany z poparcia dla Putina, z którym fotografował się po inwazji na Donbas, nosząc przypinkę z flagą rosyjską i holenderską. Wilders do dziś jest otwarcie przeciwny pomocy Ukrainie w jakiejkolwiek formie, a w programie wyczytać możemy:

Holenderskie siły zbrojne pozostaną niezależne. Nie będzie armii UE ani połączenia z armią niemiecką. Nie będziemy wysyłać naszych pieniędzy i sprzętu obronnego, takiego jak F16 na Ukrainę, ale zatrzymamy je dla naszych własnych sił zbrojnych[39].

 

Wielka niewiadoma

Wygrana Geerta Wildersa to konsekwencja szeregu błędów popełnionych przez poprzednią elitę rządzącą, a także ślepe trzymanie się nierealistycznych założeń polityki unijnej. Podobnie jak w wielu innych unijnych krajach „nadopiekuńczych” szalę goryczy przelała też niemożliwa do utrzymania polityka migracyjna – z jednej strony zbyt kosztowana, a z drugiej obniżająca poziom bezpieczeństwa. Analogicznie tłumienie pewnych tematów (chociażby niepisany zakaz krytyki imigrantów spoza europejskiego kręgu kulturowego) oraz podejmowanie przez władzę do przesady tematów różnorodności, postkolonializmu czy walki płci spowodowało zmęczenie mainstreamowymi partiami. Mimo wielu udanych posunięć gabinetu Marka Ruttego, nieliczenie się z rosnącymi kosztami życia przeciętnych obywateli, nawet tak bogatych jak Holendrzy, doprowadziło do kresu panowania partii liberalnej. Wstrzymywana przez lata frustracja powróciła do Niderlandów ze zdwojoną siłą i trudno jest przewidzieć posunięcia nowego rządu, jeśli takowy uda się Wildersowi utworzyć.

Natomiast obawy o ekstremalny kierunek kraju są nieuprawnione, ponieważ rząd musi być koalicyjny, zaś utworzenie poprzedniej formacji zajęło rok. Także Nexit jest nierealny, ponieważ oprócz PVV takiego rozwiązania nie popiera żadne znaczące ugrupowanie polityczne ani sondaże opinii publicznej[40], jednak jest to znak ostrzegawczy dla Brukseli.

Tymczasem w samej Wspólnocie rośnie grupa rządów eurosceptycznych i antyimigranckich. Przykład szwedzki pokazuje, jak destrukcyjna potrafi być polityka imigracyjna. Przyznają to sami jej twórcy w najnowszym raporcie[41], a miejsca takie jak Malmö kojarzą się niemal wyłącznie z fiaskiem idei multikulturalizmu[42]. Z kolei casus Włoch to połączenie problemów z migracją z ogólnym zubożeniem społeczeństwa po przyjęciu euro, a także forsowaniem unijnej polityki klimatycznej. Daje to ciekawą perspektywę przed zbliżającymi się w czerwcu wyborami do Europarlamentu. Być może nadszedł czas, aby europejscy oficjele zdali sobie sprawę z tych tendencji – w końcu żadne imperium nie trwa wiecznie.

 

Przypisy:

[1] How many residents have a foreign country of origin?, Centraal Bureau voor de Statistiek, https://www.cbs.nl/en-gb/dossier/asylum-migration-and-integration/how-many-residents-have-a-foreign-country-of-origin- (dostęp 27.12.2023).

[2] Table 1.1. Permanent-type migration to selected OECD countries, 2012-21 [in:] International Migration Outlook 2022, https://www.oecd-ilibrary.org/sites/30fe16d2-en/1/3/1/index.html?itemId=/content/publication/30fe16d2-en&_csp_=97175d429ae5e4e04cd3cccbbfc84945&itemIGO=oecd&itemContentType=book (dostęp 27.12.2023).

[3] Tamże.

[4] P. Kulpok, Kim jest Geert Wilders? Triumf prawicy w Holandii, Podróż bez paszportu, https://www.youtube.com/watch?v=81KqP03CrSM (dostęp 13.12.2023).

[5] Tamże.

[6] A. Kazimierczuk, Proces Geerta Wildersa trwa, Rzeczpospolita, https://www.rp.pl/swiat/art6996811-proces-geerta-wildersa-trwa (dostęp 13.12.2023).

[7] Voorlopige uitslag Tweede Kamer verkiezingen 2023 provincie Limburg, https://allecijfers.nl/verkiezingsuitslagen/provincie-limburg/ (dostęp 13.12.2023).

[8] C. Deconinck, Landslide victory for Wilders in Dutch elections, Brussels Signal, https://brusselssignal.eu/2023/11/landslide-victory-for-wilders-in-dutch-elections/ (dostęp 13.12.2023).

[9] R. Kapuściński, Imperium, Biblioteka Gazety Wyborczej 2008, s. 167.

[10] M. Weber, Etyka protestancka a duch kapitalizmu, Wydawnictwo TEST, Lublin 1994.

[11] Tamże.

[12] GDP per Capita, Worldometers, https://www.worldometers.info/gdp/gdp-per-capita/ (dostęp 27.12.2023).

[13] Dutch GDP per capita ranks fourth in the EU, Centraal Bureau voor de Statistiek, https://www.cbs.nl/en-gb/news/2023/16/dutch-gdp-per-capita-ranks-fourth-in-the-eu (dostęp 27.12.2023).

[14] Agricultural trade 2022: Poland and the Netherlands, Agroberichten Buitenland, https://www.agroberichtenbuitenland.nl/actueel/nieuws/2023/01/26/agri-trade-with-poland (dostęp 22.12.2023).

[15] Wzrost eksportu produktów rolno-spożywczych w 2022 roku, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, https://www.gov.pl/web/rolnictwo/wzrost-eksportu-produktow-rolno-spozywczych-w-2022-roku (dostęp 22.12.2023).

[16] Jak Holendrzy stworzyli suchy ląd tam, gdzie kiedyś było morze, PL Portal, https://naukaitechnologie.plportal.pl/node/3965 (dostęp 14.12.2023).

[17] E. Kandoul, How much are Europeans left with at the end of the month?, Euronews, https://www.euronews.com/business/2023/11/27/how-much-are-europeans-left-with-at-the-end-of-the-month (dostęp 15.12.2023).

[18] Upadek rządu w Holandii, Polityka zagraniczna, https://www.youtube.com/watch?v=Kt9Stgzm2Ng (dostęp 14.12.2023).

[19] Tamże.

[20] Upadek rządu, dz. cyt.

[21] Tamże.

[22] Tamże.

[23] Tamże.

[24] Tamże.

[25] The people of Amsterdam, Britannica, https://www.britannica.com/place/Amsterdam/The-people (dostęp 15.12.2023).

[26] Amsterdam’s international community in numbers, I am Amsterdam, https://www.iamsterdam.com/en/live-work-study/living/amsterdams-international-community-in-numbers (dostęp 15.12.2023).

[27] The Real Rotterdammer Is From Elsewhere!, Governance of Migration and Diversity Leiden-Delft-ErasmusUniversities, https://www.gmdcentre.nl/news/the-real-rotterdammer-is-from-elsewhere (dostęp 15.12.2023).

[28] A. Hidalgo, The Mocro Mafia and drug trafficking in the Netherlands, Medium, https://agata-hidalgo.medium.com/the-mocro-mafia-and-drug-trafficking-in-the-netherlands-abfe9d1b269d (dostęp 15.12.2023).

[29] Agricultural land: nitrogen balance, European Environment Agency, https://www.eea.europa.eu/airs/2018/natural-capital/agricultural-land-nitrogen-balance (dostęp 15.12.2023).

[30] G. Kowalczyk, Kolejny front z Komisją Europejską. Walka o nawozy dopiero się zacznie, https://businessinsider.com.pl/gospodarka/wojna-o-nawozy-dopiero-sie-zacznie-to-kolejny-front-z-komisja-europejska/ptkcq79 (dostęp 15.12.2023).

[31] Tamże.

[32] Holandia: Wyborczy sukces partii rolniczego protestu. BBB z 15 senatorami, Rzeczpospolita, https://www.rp.pl/polityka/art38135701-holandia-wyborczy-sukces-partii-rolniczego-protestu-bbb-z-15-senatorami (dostęp 21.12.2023).

[33] Tamże.

[34] https://web.archive.org/web/20121128015542/http://www.meldpuntmiddenenoosteuropeanen.nl/ – jest to archiwum strony, która została po jakimś czasie zdjęta (dostęp 21.12.2023).

[35] P. Kulpok, Kim jest… dz. cyt.

[36] Wszystkie fragmenty są przeze mnie przetłumaczone i sparafrazowane oraz pochodzą z oryginalnego programu partii: VERKIEZINGSPROGRAMMA PVV 2023, Partij voor Vrijheid, https://www.pvv.nl/nieuws/geert-wilders/11015-verkiezingsprogramma-pvv-2023.html (dostęp 21.12.2023).

[37] Tamże.

[38] Tamże.

[39] VERKIEZINGSPROGRAMMA…, dz. cyt.

[40] K. Nowak, „De Telegraaf”: Wyniki wyborów w Holandii to koszmar dla Brukseli, Forsal, https://forsal.pl/swiat/aktualnosci/artykuly/9360781,de-telegraaf-wyniki-wyborow-w-holandii-to-koszmar-dla-brukseli.html (dostęp 21.12.2023).

[41] A. Nowacka-Isaksson, Twórcy szwedzkiej polityki imigracyjnej biją się w piersi, Rzeczpospolita, https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art39620821-tworcy-szwedzkiej-polityki-imigracyjnej-bija-sie-w-piersi (dostęp 27.12.2023).

[42] Zamieszki w Szwecji po spaleniu Koranu. W Malmö płonęły samochody, Rzeczpospolita, https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art39051581-zamieszki-w-szwecji-po-spaleniu-iranu-w-malmoe-plonely-samochody (dostęp 27.12.2023).

Inne wpisy tego autora

Odyseja pocztowa z listem poleconym w tle

W PRL-u normą było, że kupowało się buty, które psuły się w pierwszej godzinie użytkowania, pomarańcze przyjeżdżały tylko na święta zza wielkiej wody, a mieszkańców