5 najlepszych książek o libertarianizmie

Doceniasz tę treść?

Dawno nas nie było? No to jesteśmy z powrotem! I zapraszamy na kolejny „Książkowy SKANER Warsaw Enterprise Institute”. Tym razem polecamy literaturę wolnościową. I to nie byle jaką, libertariańską – od klasyków, po młodych, polskich twórców.

1. Ayn Rand, „Atlas Zbuntowany”

Ponadczasowa historia uderzająca w czytelnika niczym młot pneumatyczny. Do tego Rand przemyca w niej elementy swej filozofii obiektywistycznej. Książka, która porusza do dziś, jedna z najchętniej kupowanych przez Amerykanów. Do jej lektury przyznawało się kilku prezydentów USA. To historia Johna Galta, który stanął na czele buntowników chcących wyzwolić się ze szponów machiny biurokratycznej, coraz silniej ingerującej w ich życia regulacjami i inwigilacją. „Nie zapominaj, że właściwym stanem człowieka jest wyprostowana postawa, niezłomny umysł i krok przemierzający nieograniczone obszary. Nie pozwól jego ogniowi gasnąć, iskra po iskrze, w beznadziejnych bagnach bycia mniej więcej, nie całkiem, jeszcze nie, wcale nie. Nie pozwól, by bohater twojej duszy zginął w samotnej tęsknocie za życiem, na które zasługiwałaś, lecz nigdy nie zdołałaś osiągnąć”. To książka o hartowaniu ducha.

2. Robert Nozick, Państwo, anarchia, utopia

O ile Rand ujęła libertariański temat w formułę ciekawej powieści, o tyle Nozick spisał swoje przemyślenia w formule pasjonującego, filozoficznego eseju. Ten przedwcześnie zmarły myśliciel był jednym ze współzałożycieli myśli libertariańskiej. Jego książka ma dowodzić, że bezpaństwowy porządek oparty na wolnym rynku, swobodzie i umowach indywidualnych jak najbardziej jest możliwy. Jeśli już państwo, to minimalne – ograniczone do absolutnego minimum: „Państwo minimalne jest najbardziej rozbudowanym państwem, jakie można usprawiedliwić. Każde bardziej rozbudowane państwo narusza ludzkie prawa” – pisał. Przekonywał w książce również, że „Koniec końców można by odnieść wrażenie, że wyzysk Marksistowski jest wyzyskiem ludzkiej nieznajomości ekonomii”. Jego dzieło zostało uznane przez „Times Literary Supplement” za jedno ze stu najbardziej wpływowych książek XX wieku.

 3. Marcin Chmielowski, Przedsiębiorca idei

Dlaczego wolność przegrywa, a liberalne idee są w odwrocie? Marcin Chmielowski doktor filozofii i politolog, ze względu na czasy, w których przyszło mu żyć, napisał swoją rozprawę później niż klasycy myśli libertariańskiej. Dzięki temu miał okazję wyciągać wnioski i nie popadać w pułapki skrajności, z jednej strony radykalizmu, z drugiej – utopistycznego radykalizmu. Chmielowski szuka racjonalnie, pisze o zdobywaniu wolnościowych przyczółków, aby było to możliwe, konieczne jest znajdowanie sojuszników. „Libertarianie, liberałowie i właściwie wszyscy, którzy chcą skutecznie działać w przestrzeni publicznej, muszą stawić czoła problemom znanym menedżerom, zarządcom i przedsiębiorcom innych sektorów niż promocja idei. My też musimy obserwować sygnały rynkowe, wyciągać wnioski ze swoich porażek i na ich podstawie budować przyszłe sukcesy” – pisze. I warto go czytać.

4. Ludwig von Mises, Rząd wszechmogący

Sam Mises nie uznawał się za libertarianina, niemniej ta pozycja zawiera w sobie wielki płomień wolności. I to na kilku płaszczyznach. „Rząd wszechmogący” ukazuje się w USA, gdy na świecie wciąż płonie ogień II wojny światowej. W oczy rzuca się trafność szeregu spostrzeżeń i analiz autora, a przecież w przeciwieństwie do wielu innych pisarzy i uczonych poruszających kwestie wojny, miał od nich mniej danych, dystansu i czasu na zbudowanie spójnych wniosków. Autor „Ludzkiego działania” pisze o nazizmie jako skutku wdrożenia zbrodniczych idei narodowego socjalizmu na trupie całkowicie zdławionego liberalizmu. „Najważniejszym wydarzeniem w historii ostatniego stulecia jest wyparcie liberalizmu przez etatyzm” – pisał. Wykorzenienie i pokonanie liberałów pozostawiło ziejącą dziurę, w Niemczech zabrakło ludzi broniących państwa prawa i demokratycznego porządku. Pomimo upływu wielu lat dzieło jest aktualne, a ekonomista prezentuje w nim nowoczesne, kosmopolityczne sympatie, żarliwie atakując nie tylko socjalizm, lecz również nacjonalizm, które to jego uczeń, Hayek nazywał braćmi bliźniakami.

5. Murray Newton Rothbard, Manifest libertariański

Czymże byłoby to zestawienie bez słynnego „Manifestu Pana Libertarianina”, współtwórcy tego terminu, a na pewno jego największego promotora? Klasyka gatunku, strumień radykalnej, ale i ożywczej myśli. Od kosmopolityzmu, przez totalną krytykę państwa, od obrony prawa do aborcji (dziecko niczym intruz w jego rozważaniach), po obronę wolności słowa. A wszystko w swoim, niepowtarzalnym stylu. „Służba państwu usprawiedliwia wszystkie postępki, które są uważane za niemoralne lub niezgodne z prawem wówczas, gdy dopuszcza się ich prywatna osoba. Libertarianina można poznać po tym, że z żelazną konsekwencją i bezkompromisowo będzie stosował powszechne prawo moralne do osób pracujących w aparacie państwa. Libertarianie nie znają tu wyjątków”. Kto nie czytał, powinien nadrobić zaległości!

Inne wpisy tego autora

5 najlepszych książek o miłości

Zapraszamy na kolejny odcinek „Książkowego SKANERA Warsaw Enterprise Institute”! Mamy luty, a więc walentynkowy miesiąc miłości. Z tego powodu, dość nietypowo tym razem, proponujemy Państwu…

5 najciekawszych książek 2023 roku

Zapraszamy na pierwszy w tym roku „Książkowy Skaner Warsaw Enterprise Institute”. Mamy nadzieję, że po świątecznej przerwie jesteście Państwo głodni… kolejnych ciekawych lektur. Ten rok

5 najlepszych książek o „narodach zjednoczonych”

Zapraszamy na kolejny odcinek „Książkowego SKANERA Warsaw Enterprise Institute”. 24 października obchodziliśmy Dzień Narodów Zjednoczonych – to coroczne święto obchodzone jest z okazji wejścia w