Bezpieczeństwo
Amerykański Pivot na Pacyfik
17.02.2015

Impulsem do wzrostu znaczenia Chin były reformy gospodarcze przeprowadzone przez Denga Xiaopinga kończące okres wielkiej smuty i stagnacji okresu Maoismu. Od tamtego czasu Chińska Republika Ludowa notuje bezprecedensowy ponad 9% wzrost gospodarczy rok rocznie. Z poziomu niesamowitej biedy (w okresie schyłkowym Mao Zedonga PKB per capita Chin był niższy niż Afryki Subsaharyjskiej) Państwo Środka stało się bezsprzecznie graczem światowego formatu i nominalnie drugą największą gospodarką świata. Co istotne komunistyczni decydenci skupili się na kwestiach gospodarczych i nie rozpychali się na arenie międzynarodowej, spokojnie czekając aż będą dostatecznie silni aby wyartykułować swe mocarstwowe ambicje.

Po rozpadzie Związku Sowieckiego w 1991 roku USA uzyskały status hipermocarstwa i nie zagrożone mogły kreować świat na swoją modłę, pełniąc jednocześnie funkcję światowego żandarma, interweniując zbrojnie w wielu regionach globu. Okres rządów prezydenta Billa Clintona to czas bezprecedensowej w historii dominacji jednego państwa nad całą planetą. Wyzwanie globalnemu hegemonowi rzucili islamscy fundamentaliści dokonując 11 września 2001 roku terrorystycznego zamachu na World Trade Center. Administracja nowo wybranego prezydenta Georga Busha juniora zareagowała wypowiadając wojnę terroryzmowi implikacją czego wyły kosztowne wojny w Afganistanie i Iraku. Polityka ta była na rękę zarówno Chinom , które mogły rozwijać swoją gospodarkę pozostając poza głównym obszarem zainteresowań USA, jak i Rosji, która zhańbiona w okresie Jelcyna odbudowywała się dzięki bezprecedensowemu wzrostowi cen ropy naftowej pod panowaniem nowego prezydenta, byłego oficera KGB, Władimira Putina.

W tym samym okresie postępowała integracja europejska, która rozciągnęła się na obszar postkomunistyczny. Pierwszym państwem byłego Bloku Wschodniego w Unii (w zasadzie we Wspólnotach Europejskich) była Niemiecka Republika Demokratyczna. W roku 2004 dołączył już niemal cały obszar postkomunistyczny, a nawet nadbałtyckie republiki radzieckie. Postępująca integracja oraz zanik niebezpieczeństwa ze wschodu skutkowały stopniową redukcją amerykańskiej obecności na Starym Kontynencie.

Sytuację międzynarodową zmienił dopiero Kryzys Finansowy, za którego początek z reguły przyjmuje się upadek banku Lehman Brothers w 2008 roku. Pęknięcie bańki na rynku nieruchomości zepchnęło gospodarkę USA w recesję. Wkrótce kryzys przelał się na cały świat. Szczególnie mocno odczuł go Stary Kontynent, który obciążony olbrzymimi wydatkami socjalnymi pogrążył się w głębokim kryzysie zadłużenia. Unia Europejska utraciła sterowność, państwa południa poddane programom oszczędnościowym coraz wyraźniej skłaniają się w stronę partii populistycznych, Francja, do niedawna jeden z motorów UE, traci swoją pozycję, a Niemcy nie są w stanie utrzymać finansowo na powierzchni całej wspólnoty. Tymczasem Stany Zjednoczone utraciły możliwość interweniowania w każdym punkcie globu w dowolnym momencie. Wojny w Afganistanie i w Iraku nie przełożyły się na żadne wymierne korzyści, a jedynie doprowadziły do poważnej destabilizacji regionu, czego konsekwencją było powstanie Państwa Islamskiego.

Tymczasem Chiny w polityce międzynarodowej postępowały bardzo ostrożnie, mierząc siły na zamiary. Nie angażowały się w międzynarodowe konflikty, dążyły do maksymalizacji swojej bazy gospodarczej i cierpliwie czekały na swój czas. W tym kontekście amerykańska interwencja na Bliskim Wschodzie była dla Państwa Środka błogosławieństwem, przy braku zainteresowania ze strony hegemona kontynuowali wzrost gospodarczy i w 2010 wyprzedzili Japonię. W obszarze najbliższej zagranicy sytuacja Chin jest jednak nie najlepsza, kluczowe dla bezpieczeństwa (zwłaszcza energetycznego) obszary mórz południowochińskiego oraz wschodniochińskiego nie znajdują się pod kontrolą Chin. Chińska marynarka jest w chwili obecnej zbyt słaba aby rzucić wyzwanie US Navy, wspomaganej przez wojska Japanii czy Filipin. Pozycja geograficzna również wymusza na decydentach prowadzenie rozważnej polityki. Sąsiedzi Chin pamiętni doświadczeń historycznym, gdy to Państwo Środka panując niepodzielnie w Azji południowo-wschodniej, wprowadziło system trybutarny wymuszając subordynację państw znajdujących się w ich strefie oddziaływania. Dziś Japonia, Korea Południowa, Taiwan, Filipiny, jak również Malezja, Wietnam czy Singapur w naturalny sposób zwracają się w stronę USA. Istotnym elementem infrastruktury politycznej tamtego obszaru są Indie. Geograficznie stanowiące osobny subkontynent Indie również przeżywają okres rozwoju gospodarczego, ludnościowo nie odstają od swojego największego sąsiada a w niedługim czasie powinny go pod tym względem przegonić.

Chiny muszą odpowiedzieć na te geopolityczne wyzwania jeżeli marzą o rzuceniu wyzwania Ameryce i uzyskaniu tytułu pierwszego mocarstwa świata w XXI wieku. Kluczowym elementem jest, jak już zostało nadmienione powyżej, obszar morski, to właśnie na wschodnim wybrzeżu koncentruje się główny potencjał ekonomiczny. Chińska gospodarka jest podwójnie uzależniona od swobodnego dostępu do wodnych szlaków handlowych. Po pierwsze jest to główna droga dla eksportu, który stanowił koło zamachowe gospodarki od samego początku reform Deng Xiaopinga, po drugie Chiny importują drogą morską gro surowców energetycznych, głównie ropy i gazu z obszaru półwyspu arabskiego, kluczowych dla funkcjonowania przemysłu. Odpowiedzią Smoka a to zagrożenie jest skierowanie swej uwagi ku obszarowi Azji Środkowej, zasobnej w surowce energetyczne . Na tym polu powoli wypierane zostają dawne wpływy Rosji, która z kolei również nie jest bez znaczenia w Chińskiej układance. Niedźwiedź choć mocno podupadły w dalszym ciągu dysponuje ogromnymi złożami surowcowymi, nie tylko energetycznymi. W tym kontekście należy rozpatrywać ostatnie doniesienia o podpisaniu Chińsko-Rosyjskiego kontraktu gazowego. W ten sposób próbują zmniejszyć zależność od transportu morskiego na bardziej zrównoważony morsko-lądowy. Ponadto w celu ominięcia newralgicznego wąskiego gardła w postaci Cieśniny Malakka podjęto strategiczną współpracę z Myanmarem. Jej konsekwencją ma być infrastruktura do transportu ropy i gazu z Kyaukphyu do Kunming. W celu intensyfikacji handlu drogą lądową powstała koncepcja nowego Jedwabnego Szlaku.

Drugim po uzależnieniu od szlaków morskich wyzwaniem geopolitycznym Chin są relacje z najbliższym otoczeniem. Stosunek najbliższych sąsiadów do Państwa Środka należy uznać za co najmniej skomplikowany. Z jednej strony w coraz to bardziej zglobalizowanym świecie wszyscy są powiązani siecią wzajemnych stosunków gospodarczych, a dla większości państw regionu Chiny to główny partner handlowy, z drugiej strony sąsiedzi obawiają się coraz to mniej ukrywającego swoje mocarstwowe ambicję Pekinu. Pierwszym i podstawowym zadaniem Chin w tym obszarze jest odrzucenie rywali jak najdalej od swojego wschodniego wybrzeża. Zadanie to realizują poprzez program rozbudowy floty marskiej, stworzenie strefy obrony powietrznej (Air Defense Identification Zone) oraz wojsk rakietowych zdolnych razić drogocenne amerykańskie lotniskowce, gdyby te zbliżyły się do chińskiego wybrzeża. „Rozpychanie się” na obszarze mórz połodniowo oraz wschodnio chińskiego doprowadziło do licznych konfliktów dyplomatycznych z Japonią (spór o wyspy Senkaku/Diaoyu), Wietnamem, Tajwanem . Konflikt ten jest jednak nie do uniknięcia jeśli Pekin chce myśleć o odrzuceniu amerykanów od sowich wybrzeży a państwa sąsiadujące w większości i tak opowiedziałyby się po stronie Ameryki obawiając się chińskiej dominacji i powrotu systemu trybutarnego. Wszystko to nie może napawać optymizmem chińskich decydentów, pomimo znacznego wzrostu potęgi ekonomicznej (chińska gospodarka jest już dwukrotnie większa od japońskiej) Chiny są otoczone w większości przez państwa wrogie lub potencjalnie wrogie. Dobre relację z Koreą Północną, Myanmarem, Bangladeszem, Pakistanem czy Sri Lanką w żaden sposób nie mogą rekompensować negatywnych stosunków z Japonią, Koreą Południową, Tajwanem, Wietnamem, Filipinami, Malezją, nie wspominając o również rosnących w siłę Indiach.

Indie, począwszy od 1991 kiedy ich gospodarka otworzyła się na świat, a elity po kilku straconych dekadach od uzyskania niepodległości postawiły na liberalizację, przeżywają okres dość dynamicznego rozwoju gospodarczego. Oczywiście nie ma mowy w wzroście na miarę Chin, które w chwili obecnej posiadają pięć razy większą gospodarkę, niemniej jednak wzrost gospodarczy ostatnich dwóch dziesięcioleci w połączeniu z olbrzymim potencjałem ludnościowym plasuje Indie w gronie poważnych graczy w tym rejonie świata. Z geograficznego punktu widzenia Indie stanowią osobny subkontynent oddzielony od reszty Azji potężnym masywem górskim (Himalaje) co utrudnia lądową interakcję z pozostałymi krajami kontynentu. Indie rozbudowują jednak intensywnie flotę morską co w tamtym rejonie świata jest niezwykłym atutem. Nie można również zapomnieć, że Indie widzą same siebie jako mocarstwo i za takie chcą być uważane. Prowadząc dość zrównoważoną politykę starają się utrzymywać poprawne stosunki zarówno z Waszyngtonem jak i np. Moskwą, posiadając pełną świadomość, że to Chiny są ich głównym rywalem. Chiny reagując na rosnącą pozycję Indii stworzyły koncepcje tzw. Łańcuchu Pereł, czyli sieci portów otaczających Ocean Indyjski, wzdłuż swoich szlaków zaopatrzeniowych. Infrastruktura ta łączy ponadto państwa na terenie, których powstaje z Chinami. Państwa takie jak Pakistan, Myanmar, Bangladesz, Sri Lanka czy Somalia w zasadzie już dziś można uznać za część chińskiego systemu trybutarnego.

Innym istotnym elementem chińskiej geopolityki jest rozproszona uwaga światowego hegemona – USA. Stany Zjednoczone interweniują niemal nieustanie w którejś części globu od końca drugiej wojny światowej. Takie działania wymajają utrzymywania potężnej armii, zdolnej do podjęcia wymaganych od niej interwencji, to z kolei pochłania sporą część budżetu. W interesie Chin jest akumulacja zasobów gospodarczych bez ściągania na siebie specjalnej uwagi USA. Takiemu podejściu sprzyjały wojny w Afganistanie i Iraku podjęte przez prezydenta Georga W. Busha a obecnie zaangażowanie przeciw Państwu Islamskiemu oraz konflikt na Ukrainie. W przypadku tych dwóch ostatnich istotną rolę odgrywa Rosja, bezpośrednio interweniując na Krymie i w Donbasie, jak również pośrednio wspierając Asada w Syrii.

Pivot z perspektywy USA, predykcja konsekwencji starcia Stanów Zjednoczonych z Chinami oraz miejsce Polski na nowej szachownicy geopolitycznej świata zostaną poruszone w kolejnych częściach artykułu.

Marek Kułakowski