500 plus, tak jak bon turystyczny. Dobry pomysł, a więc zły
Jerzy Wysocki 05.08.2020

Tylko kilka dni przeżył delikatnie wypowiedziany (o ile w ogóle), dobry pomysł pani wicepremier Jadwigi Emilewicz. Dlaczego został brutalnie stłamszony? A no dlatego, że to pomysł sensowny ekonomicznie i demograficznie, ale bezsensowny, wręcz szkodliwy politycznie. Smutne to, jak zwykle ekonomia przegrywa z polityką.

 

Kalendarium zdarzeń:

  • Wicepremier Jadwiga Emilewicz na temat bonu turystycznego: „Za sprawą tego, że jest to ta blockchainowa płatność, numeryczna, my jesteśmy pewni, że te środki rzeczywiście trafią do branży turystycznej, posłużą rzeczywiście wypoczynkowi rodzinnemu, wypoczynkowi dzieci i młodzieży (…). Tak potwierdzam, będziemy chcieli przechodzić w jak największą liczbę realizacji kolejnych świadczeń właśnie w taki sposób”
  • Media: Nie wnikając w rzeczywiste intencje zawarte w tej wypowiedzi, przyjęły rozszerzającą interpretację, łącznie tytułem wywiadu dla money.pl: „500+ też w formie bonu. Emilewicz: tą drogą chcemy iść”.
  • Była premier Beata Szydło na Twitterze: „Program Rodzina 500 plus w postaci bonów, to pomysł bardzo zły i pozbawiony uzasadnienia. Wprowadzanie takich pomysłów do debaty publicznej podważa zaufanie między rządem PiS i obywatelami. Aż się ciśnie na usta: Nie idźmy tą drogą!”.
  • Jadwiga Emilewicz w rozmowie z Business Insider: „ Nie ma żadnych planów, aby zmieniać sposób realizacji programu naszego rządu, jakim jest 500 plus.(…) Chciałam uspokoić panią Beatę Szydło, autorkę tego programu”.

Oczywiście mnóstwo spekulacji. Czy to nieporozumienie, czy ostra walka rządzących koalicjantów, a może rzeczywiście do rewizji programu 500 plus rząd się jakoś przymierzał, z uwagi na niezawiniony, ale realnie gigantyczny deficyt budżetowy. W sumie mało to ważne skoro wszystko pozostanie po staremu. Czyli nadal bez sensu.

Program 500 plus krytykuję od momentu jego ogłoszenia. Gdy jeszcze Rafał Trzaskowski nazwał błędem podniesienie przez rząd PO/PSL wieku emerytalnego i wychwalał 500 plus, moje poczucie osamotnienia uległo pogłębieniu. Wbrew pozorom, to też powód do satysfakcji. Niegdyś zdecydowana większość twierdziła, że Ziemia jest płaska, zaś Słońce krąży wokół naszej planety.

Ale zakładając na użytek tego tekstu, że program 500 plus to prawda objawiona, czy też jedenaste przykazanie Boże, to czy herezją muszą być dywagacje, jak ów program ulepszyć? Oczywiście, wcisnąć każdemu gotówkę do łapy jest najprościej, pewnie operacyjnie taniej, a przede wszystkim efekt jest spektakularny, gdyż namacalny w banknotach. Ale czy o tu chodzi? O tym, że miał to być program prodemograficzny już wszyscy zapomnieli, bo oczekiwanego wzrostu dzietności nie ma. Według danych z kwietnia tego roku, liczba urodzeń z ostatnich 12 miesięcy spadła do poziomu sprzed wprowadzenia programu. Po krótkim wzroście, od 2017 roku mamy systematyczne spadki.

Oczywiście nie chcę powielać prymitywnych opinii, że ta kasa idzie tylko na alkohol, samochody, telewizory. A idzie. Ale gdyby gotówkę zastąpić dedykowanym bonem, to prawie w całości szła by na dzieci. Tak, jak właśnie bon turystyczny, co premier Emilewicz logicznie tłumaczy.

I jeśli już mówimy, a raczej tylko ja mówię, o rewizji projektu 500 plus, to przypomnę co z uporem maniaka przez lata pisałem.

  • 500 plus tylko na dzieci w rodzinach o niskich dochodach. Rozdawanie kasy zamożnym na szampana sensu nie ma. Warto dać nawet 1000 plus realnie potrzebującym.
  • 500 plus na dziecko, ale gdy rodzice pracują, inaczej to wypychanie kobiet z rynku pracy, także na fikcyjne, płatne bezrobocie.
  • 500 plus nie w postaci gotówki, ale odpisu podatkowego. Powód: jak wyżej.
  • Regionalizacja i zróżnicowanie tej subwencji: tam gdzie można przebierać w ofertach wysokopłatnej płacy (wiem, teraz to się przez wirusa posypało) mniejsze wsparcie albo zerowe, w regionach ubogich – adekwatnie większe.

Ponieważ tak przywołuje swoje teksty o socjalistycznym, bezmyślnym rozdawnictwie, to przy okazji odsyłam do zawsze aktualnej mojej książki „Głos cynika. Terapia liberalna”, której patronem jest ZPP i WEI.