Aptekarskie konklawe traci kontakt z rzeczywistością
Marcin Nowacki 24.01.2020

Zakaz korzystania z adwokata w postępowaniach dyscyplinarnych, jednakowe w całym kraju ceny nierefundowanych leków na receptę, zamach na zawód technika farmaceutycznego, zrzutka z cudzych pieniędzy na apteki na wsi, które na skutek działań korporacji aptekarskiej ze wsi znikają oraz likwidacja aptek franczyzowych – to jedne z „najciekawszych” propozycji uchwał i wniosków na Krajowy Zjazd Aptekarzy, który właśnie rozpoczyna się w Warszawie.

 

Wśród propozycji uchwał na VIII Krajowy Zjazd Aptekarzy znalazły się m.in.:

  1. propozycja podjęcia inicjatywy ustawodawczej zmierzającej do zmiany art. 58 ustawy o izbach aptekarskich w ten sposób, aby obrońcami farmaceuty, którego dotyczy postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej oraz obwinionego mogli być wyłącznie inni farmaceuci należący do izby aptekarskiej, do której przynależy farmaceuta, którego dotyczy postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej oraz obwiniony, z wyłączeniem możliwości ustanawiania w charakterze obrońcy adwokatów lub radców prawnych,
  2. propozycja wprowadzenia regulacji wewnątrzkorporacyjnych w sprawie rękojmi należytego prowadzenia apteki ogólnodostępnej, w której stwierdza się, m.in. że farmaceuta (spółka farmaceutów) nie daje rękojmi należytego prowadzenia apteki ogólnodostępnej, o której mowa w art. 101 pkt 4 Prawo farmaceutyczne, jeżeli m. in. zawarł umowę, niezależnie od jej nazwy, np. umowę franczyzową, umowę o współpracy, umowę konsorcjum, umowę partnerską, umowę patronacką, itp., która np. zawiera zobowiązanie lub prawo farmaceuty (spółki farmaceutów) do używania przy prowadzeniu apteki firmy, nazwy, logo, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu używanego lub wcześniej używanego do oznaczenia innego przedsiębiorcy lub przedsiębiorstwa, w szczególności podmiotu, który prowadzi inne apteki. (podobnych absurdalnych ograniczeń swobody prowadzenia działalności gospodarczej jest wymienionych ponad dwadzieścia).

Wśród propozycji wniosków znaleźć możemy zaś m. in. :

  1. powrót do idei zaprzestania dalszego kształcenia w zawodzie technika farmaceutycznego,
  2. podjęcie przez Naczelną Radę Aptekarską działań zmierzających do wprowadzenia urzędowych cen produktów leczniczych wydawanych na receptę lekarską nie podlegających refundacji ze środków publicznych,
  3. podjęcie przez Naczelną Radę Aptekarską działań zmierzających do wsparcia aptek na terenach wiejskich poprzez stworzenie np. obowiązkowego funduszu wsparcia finansowanego przez apteki o dużym obrocie towarowym.

Powyższe propozycje pokazują, że niektórzy członkowie korporacji aptekarskiej, forsując uchwały sprzeczne z porządkiem prawnym, wciąż nie ustają w wysiłkach stania się faktycznym regulatorem i właścicielem rynku aptecznego.

Tym razem idą jednak dalej. Dotychczas represje korporacji dotykały właścicieli aptek niebędących farmaceutami, których samorząd nieustająco próbuje wyrzucić z rynku. Teraz chce pozbawić prawa wykonywania zawodu (a więc de facto wyrzucić z rynku) także swoich „nieprawomyślnych” kolegów, którzy mieli czelność związać się z dużymi efektywnymi przedsiębiorstwami, zwiększyć efektywność biznesu i atrakcyjność oferty, wchodząc do sieci franczyzowej. Takim działaniem samorząd aptekarski, którego głównym celem powinno być dbanie o sposób wykonywania zawodu, chcę uzyskać kompetencję do (bezprawnego) ingerowania w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej swoich członków.

Chęć wyrugowania z rynku techników to także stały punkt gry korporacji aptekarskiej. Raz im się już prawie udało – pod koniec rządów Platformy Obywatelskiej przepchnęli regulacje o likwidacji kształcenia techników farmaceutycznych, które zostało przywrócone dopiero w ub. roku. To tak, jakby lekarze chcieli zlikwidować kształcenie pielęgniarek, żeby nikt obcy nie pałętał im się po szpitalu.

Zupełnie niezrozumiały jest także postulat zakazania korzystania z profesjonalnej pomocy prawnej w ramach postępowań dyscyplinarnych. Samorząd aptekarski uniemożliwiając udział adwokata czy radcy prawnego ograniczy tym samym prawo do obrony własnym członkom.

Postulat sztywnych cen na leki nierefundowane to po prostu podwyżka cen tych leków i próba określenia, za ile Kowalski ma kupić leki, za które sam płaci w 100%.

Jeśli chodzi o ostatni postulat, czyli aptekarskie „Janosikowe”, to pomysł na rozwiązanie problemu, który się samemu stworzyło. Polega on na tym, aby efektywne apteki dopłaciły do aptek wiejskich, których liczba rzeczywiście od 2,5 roku spada. Problem polega na tym, że spadek liczby aptek na wsiach zaczął się wraz z wejściem w życie regulacji Apteka dla aptekarza, który był postulatem na poprzednim, VII Krajowym Zjeździe Aptekarzy, i który wprowadzono w życie w połowie 2017 roku. Tzw. „AdA” wprowadziła restrykcyjne przepisy dotyczące otwierania nowych aptek, które praktycznie uniemożliwiają powstawanie nowych placówek.

Broń nas Panie przed pomysłami aptekarskiej korporacji!