Austroordoliberalizm
Robert Gwiazdowski 06.05.2014

Dziś w DGP i na forsal.pl wywiad Rafała Wosia z Paulem Craigiem Robertsem – jednym z architektów Reaganomiki, który „przeprasza za neoliberalizm”.

Roberts – przedstawiciel szkoły podażowej – ma słuszny żal, że „neoliberalizm” został zdominowany przez przedstawicieli szkoły popytowej i ilościowej teorii pieniądza. Więc przypomnijmy po raz n-ty,narodziny „neoliberalizmu” nastąpiły podczas tak zwanego „kolokwium Waltera Lippmana”, które odbyło się w Paryżu w 26–30 VIII 1938 roku. Brali w nim udział między innymi Walter Lippman, Ludwik van Mises, August von Hayek, Wilhelm Ropke, Aleksander Rustow, Reymond Aron. Powołali Międzynarodowe Centrum Badań dla Odnowienia Liberalizmu, celem którego miało być formułowanie intelektualnej zapory dla kolektywizmu i socjalizmu. Ich działalność przerwała II wojna światowa. W roku 1947 Hayek zwołał konferencję obrońców wolności do szwajcarskiego Mont-Pèlerin, od którego to miejsca nazwę wzięło Stowarzyszenie Mont-Pèlerin, określane jako „naukowa międzynarodówka neoliberałów”.

Po raz pierwszy terminu „neoliberalizm” w znaczeniu opisowym użył w 1950 roku Jacques Cros w książce „Le néo-libéralisme et la révision du libéralisme, określając nim poglądy Röpkego i Hayeka – a więc Ordoliberała i „Austriaka”.

Za „neoliberalne” uważane były te poglądy ekonomiczno-spoółeczno-politytczne, które broniły wolności przed socjalizmem, marksizmem, faszyzmem i keynesizmem. Zestawienie keynesizmu z faszystami nie ma oczywiście na celu sugerowanie ani związków, ani podobieństw między nimi. Tak to było historycznie.

O Ordoliberalizmie pisałem tu: www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=583

A o Austriakach między innymi we Wstępie do Wspomnień Misesa wydanych przez Janka Fijora.

Niektórzy uważają nawet, że neoliberałowie mieli zamiar stworzyć nowa doktrynę w kontrze nie tylko do socjalizmu i kolektywizmu ale i do liberalnego leseferyzmu (Philip Mirowski and Dieter Plehwe. The Road from Mont Pèlerin: The Making of the Neoliberal Thought Collective. Harvard University Press, 2009).

Ci, którzy od 2008 roku są przezywani „neoliberałami” nigdy sami tak się nie nazywali. Wielu z nich w ogóle nie zajmowało się ideologią tylko analizami czysto ekonomicznymi, albo wręcz ekonometrią. A liberalizm to nie tylko ekonomia! To w pierwszej kolejności polityka. Nie Adam Smith jest „ojcem liberalizmu” w ogóle – to raczej John Locke, do którego nawiązywali Ojcowie Założyciele Stanów Zjednoczonych. Państwo liberalne to takie, które w sferze polityki realizowało postulaty Locke’a, a w sferze gospodarki – Smitha. Dlatego klasyczny liberalizm dzielił się na polityczny i ekonomiczny. Niewidzialna ręka rynku nie mogła działać w państwie Hobbesa. Mogła zacząć działać w państwie opisanym w „Dwóch traktatach o rządzie”. Dlatego neoliberałowie – zarówno Ordoliberałowie, Austriacy, jak i Friedman tak dużo miejsca poświęcali państwu i polityce – a nie samym równaniom ekonomicznym.