Bakuła forever!
Cezary Kaźmierczak 05.05.2014

Wielkiego odkrycia wczoraj dokonałem, nie chwaląc się. To malarka i – chyba – pisarka też. Hanna Bakuła.

Przedstawiła wczoraj ta Pani w radio szereg niebywale postępowych poglądów na temat facetów, od których ponoć jest specem. Tak twierdzi przynajmniej, bo fotografie raczej nie potwierdzają, że była to obserwacja uczestnicząca.

Według Pani tej występują dwa typy mężczyzn.

Pierwszy to “sienkiewiczowski jełop”, który odnośnie kobiet to “porywa, gwałci i robi dzieci” a ponadto “łowi ryby z kolegami i śpi w namiocie we dwóch, co jest dość wymowne”… Niczym innym poza tym porywaniem, gwałceniem, robieniem dzieci, no i tymi rybami się nie zajmuje.

Drugi typ to “Wnuczek Babuni”, typ całkowicie strofowany i zarządzany przez kobietę, której on oddaje wypłatę, a ona potem wydziela mu na fajki i ciągle go strofuje: “Kaziu załóż szalik bo się przeziębisz / Kaziu zamknij okno bo wieje”.

Podobno każdy “Fchancuz” gdyby od swojej kobiety usłyszał: “Masz rozpięty rozporek. Zapnij”, to byłaby jego ostatnia rozmowa z Partnerką. Rozwód. “Fchancuzi” znajdują się na wyżynach niedostępnych polskiego “Wnuczek Babuni”.

Na pytanie dziennikarki na jakich facetów, nasza ekspertka trafiała w życiu – ciężko westchnęła, że “niestety, na Wnuczków Babuni, jako silna kobieta”. Z tej wypowiedzi wnoszę, że nasza ekspertka marzy o tym, żeby popadł jej się jakiś “sienkiewiczowski jełop”. No ale ten mając do wyboru Bakułę lub ryby, wybrał ryby. Czemu się zresztą nie dziwię.

Bakuła wypowiedziała się też na temat przyszłości. Rodzina jako taka, którą dzisiaj znamy, zaniknie. Będą rodziny “transpłciowe”, cokolwiek to znaczy, w “najrozmaitszych konfiguracjach”, cokolwiek to znaczy. A jak się jakieś dziecko normalnie urodzi, to będzie to rzadkość i przypadek, bo dzieci najczęściej będą się rodzić z próbówki i in vitro. Taka będzie przyszłość według malarki i pisarki Bakuły.

Przyznam się szczerze, że bardzo dawno nie miałem okazji wysłuchać tylu nowoczesnych i postępowych treści, przez te zaledwie kilka minut jazdy samochodem i z wielkim bólem opuszczałem samochód, bo się z koleżkami na kolację w Zielonym Niedźwiedziu umówiłem.

Dość łapania ryb w mętnej wodzie! Czas łapać człowieka! Czas na weryfikację teorii Bakuły.

Wróblewski. Patrzę na te kaprawe oczka. Obsługuje nas bardzo ładna kelnerka. Porwie czy nie porwie? Znam typa ze 25 lat i nie słyszałem, żeby kogokolwiek porwał. Ale kto go tam wie? Te wyjazdy na Mazury, dość częste… Pewnie tam porywa, gwałci, robi dzieci no i na pewno łowi ryby tam, Mazury w końcu. Tylko w namiocie nie śpi we dwóch, bo ma tam dom. Ale zresztą kto go tam wie. Inni też nie lepsi. Talaga – w kółko gada o Wschodzie, gdzie jak wiadomo porwania i gwałty są na porządku dziennym. Gorzej trochę z robieniem dzieci, ale to szczegół. Taki – nie przymierzając – Ruski to śniadania nie zje zanim kogoś nie porwie i zgwałci. Idol pewnie. Wzór. Rybałka się marzy? Te rzeczy… Barrrrrrdzo podejrzane. Nowacki. Czoło a la typ przestępczy Lombroso, więc też chyba nie “Wnuczek”. Też porwania, gwałty, robienie dzieci i ryby. Niezła menażeria…

Muszę kończyć, bo czas kogoś porwać! Więcej Bakuły!