Bardzo niskie morale KOD
Cezary Kaźmierczak 17.05.2016

Prześladował mnie od pewnego czasu pewien leming, który wydzwaniał do mnie w różnych sprawach. Żadne: “to zadzwoń człowieku do posła Pięty”, albo “skontaktuj sie z posłanką Pawłowicz” nie pomagało. Znamy się z dawnych lat i mimo instrukcji KOD, żeby “szczególnie uważać na starych znajomych”, kontaktował się ze mną.

Jak wczoraj zadzwonił, olśniło mnie:

– Słuchaj, ja mam żonę i dziecko, nie dzwoń więcej do mnie… – w pół słowa przerwałem jakąś strzelistą tyradę

– O co kaman??? – zapytał zdumiony

– Nic, po prostu się boję…

– Co Ty pierxxxxxsz???

– Nic, Ciebie na pewno śledzą, obserwują, słuchają… Ja mam żonę i dzieci, nie chcę mieć kłopotów…

– Ochuxxxś?

– Nie, ja po prostu nie chcę siedzieć… Nie dzwoń więcej…

– A… tak to sobie wymyśliłeś… – w tym momencie przerwałem rozmowę.

Mówiąć szczerze, z powyższego, w miarę precyzyjnie odtworzonego dialogu wynika, że osobnik nawet nie wierzy we własną propagandę.