Ekologiczny konkurs Miss Świata
Dariusz Matuszak 16.07.2019

Nie ma żadnych wątpliwości, że ekosekty są w stanie zniszczyć wszystko. Pisząc wszystko nie posługuję się żadną przenośnią, tylko mam na myśli każdy aspekt życia. Niektórzy fanatycy już postanowili zaprzestać się rozmnażać, co akurat jest bardzo dobrą wiadomością. Jak przekonują,   każde dziecię zostawia węglowy ślad, a poza tym Ziemia i tak jakoby jest przeludniona. Nie zostali jeszcze skopcami, ale na wszelki wypadek wycinają już sobie to, czy owo. Według mnie całkiem niepotrzebnie, bo ich ekodieta do minimum zmniejsza ryzyko, że będą mieli potomstwo. Ani kwiat nie rozkwita, ani ptak do lotu się nie podrywa.

 

Ponieważ sami ekofanatycy nie są szczęśliwi (trudno żyć w błogości wiedząc, że za 12 lat Ziemię czeka zagłada) to, by jakoś podnieść się na duchu, postanowili uczynić nieszczęśliwymi innych. Mechanizm to w psychologii znany i wielokrotnie opisywany. Sam go stosowałem. W przedszkolu miałem taki mały plastikowy czołg, w którym złamała się lufa. Kolega również miał, ale niestety z całą lufą. Nakłamałem mu, że taki zepsuty jest lepszy, więc w swoim też lufę złamał. Od razu się lepiej poczułem.

Fanatycy knują więc jak narzucić nam swój styl życia, żebyśmy byli tacy jak oni, a póki co psują co tylko się da. Daruję sobie opisy całej apokalipsy jaka rzeczywiście nas czeka, gdy już zatrują wszystkim mózgi i serca. Opowiem o jednej drobnej sprawie.

Ogólnie lubię okoliczności przyrody: szemrzący strumyk, kwiatuszki, ptaszęta o poranku, skalne turnie, palemkę w drinku, czy wycie szakali na pustyni. Oglądam więc sobie czasami filmy o naturze. A to fokę pokażą, a to niedźwiadka, antylopę na Serengeti, czy wodospad Salto Angel.

Niestety coraz częściej w owych filmach o przyrodzie zamiast oglądać np. gody muflonów, to widzę zardzewiałe puszki, jakieś wyrobiska, kominy, torby foliowe, żelazne pręty i rury, hałdy popiołu i wysypiska śmieci. Jak już pokażą niedźwiadka to właśnie okazuję się, że stracił swój habitat, odpływa bezradny na roztapiającej się krze w siną dal, zostawiając swe małe misiaczki na pewną śmierć. Kwiatek zaraz uschnie od kwaśnego deszczu, wielka, wywołana przez globalne ocieplenie powódź rozdziela małe sarenki od ich mamusi, więc one rzucą się za nią w wodę i utoną. Na Florydzie, z zimna wywołanego ociepleniem zdychają węże i spadają z drzew, a każdy żółw od razu zaplątany jest w worek foliowy zupełnie jakby z Biedronki zakupy pakował.

Wszystkim obrazkom towarzyszy opowieść o śmiertelnym zagrożeniu wywołanym działalnością człowieka, powodziach, suszach, tajfunach, piekielnych upałach. Każda padła mysz, złamana gałąź, uschłe drzewo, rozgrzebane mrowisko, burza na campingu to dowód na niszczycielską działalność człowieka. Zupełnie jak ta wiewiórka z warszawskiego parku, która zdechła w pniaku drzewa przewidując, że za dwa lata PiS pozwoli na masową wycinkę. Generalnie we wszystkich tych nowych filmach przyrodniczych jest jak w dowcipach o Łotyszach: a wokół tylko śmierć i halucynacje z niedożywienia.

Pomyślałem sobie jakby to było, gdyby podobną narrację stosować opowiadając o innych rzeczach. Np. jak mogłaby wyglądać relacja z wyborów Miss Świata

Oto Ludmiła, piękna przedstawicielka Rosji. Ale nie dajmy się zwieść pozorom. Jej uroda jest niezwykle krucha. Ludmiła jeszcze utrzymuje formę, ale jeśli nie będzie kontrolować swej diety, to już niedługo się roztyje. Na jej pięknej skórze pojawi się cellulitis. Urośnie jej tyłek, a tłusty brzuch będzie wylewał się z bikini, w którym się przed nami prezentuje.

Obraca się pięknie, ale przecież z powodu otyłości grozi jej zwyrodnienie stawów, które będą musiały dźwigać dodatkowe kilogramy. Dosięgnąć ją mogą choroby związane z krążeniem i opuchną jej nogi. Nie będzie już w stanie zapiąć na swych zgrabnych stópkach szpilek, w których z taką gracją się porusza. Tam gdzie dziś widzimy jeszcze posągowe uda i smukłe łydki zobaczymy także workowate i wrzecionowate poszerzenia żył, czyli żylaki. Jeśli Ludmile dopisze szczęście będą to tylko pajączki naczyniowe. Gorzej, jeśli okaże się, że cierpi na żylaki żyły odpiszczelowej. Jeśli któryś z nich pęknie Ludmiła może wykrwawić się na śmierć. Z powodu otyłości będzie się też pocić i sapać przy najmniejszym wysiłku. Ludmiła musi bezwzględnie zrezygnować ze słodyczy i rzeczy tłustych. Nawet jeśli później schudnie, to otyłość pozostawi swe ślady w postaci rozstępów. Z brzucha i tak kształtnych jeszcze dziś ramion zwisać jej będą także zbędne fałdy skóry.

A oto piękna reprezentantka Ukrainy Oksana. Ksenia z dumą obnosi swój biust, ale musimy być świadomi, że co roku na raka piersi na świecie umiera pół miliona kobiet. Uchronić ją mogą przed nim systematyczne badania – mammografia. Nie wolno lekceważyć żadnego guzka, który da się wyczuć. W czwartym stadium raka nic już nie ocali pięknej dziś Oksany. Pozostaną jej miesiące, jeśli nie tygodnie życia. Zanim umrze w męczarniach, to wcześniej z powodu chemioterapii straci swe wspaniałe kruczoczarne włosy.

A teraz wspaniała blondyna 18-letnia Jessica z Ameryki. Jej chłopak w jednym z wywiadów powiedział, że razem chcą się poświęcić walce z niewolnictwem dzieci. Jeśli Jessica rozpoczęła już życie intymne, to powinna robić to odpowiedzialnie. Zwłaszcza jeśli ma dużo partnerów. Musi się więc regularnie badać na obecność chlamydii, która może doprowadzić do zapalenia szyjki macicy, albo na przykład cewki moczowej. Potrzebne są też testy na obecność wirusa HIV. Nawet najlepsze zabezpieczenia nie dają Jessice gwarancji całkowitej ochrony przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Lekarze z całego świata donoszą o nowej odmianie kiły, która nie poddaje się żadnemu leczeniu. Jessica może zarazić nią swych partnerów.

Sława, pieniądze niosą ze sobą wiele zagrożeń nie tylko dla Jessici, ale dla wszystkich uczestniczek finałowego konkursu. Narkotyki, alkohol nie tylko zrujnują karierę ale też pyszną urodę dziewcząt. Alkoholizm to nie tylko choroba indywidualna, ale też już społeczna rujnująca życie rodziny i wspólnoty. WHO szacuje, że z powodu alkoholu co roku na świecie umierają trzy miliony osób.

Już teraz trzeba myśleć o przyszłości i zadbać o siebie zanim na starość dopadną kłopoty z wątrobą, woreczkiem żółciowym, nierzadko grzybicą paznokci, dolegliwości kręgosłupa, czy kamica nerkowa. Wiele z nich straci zęby i będzie musiało posiłkować się sztuczną szczęka. Czy takiej przyszłości chcemy dla tych pięknych dziewcząt? Czy rzeczywiście musi czekać je zagłada?