Gugała forever!
Cezary Kaźmierczak 05.05.2014

Od dawna staram sie unikać słuchania/oglądania tzw. “dyskusji publicystów”. Robi to każdy chyba, kto się na czymś zna. Chyba, że sado-maso. Wcześniej czy później bowiem natknie się na jakąś “dyskusję publicystów” w temacie, o którym ma pojęcie i bez najmniejszego trudu po 60 sekundach zorientuje się, że “publicyści” nie mają bladego pojęcia o temacie, w którym się bezwstydnie wypowiadają.

To jest plaga polskich mediów, te festiwale ignorancji.

No ale dzisiaj znowu podkusiło. Zamiast słuchać sobie spokojnie Muddy Watersa czy B.B. Kinga bezmyślna łapa powędrowała na przycisk “3” na kokpicie samochodu. Radio Tok FM. Dyskusja publicystów. Gugała.

Tylko włączyłem te przeklęte urządzenie Pan ten był łaskaw oświadczyć, że głównymi przedstawicielami rosyjskich interesów na Ukrainie są ukraińscy oligarchowie, bo się “uwłaszczyli na majątku poradzieckim”.

Kompletna ignorancja i nieznajomość stanu rzeczy. Pomijam już zupełnie związek przyczynowo-skutkowy, który jak przypuszczam powstał wyłącznie z faktu, że Pan ten zapragnął jakoś tam dokończyć zdanie.

Ukraina nie jest w łapach rosyjskich niemal wyłacznie dzięki oligarchom. To oni są główną siłą, która przez lata blokowała i gospodarczo, i politycznie interesy rosyjskie na Ukrainie. Przez większość czasu od upadku Związku Sowieckiego, tzw. klan doniecki, uważany przez ingnorantów polskich za prorosyjski, miał pełnie władzy na Ukrainie, a na Wschodzie przez cały czas i mógł robić co chciał.

Nie sprzedali Rosjaniom nic. Nawet budki z piwem. Robili to oczywiście w imię swoich interesów finansowych, bo przecież rosyjska oligarchia by ich zjadła natychmiast, ale akurat to nasi najwięksi sojusznicy na Ukrainie. Dość trafnie ujął to Wiktor Janukowycz, jak był jeszcze gubernatorem Doniecka, oświadczając: “Nie wpuścimy tu Rosjan. Ukradniemy wszystko sami!”

Generalnie wspieranie ukraińskich oligarchów leży w naszym interesie, bo stanowia oni siłę stabilizującą na Ukrainie (i trzymającą za twarz polityków) plus barierę nie do przebicia dla Rosjan.

To własnie ukraińscy oligarchowie sfinansowali dużą kampanię “Czeczenia zaprasza”, jak Rosja chciała na Wschodzie masowo rozdawać Ukraińcom rosyjskie paszporty. To m.in. dzięki ich pieniądzom i zaangazowaniu ten projekt rosyjski (poza Sewastopolem) upadł.

No ale dla specjalisty Gugały to nbic nie znaczy. On jako publicysta wie lepiej.

W ogóle Pan ten wyrasta na mojego faworyta. Jak mnie poprzednio podkusiło i sie na niego natknąłem, wziął był wygłosił inną złotą myśl – nie ma żadnego dowodu na wzrost cen w krajach, które przyjęły Euro, poza wzrostem cen!