Inwigilacja
Robert Gwiazdowski 06.05.2014

Kończyliśmy wielki raport dla Opolszczyzny na temat utworzenia Specjalnej Strefy Demograficznej. W skrócie: co zrobić, żeby Opolanie nie wyjeżdżali do Niemiec, żeby Opolanki rodziły w Opolu. Potrzebnych jest więcej miejsc pracy. Żeby one były, potrzebne są lepsze warunki dla przedsiębiorców i bardziej do ich potrzeb dostosowane zasoby rynku pracy. I w pierwszym wpisie po przerwie miałem o tym właśnie . Ale działo się tyle, o cym wcześniej nie pisałem, że pakiet dla Opolszczyzny może poczekać. Ekscytowały mnie wydarzenia na Ukrainie, zwłaszcza w związku z liczny mi wcześniejszymi artykułami o relacjach gospodarczych z Rosję. Ale te relacje teraz też mogą poczekać.

Trybunał Konstytucyjny przystąpił do rozpoznania sprawy zgodności z konstytucją przepisów dotyczących uprawnień służb specjalnych do inwigilacji obywateli. Napisałem o tym felieton w Rzepie, (http://www.rp.pl/artykul/1098655-Lewiatan-ministra-Sienkiewicza.html) ale na stronie głównej portalu www.rp.pl wisiał w środę tylko do południa. Widocznie wyjątkowo nie wzbudził zainteresowania czytelników. Może rzeczywiście rację miał Fromm, w „Ucieczce od wolności”, że ludziom wolność nie jest do niczego potrzebna, bo „nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął”. Bo przecież jaki mógł być inny powód, że ten akurat felieton wisiał tylko do południa? Ale inaczej niż innych, mnie wolność fascynuje. Więc będę o niej uparcie pisał, nawet jak nie ma komu czytać. Bo wolność łatwo się traci. A jest z nią jak ze zdrowiem – „ten tylko się dowie jako smakuje, aż się zepsuje”.

Sprawa „porwania” byłego Prezesa Orlenu przez służby specjalne, która przypomniałem w Rzepie to przecież tylko wierzchołek góry lodowej, ale felieton ma swoje ograniczeni a – 2,5 tys. znaków. Tutaj takich ograniczeń nie ma więc przypomnę inne działania służb.

W 2011 roku służby specjalne zatrzymały też Marka Serafina – członka kolejnego zarządu PKN Orlen. Wyszedł po 40 dniach. Do dziś – po ponad dwóch latach – nie ma aktu oskarżenia. No ale stanowisko stracił natychmiast. RN PKN Orlen miała do ABW duże zaufanie. Zupełnie inaczej niż zarząd PGNiG, który, według dzisiejszego Pulsu Biznesu, na polecenie MSP, wynajął do inwigilacji swojego wiceprezesa prywatnych detektywów, by sprawdzili między innymi czy nie chodzi na dziwki!

http://www.pb.pl/3611159,96255,jak-pgnig-inwigilowalo-wiceprezesa

Dlaczego prywatnych? Widocznie do ABW nie mieli zaufania, co oburzyło w rozmowie z PB byłego wiceszefa ABW, który był jednym z oskarżonych w sprawie porwania Modrzejewskiego ale, w odróżnieniu od ministra Siemiątkowskiego, został uniewinniony (choć zdaje się, że jeszcze nie prawomocnie)!

Bardzo frapujący był przypadek Bogusława Marca. Jak za czasów PiS został prezesem PGNiG – kluczowej spółki dla bezpieczeństwa energetycznego w strategii tej partii, to mu ABW, nad która nadzór sprawował premier, odebrała certyfikat dostępu do informacji niejawnych. I prezesem być przestał. Został za to prokurentem – za wiedzą i zgodą premiera. Tak służby specjalne prowadziły politykę kadrową nawet premierowi Kaczyńskiemu.

Ale cóż to może obchodzić zwykłych ludzi, którzy nie mają szans zostać członkami zarządu PKN Orlen, czy PGNiG?

To przypomnijmy, że w czasach gdy słynny Tomek, Agent Tomek, wyrywał podejrzane, jeden z jego przełożonych osobiście ponad 6 tys. razy siedział na podsłuch!!!

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/byly-wiceszef-cba-podsluchiwal-6-tys-razy,180162.html

Sędziowie TK podczas rozprawy dopytywali służby co by im przeszkadzało w pracy!!! www.wyborcza.pl/1,91446,15737767,Sluzby_w_TK_o_tym__jakie_uprawnienia_nie_sa_im_potrzebne.html

Konstytucja im przeszkadza!!! Gdyby jej nie było służby skuteczniej zwalczałyby przestępstwa!

Jak PiS podsłuchiwał i podglądał, to był zły uczynek. A jak podsłuchiwać i podglądać będą agenci PO to będzie dobry uczynek? Ja pruderyjny za bardzo nie jestem – więc jak chcą podglądać z kim sypiam – jak prezesa Szkałubę – proszę bardzo. Może przynajmniej pod tym względem się czegoś nauczą. Ale nie chcę żeby mogli podglądać sędziów. Bo ja się nie wstydzę a oni mogą!

Więc trzeba sędziom uświadomić, że nie będą orzekali tylko w naszych sprawach. To sa też ich sprawy.

Minister Sienkiewicz praktycznie w przeddzień posiedzenia Trybunału Konstytucyjnego na łamach GW postraszył sędziów… Putinem.

http://wyborcza.pl/1,75968,15699303,Nie_oslabiajmy_naszego_bezpieczenstwa.html

Bo w tych trudnych i konfliktowych czasach, służby muszą mieć środki, żeby nas inwigilować. Można powiedzieć, że nie jest źle. Lepiej niżby postraszył sędziów materiałami operacyjnymi! Bo przecież sędziowie Trybunału, którzy mają zdecydować, czy przepisy o inwigilacji są zgodne z konstytucją są ważniejsi niż prezesi spółek skarbu państwa! Nieprawdaż? Trzeba więc wiedzieć z kim sypiają sędziowie! Dla naszego bezpieczeństwa!