Kiedy ludzie postępują rozsądnie.
Robert Gwiazdowski 06.05.2014

Tak! Tusk z Rostowskim doprowadzili kraj na skraj bankructwa. Dlatego muszą coś zrobić z OFE. Robią to pod osłoną dobrowolności tylko i wyłącznie z powodów PR-owskich. Zamiast powiedzieć „bankrutujemy,” mówią „reformujemy system emerytalny”. Ładniej brzmi. Nie rozumieją w czym tkwi problem.

Ale zniesienie przymusu bycia w OFE jest wartością samą w sobie. To dobrze, że jest aż tak źle, że już nie ma wyjścia. „Ludzie postępują rozsądnie dopiero wówczas jak wszystkie inne możliwości zawiodą” – powiada jedno z dwóch najsłynniejszych praw Murphy’ego.

Pominę tym razem zasadność (a raczej jej brak) zabierania mi pod przymusem „składki”, żeby za nią OFE kupowały obligacje, na wykup których będę musiał zapłacić jakiś inny podatek. Nie mogę zrozumieć, jak ktoś, kto mieni się „rynkowcem”, a przecież za takich uchodzą wszyscy zwolennicy OFE, może być zwolennikiem istnienia przymusu płacenia podatków na rzecz prywatnych instytucji? Wolny rynek jest wolny, albo go nie ma. Nie można być trochę w ciąży.

Po zmianach gorzej nie będzie. Lepiej pewnie też nie, ale może być. Kiedy? Jak emerytura z ZUS wyniesie tyle, ile te, które są obecnie wypłacane z OFE – 90 zł. Bo kiedy ludzie postępują rozsądnie? No kiedy…?