Marianna albo rzecz o paranoi
Cezary Kaźmierczak 08.05.2016

Ostatnio pewna sympatyzująca z PO osoba założyła się ze mną, że PiS będzie rządził 8 lat. Ja nie wiem ile PiS będzie rządził, ale z przekory podjąłem zakład. No i wygląda na to, że przegram, bo na dzień dzisiejszy, to PiS może przegrać tylko z samym sobą. Tak to wygląda.

Powodem jest odpychanie przez opozycję od siebie wszystkich zdroworozsądkowych ludzi środka i robienie z siebie alternatywy wyłącznie dla oszołomów. Najbardziej jaskrawym chyba tego przykładem jest kuriozalna i groteskowa instrukcja “A kiedy przyjdą także po mnie…”, co znakomicie sparodiowała Weronika Zaguła https://www.facebook.com/zagulaweronika/videos/1006578709438998/?pnref=story. W zasadzie ten kuriozalny tekst można po kabaretach śpiewać, jak niegdyś Dekret o Stanie Wojennym w Piwnicy pod Baranami.

Zastanawia mnie skąd tak prymitywna, głupia, nieadekwatna komunikacja opozycji? I nie wiem. Jedyne co mi przychodzi do głowy, że to jakiś syndrom odstawienia podobny, jak przy leczeniu uzależnień. Odnaleźć się nie mogą. Od ręki potrafię wymienić z 8 moich fejsbukowych znajomych – sympatyków KOD. Jeden to idiota, ale reszta do dość ogarnięci i rozsądni zdawałoby się ludzie. W zasadzie wszyscy to środowisko reklamowe – powinni więc wiedzieć, że reklama to “prawda dobrze powiedziana” i to, i tylko to działa. Opowiadanie rzeczy z dupy wziętych jest całkowicie przeciw skuteczne. Żaden z nich nie odważyłby się przy reklamie proszku do prania napisać, że “krawaty wiąże”, jak “nie wiąże”. Ale tutaj przeszkód nie widzą – “krawaty wiąże”.

Mnie to tam ani grzeje, ani ziębi – choć w interesie kraju jest silna i poukładana opozycja. Rząd wtedy lepiej rządzi, po prostu. Ale u nas się nie zanosi. Wygląda na to, że ten obłęd i paranoja będzie się pogłębiał – obłęd, który na końcu będą już kupowali całkowicie odrealnieni osobnicy. Zamiast poruszać się w obszarach realnych i prawdziwych, i tutaj kontrować rząd – wybrano baśnie z tysiąca i jednej nocy, jakiś bełkot o aresztowaniach i poruszaniu się ze szczoteczką do zębów oraz ciepłym sweterkiem.

Poza tym syndromem odstawienia – nie bardzo umiem znaleźć wytłumaczenie tego oderwania od rzeczywistości i działania na własną szkodę. Może jeszcze jest to podobne do diagnozy paryskiego Marca 1968, genialnie sformułowaną przez Stanisława Staszewskiego w słynnej Mariannie – https://www.youtube.com/watch?v=imcql6offzI

Idą po Was. Dochtorzy. Psychiatrzy.

Fot. Lukas Plewnia/ Creative Commons/ flickr.com