Mumia Europejska w akcji
Cezary Kaźmierczak 21.09.2015

To co się dzieje budzi przerażenie. I naprawdę nie chodzi o to, żeby kogokolwiek czymkolwiek epatować.

Po prostu chyba nie ma czegoś takiego jak Unia Europejska.

Jest?

Wystarczy pół miliona, czy milion ludzi z 10 babami z dziećmi na przedzie, żeby sobie wejść do UE, gdzie się chce i jak się chce! Właściwie to niewiarygodne. Nawet 400 Hunów na karłowatych koniach nie trzeba!

Przekraczałem ostatnio granicę Bośnia – Chorwacja (UE) – pogranicznik wziął paszport, stuknął nim 3 razy o rękę i bez otwierania mi oddał (!) oraz granicę Chorwacja – Słowienia (Schengen) – to samo, tyle że bez trzykrotnego stuknięcia paszportem.

Ochroną “naszych” granic zajmuje się agenda Frontex z siedzibą w Warszawie! Podobno mają uratować jedną inwestycję deweloperską w Warszawie i wynająć połowę wieżowca. Mają za co – ich budżet to 86 mln Euro, zatrudniają ponad 300 osób no i mają chronić granice UE!

Działalność prowadzą, owszem, ale bardziej kabaretową chyba. Wysłali na Węgry, które zdaje się chyba jako jedyne zamierzają bronić prawa… 6 mln euro i 58 doradców!!!

To zresztą wszystko przypomina jakąś szmirowatą szopkę. Mumia Europejska ma w planie w tym tygodniu, pod kierunkiem naszego Umiłowanego Przywódcy, Donalda Tuska, “Prezydenta Europy” rodzielić pomiędzy kraje członkowskie 160 tys. imigrantów. Wspaniale! Tyle tylko, że Mumia Europejska bez granic wpuściła do siebie już 500 tysięcy imigrantów! Co z rożnicą?

Siąść i płakać.