Nadziei znikąd. W podatkach koalicja POPIS trzyma się dobrze.
Cezary Kaźmierczak 23.10.2014

Wczoraj brałem udział w panelu dyskusyjnym „Zarządzanie podatkami i uchylanie się od opodatkowania” na konferencji zorganizowanej przez Instytut Ekonomiczny Społecznej Akademii Nauk. Panel prowadziła była minister skarbu Prof. dr hab. Aldona Kamela-Sowińska.

Wśród najważniejszych panelistów byli m.in. Agnieszka Królikowska – Wiceminister Finansów oraz Prof. dr hab. Witold Modzelewski  – główny doradca podatkowy opozycji.

Wnioski są zatrważająco smutne. Powiem krótko – ratunku znikąd.

W pewnym momencie miałem wrażenie, że znajduje się na jakieś konferencji kryminalistycznej a nie podatkowej. Skądinąd jednym z panelistów był prok. Jacek Łazarowicz z Prokuratury Generalnej.

Z wypowiedzi Minister Królikowskiej i Doradcy Modzelewskiego, wynika w zasadzie jedno, żeby wycisnąć jak cytrynę ich oświadczenia – kradną głównie międzynarodowe grupy przestępcze – chodzi o przestępstwa karuzelowe VAT – ale uszczelniać, komplikować, ścigać, zwiększać kontrole etc – trzeba absolutnie wszystkich. Wszystkich.

Na moją sugestię, że ktoś dał jednak narzędzia tym międzynarodowym grupom przestępczym, żeby móc w Polsce masowo wyłudzać VAT – odpowiedź jest zgodna. To Unia Europejska. Skala wyłudzeń wg. prof. Modzelewskiego to 2% PKB. Forsa wyprowadzana za granicę. Dlaczego zatem w innych krajach UE nie przybrało to takiej skali – brak odpowiedzi.

Na moją sugestię, że nowa, prosta ustawa o VAT mogłaby zmienić ten stan rzeczy, dowiedziałem się od minister Królikowskiej, że… „uproszczenie przepisów jeszcze zwiększyłoby wyłudzenia”, w czym z entuzjazmem poparł ją prof. Modzelewski. 

Na moje pytanie dlaczego z powodu międzynarodowych grup przestępczych, z którymi nie dajecie sobie rady ma cierpieć zakład fryzjerski zatrudniający 3 pracowników, reakcja była natychmiastowa: W Zadupiu Dolnym zakład fryzjerski został użyty do wystawienia faktury na 2 mln złotych na lewe paliwo.

W dorozumieniu zatem z powodu tego zakładu trzeba tępić wszystkich, bo mogą być użyci. Ręce opadają.

W sprawie podatków mamy koalicję POPIS. Niestety.

Mam wrażenie, że przegramy z nimi dyskusję o prostych podatkach. Mają doskonale przygotowaną narracje: tworzenie totalnego zagrożenia (międzynarodowe grupy przestępcze, wszyscy kradną, 2% PKB, trzeba to uszczelnić bardziej wyrafinowanymi przepisami, bardziej ścisła kontrola etc) i oni są w stanie temu zapobiec jak dostaną narzędzia.

Widzę, że wyraźnie prof. Modzelewski ma ochotę napisać nową ustawę o VAT, w przypadku gdyby PIS doszedł do władzy. I mam wrażenie, że ją napisze.

Na moją uwagę, że istnieją podatki, w których NIE DA SIĘ OSZUKAĆ, jak np. podatki ryczałtowe typu podatek rolny. Zero reakcji.

Przy okazji proponuje zapamiętać jedno nazwisko, bo człowiek ten ma zapewne przed sobą wielką karierę – to Prof. dr hab. inż. Czesław Jędrzejek z Politechniki Poznańskiej, który zgłosił postulat utworzenia systemu informatycznego (zapewne przyjąłby zlecenie), który za „jednym naciśnięciem klawisza” pokaże „wszystkie bilingi telefoniczne, wszystkie konta, wszystkie przelewy, wszystkie deklaracje etc. każdej firmy” No wszystko pokaże.

Siąść i płakać.

Warto też zwrócić uwagę na jedno ważne oświadczenie minister Królikowskiej, która powiedziała, że praktyka zmiany interpretacji i naliczania podatkow 5 lat wstecz jest niedopuszczalna. Pytanie tylko, czy jest to jej prywatny pogląd, czy zmiana stanowiska MF? Na marginesie ciekawe, co na to minister Kapica, to przecież jego popisowe danie. Faktem jest, że po naszej sierpniowej histerii w tej sprawie akcja „5 lat wstecz” została zatrzymana – pytanie tylko, czy jest to wstrzymanie, czy zaniechanie i zmiana polityki MF w tym zakresie. Tak czy inaczej jest to jakaś iskierka w tym tunelu szaleństwa.