Nagroda Szczęściarz Roku 2015 przypada…
Cezary Kaźmierczak 05.01.2016

Uwaga! Uwaga! Nagroda Szczęściarz Roku 2015 przypada… dla PiS i Jarosława Kaczyńskiego!

Gdyby ktoś nie wiedział, właśnie dzisiaj przypada 1. rocznica brawurowej deklaracji Adama Michnika, że Bronisław Komorowski przegra wybory, jak “pijany przejedzie na pasach niepełnosprawną zakonnicę w ciąży”. PiS powienien jakieś uroczyste obchody zrobić.

W ogóle PiS powienien wielkie obchody robić na cześć i w ogóle:

1. Gdyby Bronisław Komorowski postanowił nie prowadzić kampanii wyborczej i nie wychodzić z Belwederu – prawdopodobnie byłby Prezydentem na II kadencję!

2. Gdyby Leszek Miller nie wpadł na wspaniały pomysł wystawienia do wyborów Pani Magdaleny Ogórek – koalicja SLD/Palikot prawdopodobnie przekroczyłaby 8% i uniemożliwiła PiS samodzielne rządy!

3. Gdyby wreszcie Leszek Millier z głupoty, bądź po pijanemu nie podjął decyzji o koalicji z Palikotem i starcie w wyborach jako koalicja – SLD byłoby dzisiaj w Sejmie i PiS samodzielnie by nie rządził!

4. Gdyby wreszcie Adrian Zandberg nie pokazał w debacie liderów partyjnych, że w odróźnieniu od pozostałych, potrafi sklecić w miarę składnie 3 zdania – nie odebrałby 1% głosów koalicji SLD/Palikot. I to był własnie ten – 1%. PiS nie rządziłby samodzielnie!

5. Gdyby Korwin-Mikke nie był proputinowskim cyrkowcem i regularnie, od 26 lat nie ośmieszał idei wolności, to konserwatywni liberałowie mieliby w Sejmie 6-10% posłów, i PiS nie rządziłby samodzielnie.

6. Gdyby nie innowacyjne i rewolucyjne koncepcje polityki parlamentarnej lidera Kukiz’15, za taką nieformalną koalicję Kaczyński musiałby zapłacić co najmniej 3-5 ministerstwami. A tak nie musi nic płacić i czuje sie równie swobodnie oraz komfortowo! 

Szczęście! Szczęście! Szczęście! Wręcz jakąś teorią spiskową jedzie!

No i wreszcie ma wspaniałych fanatycznych przeciwników. Gdyby nie oni, byłbym zapewne znacznie bardziej krytyczny. Ilekroć PiS wyprowadzi mnie z równowagi, wystarczy przeczytać, że wnuczęta tych, którzy kazali mojemu dziadkowi wejść pod ławkę i szczekać, bo inaczej zastrzelą mu córkę, chcą ustanowić “nadzór nad Warszawą” z powodu wyrzucenia jakiegoś dziennikarza z TVP, natychmiast równowaga mi się przywraca. Sama. Podobnie po tym, jak jakiś idiota gra w radio hymn narodowy, bo z pracy go wyrzucą. Sama się przywraca. 

Fot. Christopher Michel/ na lic. Creative Commons/ flickr.com