Neofita neoliberalizmu
Robert Gwiazdowski 21.01.2020

Jeffrey Sachs – ponoć niegdyś „neoliberał” i prawdziwy twórca Planu Balcerowicza – poparł Berniego Sandersa w wyborach prezydenckich w USA. Nie umknęło to wzmożonej uwadze polskich neokomunistów, którzy wyrazili oczekiwanie, że wszyscy neoliberałowie mają pójść tą samą drogą.

 

Sachs miał tyle samo wspólnego z neoliberalizmem, co ja z socjalizmem. Tu mój tekst na ten temat z 2009 roku.

Pan Profesor Jeffrey Sachs, doradca polskich rządów w procesie transformacji ustrojowej na początku lat 90-tych, wyznał Jackowi Żakowskiemu w wywiadzie opublikowanym w Polityce, że „skończył studia w duchu ortodoksji radykalnej szkoły rynkowej i poruszał się w jej granicach”, ale „w głębi był… socjaldemokratą i wolał model skandynawski od amerykańskiego”!!! Nie wiadomo w głębi czego Pan Profesor był socjaldemokratą: serca, duszy, czy może umysłu???

Dziś z żarliwością neofity stwierdza, że teza, iż „skoro socjalizm zawiódł, to znaczy, że sprawdza się tylko wolny rynek” była tezą „konserwatywnej prawicy” (sic!!!), która, „wbrew doświadczeniu” (ciekawe jakiemu?!) stworzyła wrażenie, że są tylko dwie drogi: prowadzący do katastrofy socjalizm albo dający bogactwo rynek.

W efekcie, „pogrążona w kryzysie Ameryka, którą dziedziczy Obama, to produkt epoki Reagana”!

Choć Pan Profesor Sachs stara się jak może, odnoszę nieodparte wrażenie, że za mało cierpkich słów poświęcił Reaganowi, aby móc zyskać uznanie w oczach Naomi Klein i Grzegorza W. Kołodko, czyniących z niego ikonę „neoliberalizmu”, który całkiem słusznie krytykują. Z tym, że ten „neoliberalizm” i „wolnorynkowy kapitalizm” a la Sachs ma się do tradycyjnego liberalizmu i demokratycznego kapitalizmu jak demokracja socjalistyczna do demokracji!

Ale po wyznaniu Pana Profesora o tym, co mu tam w sercu, duszy, czy umyśle tak naprawdę grało, łatwiej zrozumieć dlaczego utrzymywano „popiwek” (podatek od ponadnormatywnego wzrostu wynagrodzeń) a z ceny węgla uczyniono „kotwicę inflacyjną”, co uczyniło „reformę rynkową” podobną do przestawienia ruch kołowego w Anglii na prawostronny z tym zastrzeżeniem, że ciężarówki miałyby jeździć nadal po staremu. Przy okazji do komunistycznej ustawy Wilczka wprowadzono szereg restrykcji w zakresie swobody prowadzenia działalności gospodarczej, podniesiono składki ubezpieczeniowe do niebotycznych rozmiarów, wprowadzono progresywny podatek dochodowy z kuriozalnie skonstruowaną skalą, za sprawą której takie same stawki podatkowe jak w innych krajach zastosowano do dochodów dziesięć razy niższych, a za prywatyzację „robił” „Program” Narodowych Funduszy Inwestycyjnych.

Jeżeli to był „neoliberalizm”, to wykorzystując fakt, że nowo powołany Minister Sprawiedliwości [Andrzej Czuma] opowiedział się za upowszechnieniem prawa do posiadania broni, każdy poza pistoletem powinien dostać prawo zastrzelenia jednego „neoliberała”.

 

Dziś dodam, że kilka lat po Sachsie to samo wyznał Donald Tusk. W wywiadzie dla Tygodnika Polityka też powiedział, że w „skrytości ducha” był socjaldemokratą.