Odszkodowanie dla twórcy Amber Gold. Europa, Polska i ich sądy
Artur Kiełbasiński 02.11.2018

Marcin P., twórca Amber Gold, ma dostać odszkodowanie za zbyt długi areszt. Żart? Nie, realia. Polskie i europejski.

 

Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał Polsce zawarcie ugody z Marcinem P., który poskarżył się na zbyt długi areszt. Nieoficjalnie dowiedziało się o tym Radio Gdańsk. Marcin P. twórca piramidy finansowej, w której pieniądze straciły tysiące osób, ma dostać ok. 8 tys. euro zadośćuczynienia.

Można kpić, że oto mamy pierwsze, długo oczekiwane rozstrzygnięcie w sprawie Amber Gold. Problem w tym, że to oskarżony o nadużycie były prezes spółki ma dostać zadośćuczynienie. O ofiary jego działań Trybunał nie zadbał.
Ale jednocześnie, to ciekawy przyczynek do oceny funkcjonowania polskich sądów. Marcin P. został zatrzymany w połowie 2012 r. W areszcie, bez wyroku choćby nieprawomocnego, spędził już ponad 6 lat. A proces przed gdańskim sądem nadal trwa.

Przypomnijmy inną sprawę. W grudniu 2008 r. FBI zatrzymuje Bernarda Madoffa. To twórca Bernard L. Madoff Investment Securities, ogromnej piramidy finansowej. Oszukanych zostało kilkanaście tysięcy osób, straty sięgały kilkudziesięciu miliardów dolarów.

Madoff zwany „oszustem wszech czasów” został skazany na 150 lat pozbawienia wolności, co faktycznie oznacza dożywocie. Ale ciekawsze jest coś innego. W sprawie skomplikowanych operacji finansowych, przy tysiącach pokrzywdzonych wyrok skazujący zapadł w… czerwcu 2009 r.

W amerykańskim sądzie rozstrzygnięcie sprawy trwało 6 miesięcy. W polskim sądzie, przy prostszych operacjach finansowych, 6 lat nie wystarczyło na zamknięcie sprawy. Pokrzywdzeni czekają na sprawiedliwy wyrok, czekają na rozstrzygnięcia w tej sprawie syndyka. A oskarżony – inkasuje zadośćuczynienie.

Czy to kpina ze sprawiedliwości? Wiele osób tak to oceni. Jednak nie ma powodów, by wzmagać się emocjami. Ważniejsze jest co innego – to niewydolność polskiego wymiaru sprawiedliwości spowodowała, że sprawa założyciela Amber Gold nadal jest nierozstrzygnięta. Nie sposób dzielić winy między prokuraturę i sędziów. To by wymagało drobiazgowego opracowania. Jednak dla społecznego postrzegania sprawiedliwości nie ma to znaczenia.

Polska nie radzi sobie ze sprawą Amber Gold. I jest to ważniejsze, niż skandaliczne odszkodowanie dla Marcina P.