Panie ministrze, przestań Pan gadać
Tomasz Wróblewski 22.06.2015

Minister Szczurek ma świętą rację. Polska jest przygotowana na wyjście Grecji ze strefy euro. To proste, bo sama nie jest w strefie euro. I niech się nam dalej wiedzie. Gorzej kiedy minister tłumaczy jakimiś “kilkudziesięcioma miliardami złotych dostępnymi, gdyby zaburzenia na rynkach finansowych przekładały się na ceny polskich obligacji”.

Mówi o miliardach, które gotów jest jak rozumiem rzucić na rynek żeby ratować złotego. To cenna informacja dla wszystkich spekulujących walutą. Panie i panowie do wzięcia jest jakieś 40 mld euro, własne zasoby plus linia kredytowa którą Polska trzyma na wypadek gry na spadek złotego.

23 lata temu, to był chyba ostatni raz kiedy minister finansów tak zdecydowanie i pewnie mówił, że ma dosyć pieniędzy na obronę swojej waluty. To był minister finansów Wielkiej Brytanii. Skończyło się tzw. Czarną środą kiedy to atak spekulacyjny na funta szterlinga zmusił Londyn do wycofania swojej waluty z mechanizmu wymiany ERM (European Exchange Rate Mechanism).

Polska ma stabilne podstawy makroekonomiczne, ale ma i słabe punkty wzrost zadłużenia i ryzyko jakim są spore zobowiązania obywateli w obcych walutach powodują, że jesteśmy narażeni na wstrząsy i chaos na rynkach, jak ten, który może choć nie musi wybuchnąć po wyjściu Grecji – Grexit. Nie tylko euro, ale i waluty krajów peryferyjnych będą zagrożone. Niepewność na rynkach spowoduje ucieczkę od wszystkie co niepewne. Polska wystawiona zostałaby na gwałtowne krótkoterminowe skoki wartości pieniądze. Mówimy tu o krótkoterminowych wstrząsach, bo w dłuższym okresie czasu Polska może być spokojna. Mamy stabilne fundamenty, dobre proporcje rynków finansowych do reszty gospodarki, mamy bezpieczny system bankowy. No i najważniejsze – pozostajemy poza strefą euro.

Możemy szybciej dostosowywać kurs wymiany i stopy procentowe w zależności od sytuacji na sąsiadujących z nami rynkach. Gorzej oczywiście jeżeli minister będzie zachęcał do ataków na naszą walutę. Na to nie jesteśmy przygotowani. Tak jak nie była swego czasu Wielka Brytania, czy Tajlandia. Także dla dobra naszej waluty prosimy ministra o zaciśnięcie pasów i wstrzymanie się od jakichkolwiek wypowiedzi. Niech więksi mówią i szastają swoimi pieniędzmi.

Tekst ukazał się we WPROST