Podatek przychodowy
Robert Gwiazdowski 06.05.2014

Po wprowadzeniu przez Jarosława Gowina do debaty politycznej koncepcji podatku przychodowego, podnosi się larum przeciwników tego rozwiązania.

http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,15540136,Podatek_od_przychodu__czyli_bat_na_korporacje.html

Onegdaj pojawił się zarzut, że Komisja Europejska mogłaby się nie zgodzić na taki podatek. Ciekawe dlaczego, skoro on już w Polsce istnieje od 1998 roku i nie protestowano przeciwko przyjęciu nas do Unii. Jest to podatek zryczałtowany od przychodów ewidencjonowanych. Reguluje go ustawa z dnia 20 listopada 1998 roku o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. Chodzi o tak zwany „ryczałt od przychodów ewidencjonowanych”. Opodatkowaniu tym podatkiem podlegają przychody osób fizycznych z pozarolniczej działalności gospodarczej. Ryczałt wynosi od 3% w przypadku działalności gastronomicznej i handlowej, przez 5,5% w przypadku działalności wytwórczej, budowlanej i przewozowej, do nawet 20% w przypadku wolnych zawodów.

Powala mnie argument, że w tym systemie tyle samo płacą firmy, które cały zysk przejadają i te, które inwestują w rozwój i tworzenie miejsc pracy. To nie jest sprawiedliwe!!! Bo system podatkowy ma osiągać cele fiskalne a nie aksjologiczne!

Podobno nowy podatek ma się też nie opłacać podatnikom. Dziwne, bo ten dzisiejszy ryczałt od 3% do 20% się im opłaca! I to jak. Ściągalność tego podatku jest zdecydowanie wyższa, niż w przypadku podatku dochodowego rozliczanego na zasadach ogólnych. Więc jak jego stawka będzie wynosiła 1% to się będzie opłacało jeszcze bardziej.

Odzywają się głosy, że marże niektórych przedsiębiorstw są tak niskie, że po wprowadzeniu podatku przychodowego działalność gospodarcza przestanie się im opłacać. Z całą pewnością dotyczy to tych, którzy prowadzą działalność nie gospodarczą tylko chyba charytatywną, skoro w każdym roku osiągają podatkową stratę. Ale skoro działają charytatywnie, to niepotrzebnie posługują się argumentem opłacalności.

W przypadku podatku dochodowego podstawę opodatkowania stanowi przychód (liczony prawie tak samo jak w przypadku podatku zryczałtowanego) pomniejszony o koszty jego uzyskania, ale z wyłączeniem kosztów arbitralnie nie uznanych przez ustawodawcę za koszty podatkowe. Ustawy o podatku dochodowym zarówno od osób prawnych, jak i fizycznych przewidują po kilkadziesiąt wyłączeń kosztów nie uznawanych za koszty podatkowe. Równie dobrze można przyjąć, że nic nie jest kosztem uzyskania przychodu, a za to stawkę podatku zmniejszyć z 19% do 1%. Z fiskalnego punktu widzenia wyjdzie prawie na to samo.

Cały dowcip polega na tym, że z różnych technik legalnej optymalizacji podatkowej korzystają tylko duże międzynarodowe firmy. Dlatego w Polsce wykazują niską rentowność lub wręcz stratę. Mniejszym firmom wyłącznie z polskim kapitałem trudniej jest z nimi konkurować. Podatek przychodowy w wysokości 1% dla wszystkich byłby o wiele bardziej prokonkurencyjny i sprawiedliwszy (faktycznie, a nie społecznie).

Podatek przychodowy miałby powodować, zdaniem jego przeciwników, że umrze outsourcing, bo będzie się bardziej opłacało tworzyć działy wewnętrzne i powstaną wręcz koreańskie czebole, byle tylko uniknąć konieczności jego płacenia. Gdyby dla zaoszczędzenie 1% kosztów jakiegoś działu robiono outsourcing, to by go nie robiono w ogóle, bo gra nie byłaby warta świeczki.

Podatek przychodowy w wysokości 1% byłby, jeśli chodzi o konkretne sumy odprowadzane do urzędu skarbowego, de facto niższy od dzisiejszego podatku dochodowego w wysokości 19%. Jeśli bowiem porównujemy deklarowaną wartość sprzedaży z płaconym podatkiem dochodowym to się okazuje, że wysokość tego podatku wynosi obecnie średnio około 2% przychodów – oczywiście z wyłączeniem tych, które „jadą na stracie”, bo wprowadzenie podatków dochodowych uczyniło ze straty, która jest z gospodarczego punktu widzenia absurdem, „mroczny przedmiot pożądania”.

Ale gdybyśmy wprowadzali podatek przychodowy, a wszystkie inne podatki zostawili w dotychczasowej postaci, to nie przyniósłby on oczekiwanych rezultatów. Wiec nie warto byłoby sobie zawracać nim głowy. Trzeba więc zmienić cały system fiskalny, a nie tylko niektóre jego elementy. Bo proszę pamiętać, że w naszej całościowej propozycji podatek przychodowy płacą tylko osoby prawne. Osoby fizyczne w ogóle nie płacą podatku dochodowego. Żadnego! Osoby prowadzące działalność gospodarczą płacić mają podatek o stałej kwocie, a nie procentowy.

Więc nie dyskutujmy o takim czy innym podatku tylko o systemie podatkowym.