Prawda o MON
Tomasz Wróblewski 01.09.2015

Zarzuty sformułowane przez rzecznika MON pana Jacka Sońtę w jego piśmie do Rady Etyki Mediów oraz rozpowszechnianych w serwisach społecznościowych informacjach na temat tego pisma są fałszywe i bezpodstawne. Warsaw Enterprise Institute nigdy dotąd nie zajmował się śmigłowcami, nie współpracował z żadną z firm zaangażowanych w przetarg na śmigłowiec wielozadaniowy. Co oczywiście nie oznacza, że nie powinien się zająć, bowiem misją Warsaw Enterprise Institute pozostaje analizowanie otoczenia biznesowego w Polsce, a te w przypadku wspomnianego przetargu pozostawia nas z wieloma pytaniami. Wspomniał o tym ostatnio prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla dziennika „Financial Times”.

Andrzej Talaga odszedł z Warsaw Enterprise Institute  niezależnie od przetargu i przed jego rozstrzygnięciem. Pozostał jednym z wielu zewnętrznych ekspertów. W rzeczywistości już od blisko roku nie uczestniczył w konferencjach i bieżących pracach fundacji.

Tygodnik „Wprost” w serii tekstów poświęconych przetargowi na zakup śmigłowców nie zajmował się porównywaniem ofert. W tym zakresie pisaliśmy jedynie, że naszym zdaniem żaden ze śmigłowców nie spełniał kryteriów przetargu, który został wadliwie sporządzony. Niemniej, MON wskazał na Airbus jako na zwycięzcę. Twierdził, że spełnił wszystkie kryteria, mimo że spełnić ich nie mógł. O dalszych wątpliwościach piszemy w najnowszym wydaniu „Wprost”.

Niezależnie od przetargu, niepokój budzi postawa MON, które konsekwentnie usiłuje sprowadzić dyskusję na fałszywy trop, możliwie osobisty, atakując dziennikarzy wymyślonymi zarzutami. Charakterystyczne, że ataki te pojawiają się za każdym razem w chwilę po udostępnieniu zapowiedzi kolejnego tekstu na stronie internetowej „Wprost”. Tak było w niedzielę 9 sierpnia i tak też było w niedzielę 16 sierpnia.

Listowi MON towarzyszyła wzmożona kampania na Twitterze, w dużej mierze prowadzona przez zawodowych trolli. Wszystkie te działania odbywają się za nasze pieniądze – podatników i najwyraźniej mają jeden cel – odwrócić uwagę od coraz poważniejszych wątpliwości wokół przetargu. Od początku publikacji we „Wprost” domagamy się jedynie pełnej przejrzystości i zamkniętego spotkania sejmowej komisji do spraw zbrojeń z udziałem wszystkich firm startujących w przetargu. Najwyraźniej to budzi duży niepokój MON.

***
Tekst ukazał się we WPROST

Odpowiedź Przewodniczącego Rady Etyki Mediów na skargę MON.pdf