Putin najgłupszym dyktatorem XXI w.
Tomasz Wróblewski 22.12.2014

Putin oskarża świat o spisek przeciwko Rosji. Amerykańsko-arabska zmowa naftowa i NATOowska broń fiskalna. Załóżmy na chwilę, że to prawda. Co to mówi o Putinie? Jest najgłupszym dyktatorem w historii świata. Swoją anty-zachodnią krucjatę oparł o coś co zachód kontroluje. O ceny ropy i największe rezerwy gazu. 68 proc. wpływów z handlu zagranicznego to surowce naturalne. 50 proc. wpływów budżetowych Rosji pochodzi ze sprzedaży ropy i gazu, a 50 proc. całego społeczeństwa żyje z budżetu państwa. Ulotnił się kolejny afrodyzjak putinowskiej autokracji – państwo socjalne kupujące wszystkich i wszędzie. Do tego dodajmy wszystkie dziwne wojny Putina. Dziwne, bo co to za satrapa, który podbija nowe ziemie po to, żeby potem do nich dopłacać. Osetia – 20 mld dolarów, Czeczenia 30 mld. Aneksja Krymu, dotychczas kosztowała 75 mld. dolarów. Jak to możliwe, że upada państwo najbogatsze w najważniejsze złoża naturalne? Pamiętacie Portugalie XVI i Manuela I Szczęśliwego.  To  królestwo,  nie miało prawa paść bo miało nieskończone rezerwy złota. Nic nie musiano produkować. Wszystko mogli sobie przecież kupić. I kupowali, aż wreszcie tego złota zrobiło się tak dużo, że niewiele można było już za nie kupić.  W XVIII w. runęły ceny złota a z nim całe imperium. Po tamtej Portugalii została piękna architektura, po Putinowskiej zostaną rezydencje w Londynie i na Lazurowym Wybrzeżu.  …Ale też piękne.