Rosyjskie zboże – sukces klęską podszyty
Marek Budzisz 23.03.2018

Rosja jest dziś największym na świecie eksporterem zboża. Według oficjalnych danych, ale potwierdzanych również przez zagranicznych analityków, w ubiegłym sezonie zebrano w Rosji 135,4 mln ton, w tym pszenicy 85,9 mln ton. Władze szacują, że eksport ziarna, głównie pszenicy z Rosji wyniesie do tegorocznych żniw 35 – 38 mln ton. Kiedy się spojrzy na te dane z nieco dłuższej perspektywy, tj. kilkunastu lat wyglądają one jeszcze bardziej imponująco – w roku ubiegłym Rosja wyeksportowała żywność, głównie ziarno i cukier, o wartości 20 mld dolarów, co oznacza 15-krotny wzrost od roku 2000, a w 2025, władze zapowiadają, że kraj wyeksportuje za 30 mld dolarów. Czyli sukces i to na miarę światową. Nic zatem dziwnego, że tego rodzaju narrację z ust przedstawicieli obozu władzy słyszy się w Rosji często. Sankcje nam nie zaszkodziły, dowodzą oni, wręcz przeciwnie pomogły w rozwoju i w wejściu oraz zdobyciu światowych rynków.

Ale dlaczego tej radości nie słychać w głosach rosyjskich farmerów? Odpowiedź jest prosta – ceny, jedne z najniższych w historii. Statystycznie wygląda to tak, że o ile ilość wyeksportowanego ziarna wzrosła w ostatnich trzech latach o 35,7 %, to wartość spadła o 1,8 %. Ale nie tylko ceny są problemem, ale również pełne zboża magazyny, które dziś za bezcen trzeba sprzedać, aby zwolnić miejsce pod nowe zbiory. Tylko nie bardzo wiadomo gdzie, bo zapasy na świecie to dziś już 270 mln ton – o 9 % więcej niż rok temu. Władze już zapowiadają, że utrzymają dłużej pierwotnie planowane tylko do połowy roku specjalne subsydia na transport kolejowy, dzięki którym przewiezienia ziarna spod Ałtaju do portów czarnomorskich jest dla rosyjskiego rolnika praktycznie bezpłatne. Ale czy to uratuje sytuację? Rosyjscy rolnicy i eksperci rolni mówią, że trzeba się uczyć od Kazachstanu, który już kilka lat temu widząc, co się dzieje na rynku wprowadził specjalny program zmniejszania areałów pszenicy, bo jej uprawianie staje się pomału nieopłacalne. Podobnie Ameryka, w której dziś zasiewy pszenicy są najmniejsze od 100 lat. Albo tak jak, znów Kazachstan, inwestować w młynarstwo i sprzedawać mąkę – i marża wyższa i magazynować łatwiej. Ale nie, Rosja chciała być pierwsza w świecie. I jest, ale czy na tym zarabia?