Rzecz o paleniu. Pieniędzy.
Cezary Kaźmierczak 10.08.2015

182 mln zł wydaliśmy na „elektrownię jądrową”! Problem w tym, że za te pieniądze nie udało się znaleźć nawet lokalizacji dla niej! Nikt nie siedzi, nikt nie spowiada się przed prokuratorem ani komisją śledczą. Politycy zachęceni takimi praktykami i brakami poważniejszych protestów idą do przodu. Bardzo śmiało.

W planach jest powołanie rzecznika praw finansowych – koszt – bagatela – 70 mln zł rocznie. A mamy już: rzecznika praw dziecka: 10,25 mln zł, praw obywatelskich: 38,15 mln zł czy praw pacjenta: 11,3 mln zł. A wszystko to zamiast sprawnych sądów.

Pięknym przykładem palenia publicznych pieniędzy jest też tzw. cyfryzacja radia. Ktoś powinien się temu przyjrzeć i myślę, że tym kimś jest prokurator. Ta kompletnie NIKOMU i DO NICZEGO niepotrzebna zabawa będzie kosztować podatnika 55 mln zł. Słuchalność cyfrowego radia wynosi 0,005 proc. udziału w rynku! I więcej wynosić nie będzie! Pisząc „nikomu i do niczego”, jestem nieprecyzyjny. Ten projekt jest potrzebny firmie Alinda Capital Partners, właścicielowi Emitela. Tam trafią owe miliony. Pożytek publiczny – żaden. Ale o protestach cicho.

Nie protestuje też nikt, gdy prezydent Rzeszowa buduje sobie fontannę za 7,2 mln zł. Słupsk walnął sobie aquapark za 100 mln zł. Nadal nieotwarty. Podobnie jest w Koszalinie – tamtejszy aquapark pochłonął – 86 mln zł! Ale to wszystko drobniaki. Łódź buduje dwa stadiony – jedna drużyna gra w III lidze (koszt budowy stadionu ŁKS – 94 mln zł), a druga zbankrutowała, ale stadion Widzewa się buduje, a jakże – 138 mln zł!

To nic przy lotniskach. Co prawda eksperci i doświadczenie światowe mówi, że lotnisko jest opłacalne, jak do trzech godzin dojazdu do niego mieszka 5 mln ludzi o sile nabywczej przynajmniej 800 dolarów miesięcznie – ale cóż to znaczy dla Łodzi (190 mln zł – pracowników więcej jak Okęcie!), Radomia (100 mln zł – w ogóle nic nie lata, liczba pracowników zbliżona do Okęcia) czy Lublina z pięcioma na krzyż samolotami – 500 mln zł!

O moim faworycie nie sposób nie wspomnieć – to portal dla bezdomnych za 49 mln zł. Ciekawe, czy skorzystało z niego 49 bezdomnych? Byłoby 1 mln zł na jednego unikalnego użytkownika, co z pewnością stanowiłoby rekord na skalę światową.

Naród się przygląda i często nawet popiera. Bo do narodu z wielkim trudem przebija się wiadomość, że rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy, a tylko te, które wcześniej zabierze obywatelom w podatkach.

***
Felieton ukazał się we WPROST