Szykujmy się na sezon ekstra kontroli fiskusa
Tomasz Wróblewski 14.08.2014

Po przedsiębiorcach i ekspertach, teraz prawnicy odsądzają od czci i wiary ministra finansów za klauzulę o unikaniu opodatkowania. Rzadko mamy do czynienia z taką jednomyślnością. I co z tego, że przepis jest nie tylko niekonstytucyjny, ale po prostu debilny. Jak można komuś zakazać zarządzania finansami firmy tak, żeby zapewnić udziałowcom zysk a nie straty.

Nie pierwsza to i nie ostatnia durna propozycja Ministra Finansów. I co z tego. Minister Szczurek przywalony fatalnymi danymi finansowymi, nie odpuści takiej okazji. Co dzień to cios w budżet państwa. Deflacja, która może potrwać do końca roku przekreśla szanse na obniżenie kosztów obsługi długu. PKB na plusie, ale na mniejszym niż się spodziewano, 2,5 mln Polaków zdecydowało się zostać w OFE, czyli znowu mniej pieniędzy ze składek emerytalnych. Do tego kiepskie nastroje wśród przedsiębiorców i strach przed embargiem. Gdyby Trybunał Konstytucyjny uznał ustawę o OFE za niekonstytucyjną, to ostrożnościowy próg 55 proc. zostałby oficjalnie złamany. A i bez tego będzie zagrożony.

Dlatego fiskus nie zrezygnuje z klauzuli. Przeciwnie zaostrzy kontrole. A Tusk zaraz po wyborach wystąpi o puknięcie progu 55 proc i ustanowienie nowej granicy na konstytucyjnym poziomie 60 proc. Ale do tego czasu będzie kurczowo szukał pieniędzy po firmach i do bólu pasł się na nowej klauzuli.

Tomasz Wróblewski

Fot. na lic. CC3.0/aut. KPRM/flickr.com