Ubój rytualny norek i zdrowego rozsądku
Cezary Kaźmierczak 14.09.2020

Nieco zabawna jest ta dyskusja wokół “5 dla zwierząt”. Cała akcja wywołana przez lewicowych aktywistów pro-zwierzęcych zmierza oczywiście do likwidacji produkcji zwierzęcej na cele spożywcze, ale na początek wybrali sobie norki, bo mają ładne ryjki, potem przyjdzie czas na następne działy produkcji rolnej. To, że dają się w to wkręcić infantylne panienki, mnie nie dziwi. To, że dał się w to wkręcić PIS – to już tak.

 

1. Hodowla zwierząt futerkowych jest takim samych działem produkcji rolnej, jak hodowla świń czy kurczaków. Są identycznie brutalnie zabijane w ten sam brutalny sposób. Idiotom możecie wmawiać, że norki są nieszczęśliwe, ale krowy to już owszem z pieśnią na ustach idą pod nóż. Norki zostały wybrane z powodów marketingowych, bo jak pisałem mają ładne ryjki i wzruszą serduszka chłopięt i dziewczęć. Cel operacji jest prosty: zakazać produkcji zwierząt na cele spożywcze w ogóle a od czegoś trzeba zacząć. Technologia identyczna, jak LGBT, “które chce się tylko móc odwiedzać w szpitalu”. Kogo szpital nie wzruszy?

2. Temu samemu celowi służy zakaz uboju rytualnego. Ten z kolei zostały wybrany, do takiego samego celu jak opisany wyżej, z uwagi na tajemniczą i złowrogą nazwę. “Ubój rytualny…” to brzmi jakby się jeszcze znęcali przed. Otóż ubój rytualny niczym nie różni się pod względem okrutności od uboju tradycyjnego. Jest tak samo brutalny – inna technika tylko. Ale dobrze brzmi. Wiem o czym mówię: w czasie stanu wojennego kilka miesięcy siedziałem w celi z rzeźnikiem z ZM Łuków i dla zabicia czasu rozważaliśmy różne warianty, jak nas będą mordować komuniści i kolega rzeźnik chętnie dzielił się z nami tą unikalna wiedzą. Z uwagi na Frau Kaźmierczak powstrzymam się od szczegółów, ale zapewniam, że takie sprzęty jak Radical czy Trybownik, to nie są rzeczy mi obce. Nie bądźcie idiotami i nie dajcie się wkręcać. Ubój rytualny czy tradycyjny to to samo pod względem okrucieństwa.

Jeśli dojdzie do tych głupot to najbardziej ucieszą się “lewicowi i wrażliwi” Skandynawowie (futerka) oraz równie postępowi Niemcy i Duńczycy (koszer i halal), którzy dzięki naszej własnej głupocie, opartej na kłamstwach i manipulacjach propagandy, przejmą nasze warte 9 mld złotych rynki.