Ukraina. Obłęd 2014
Cezary Kaźmierczak 05.05.2014

Chyba nie ma potrzeby, to robić, ale zrobię: Ogłaszam koniec jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji na temat Ukrainy.

Wygląda na to, że z polskich polityków nie zwariował, jak dotąd, jedynie Prezydent Komorowski. Bo zachowujących do tej pory zimna krew Premier i Radosław Sikorski dołączyli do spektaklu Obłęd 2014.

Dzisiaj zginęło w Kijowie 70 osób. Zaczęło się o 9 rano, jak zgodnie z warunkami rozejmu, Berkut zaczął się wycofywać z Majdanu. Wtedy Majdan ruszył na nich no i ońi zaczęli się po prostu bronić – czyli strzelać. Mieli dać się pozabijać? Zapewne tak.

Nasi wnukowie zapewne dowiedzą sie, ze przynajmńiej częścią tego ataku lamiacego rozejm kierowała FSB.

Zestawcie sobie tą informację z tym co widzicie w telewizji.

Według telewizji i polityków (niestety) byłoby chyba w porządku gdyby można było:

– wznosić barykady gdzie się chce i jak chce
– zajmować dowolne obszary na terenie miasta
– zamykać ulice, jeśli przyjdzie na to ochota
– lać pałami policjantów w zależności od nastroju – ewentualnie ich podpalac koktajlami Mołotowa, tudzież do nich strzelać
– zajmować dowolne budynki rządowe, siedziby ministerstw, parlament. Co sie chce.

Przypominam, ze ostatnia fala przemocy zaczęła sie od marszu, którego celem było zajęcie parlamentu i wezwaniu “Trzeciego Sektora” do mieszkańców Kijowa, którzy maja broń, zeby strzelali do milicjantów. To też przecież powinno być dozwolone.

Proponuje, zeby te wszystkie zachodnie fajtłapy, które nic nie sa w stanie zrobić, oprócz “moralnego wsparcia”, jak najszybciej wprowadziły te “europejskie standardy” u siebie! Alterglobaliści na pewno z chęcią skorzystają!

Polska ma trzy główne interesy na Ukrainie:

1) Armia Federacji Rosyjskiej 600 km dalej od nas
2) Niepodległa Ukraina
3) Niedopuszczenie do podziału kraju.

Jakkolwiek to brutalnie zabrzmi – wszystko inne jest drugorzędne.

Zwycięstwo Majdanu jest z punktu widzenia naszych interesów bardzo ryzykowne.

Kto to jest Majdan? Nikt nie wie. Czy jest w stanie zapanować nad czymkolwiek? Z kim tam rozmawiać? Nie wiadomo.

A z kim rozmawiają politycy? – z Kliczka i Jaceniukiem, którzy być moze panują nad swoimi żonami, ale na pewno nie nad Majdanem. Rozmowa z nimi jest absolutnie bez żadnego sensu, o czym na pewno przynajmniej polscy politycy wiedza, bo czy wie to pani Ashton to bardzo watpię

Sytuacja wymknęła sie zupełnie spod kontroli.

Polska jest za słaba, zeby wymusić jakiekolwiek działania – poza pozoranctwem i pustymi frazesami – na Unii Europejskiej. USA w ogole nie sa zainteresowane i jak mówią polscy dyplomaci, nawet nie udają, ze jest inaczej.

Mimo wysiłków – nie uzyskaliśmy nic. Nie mamy po prostu odpowiedniej siły gospodarczej i militarnej i zwyczajnie nikt sie z nami nie liczy i tyle. Nie ma co sie oszukiwać,

Scenariuszy jest wiele. Najgorsze dla nas to:
– Naprawdę krwawa pacyfikacja i ucieczka Janukowycza pod skrzydła Putina (niezorientowanym wyjaśniam, ze on nie jest “ich”)
– Podział Ukrainy przy wsparciu Putina – być moze tez militarnym.
– Przejęcie władzy przez niewiadoma kogo, kto nie wiadomo co zrobi, i niewiadomo w ogole nic, czyli tzw. Majdan (cokolwiek to znaczy – bo nikt nie wie co to znaczy).

Polska do wczoraj prowadziła rozsądna politykę. Do wczoraj, kiedy to Premier nagle zmienił zdanie i przystąpił do frakcji powstańczej.

Inna rzecz, że Janukowycz sobie kompletnie nie radzi i może rzeczywiście czas go było porzucić. Premier wie wiecej. Mam jednak nadzieje, ze mamy innego rozmówcę na Ukrainie.

Tym kimś sa oligarchowie. Staram sie wierzyć, ze z nimi rozmawiamy. Bo Polska – nie patrząc na tą żałosną Unię i Obamę – powinna samodzielnie wejść do akcji.

W polityce nie ma przyjaciół – sa tylko interesy. A z ukraińskimi oligarchami od lat mamy interesy wspólne. W zasadzie wyłącznie dzieki ńim na Ukrainie nie rządzi Putin. To oni przez lata byli dla niego tamą nie do przekroczenia.

Ale w sprawie Ukrainy o REALNEJ POLITYCE nie porozmawiamy, bo w,Polsce zwyciężyła nasza tradycja powstańcza .

Wystarczyła zdrowa zadyma w Kijowie, żeby 80% polskiej opinii publicznej dostała amoku.

Nic już sie nie liczy – nawet polska racja stanu – tylko powstanie! Nawet ludzie, których znam jako twardych realistow – oszaleli, jak zabrzmiala powstańcza trabka!

Wszystko zgodnie z nasza tradycja: “Krew będzie się lała potokami, a mury będąsię walić w gruzy. Będzie to krzyk protestu”. Nieważne czy są szanse! Nieważne ofiary! “Obok Orła, znak Pogoni / poszli nasi w bój bez broni” albo “Szabel nam nie zbraknie / Szlachta na koń wsiędzie / Ja z synowcem na przedzie / i jakoś to bedzie” Do boju mój dzielny narodzie!