Witajcie w Polsce!
Cezary Kaźmierczak 17.03.2015

Rosjanie mają rozmieścić Iskandery nad polską granicą, dość groźne rakiety, obejmujące swoim zasięgiem cały obszar Polski.

A czym zajmowała się nasza Premier dzisiaj? Nasza Premier zajmowała się Dolce & Gabbana. To jest pałała słusznym gniewem.

I słusznie, bo o Iskanderach, które mogą zrównać z ziemią centrum Warszawy lub znieść z powierzchnii planety Kalisz wraz z jego ludnością – wiadomo  od dawna, że będą w Kalingradzie, a DolceKebana – jak stwierdziła Premier – to sprawa nowa. I zapewne najważniejsza – tak przecież twierdzą wybitne dziennikarki, wokalistki, intelektualistki oraz żony mężów z Warszawy i Krakowa w liczbie 200, które nagle stały się wielkimi przyjaciółkami osobistymi lekarki z Szydłowca, zapewne z powodów jej niebywałych walorów intelektualnych i synergii dusz. Rakiety nieważne – wazne DolceKebana, tak mówiły.

Przypomina mi się Wiktor Jerofiejew, który w jednym z wywiadów powiedział, coś miej więcej takiego: Jaką wy nam wolność możecie zaoferować na tym Zachodzie? Co wy nam niby macie do zaoferowania? U nas to jest wolność – żadnej odpowiedzialności, można chlać tygodniami i włos ci z głowy nie spadnie, miesiącami, a tam miesiącami – latami! można się obijać i nic nie robić i nikt ci nawet złego słowa nie powie. Całkowity nachuizm – leże se u płota, na chuj mi robota! To jest wolność, a ie te wasze zachodnie… (Cytat z głowy, czyli z niczego).

U nas chyba podobnie. W Rosji nachuizm, w Polsce – DolceKebana. Co tam rakiety jak można wypić “po siem” lub ciasteczko zjeść z koleżankami i kawusi popić. Cóż za piękne kraje.