Z wielkim żalem żegnamy Piotra
Tomasz Wróblewski 04.04.2016

Kiedy odchodzą tacy ludzie jak Piotr, mocniej uświadamiamy sobie, jak bardzo zmienił się świat, a w szczególności otaczające nas media. Takich dziennikarzy już nie robią. Twardych i niezłomnych w swoich poglądach, a jednocześnie  ciepłych, zawsze otwartych na dyskusje i nie szczędzących wysiłku, żeby  zgłębić jakiś temat.

Współpracowaliśmy z Piotrem Aleksandrowiczem od samych początków WEI, a ja osobiście pracowałem z nim w rozmaitych tytułach, w najróżniejszych zmieniających się rolach i przez te wszystkie lata zawsze słyszałem tylko podziw dla jego profesjonalizmu, wiedzy, a przy tym lekkiego bezpośredniego stylu w opisywaniu skomplikowanych tematów. Zawsze twardy i odporny na jakiekolwiek próby wpływania na publikowane przez niego treści, wszędzie gdzie się pojawiał słynął z zasadniczości i profesjonalizmu. Zarówno jako redaktor naczelny Rzeczpospolitej kiedy musiał opierać się politycznym naciskom, jak i później kiedy razem pracowaliśmy w Newsweeku czy w WEI, jego poglądy mogły zmienić tylko argumenty i fakty.

Wiedzieliśmy o chorobie Piotra, ale pozostaje głęboki żal z powodu odejścia tak wspaniałego człowieka, kolegi  zdroworozsądkowego,  ekonomicznego, dziennikarza którego zastąpić już się nie da.