Zbuntujcie się, zróbcie coś wreszcie z tą cenzurą
Dariusz Matuszak 23.05.2019

Już za chwilę z powodu wyborów do Parlamentu Europejskiego na całym terytorium Polski zostanie na 2 dni zaprowadzona cenzura. Każdemu kto złamie cenzorskie zapisy grozi nawet 1 mln złotych grzywny. Jakie to szczęście, że mamy tak lichą demokrację i mało kogo wybieramy, więc cenzura będzie obowiązywała w Polsce w tym roku tylko przez 4 dni (jeszcze przy okazji wyborów do Sejmu i Senatu). W przyszłym roku zaś przez dwa, bo będzie wolna elekcja prezydenta.

 

Amerykanie głosują średnio 6 razy w roku. Co 2 lata Izba Reprezentantów, Senat, gubernatorzy, legislatury stanowe, władze miast i hrabstw, szeryfowie, prokuratorzy, kuratorzy, partyjni kandydaci w prawyborach etc. Do tego referenda, plebiscyty lokalne czy stanowe itd. Tam to dopiero można by brawurowo wdrażać cenzurę.

Cisza wyborcza to nie jest żadna uniwersalna zasada. Prócz Stanów Zjednoczonych nie obowiązuje m.in. w Wielkiej Brytanii, w Danii, Finlandii, Irlandii, Estonii, Portugalii, Słowacji, Szwecji, Austrii, Holandii, Belgii, Niemczech, czy na Cyprze. Tam nikt nie potrzebuje ciszy, spokoju, kilkudziesięciu godzin na refleksję.

Idiotyzm cenzury szczególnie jaskrawy jest przy okazji wyborów do Parlamentu Europejskiego. Już w czwartek będziemy wiedzieć jak wybory przebiegają w Wielkiej Brytanii i Holandii, w niedzielę w kilkunastu innych krajach. Żadne prawo nie zabroni informowania kto wygrał na Wyspach i radosnego obwieszczania tego, bądź snucia rozważań o głupocie Brytyjczyków i Holendrów i straszenia populizmem. W niedzielę od rana poszczególne partie będą informować o dobrych rezultatach zagranicznych sojuszników. W Polsce zaś będziemy prowadzić groteskową grę pisząc, że na rynku buraczki są po 10, kaczki po ileś tam, ciasteczka tanieją, a na jesień obsadzi się 4 hektary. Żenujące.

Tylko media mogą skończyć z tymi cenzorskimi bzdurami. Powinny się umówić i solidarnie złamać ową ciszę wyborczą i skończyć z tym absurdem. Wystarczy odrobina odwagi. Niech je oskarżą, niech ściągają po sądach, będzie co relacjonować i wykazywać jak idiotyczne są przepisy o cenzurze wyborczej.


E, media. Zróbta to. Solidarnie złamcie przepisy. Tracicie na nich duże pieniądze. Nikt nie chce w wyborczą niedzielę tej waszej nudy oglądać. Trwające kilkanaście godzin godzin wybory, to jedno z najbardziej pasjonujących wydarzeń jakie można relacjonować. Pokażcie to tak, jak pokazuje się wyścigi kolarskie, Formułę I, mecz. Ściągnijcie ludzi przed ekrany telewizorów, czy komputerów i zarabiajcie. Kto to wymyślił, że wolno na koniec podać wynik rozgrywek, a nie wolno relacjonować ich przebiegu. Teraz po zawodach zaprosicie ekspertów, by się wymądrzali. Dajcie mi nazwiska, a ja wam dziś dokładnie rozpiszę który co powie.

Jedyne na co was stać to pokazanie, że właśnie zagłosował prezydent Duda, albo Morawiecki, Schetyna i kto tam jeszcze. Wszyscy wiedzą, że zagłosują. Nie ma nic ciekawego w obrazku pokazującym jak się Kaczyński uśmiecha i wchodzi za kotarę. Ani w tym, że lokalna komisja wręcza prezydentowej kwiaty. Ile dziesięcioleci można pokazywać te same scenki.

Nie wolno wam mówić jaka jest frekwencja, ani jakie są wyniki. Ale jak pokażecie głosującego Cimoszewicza, to podajecie informację o frekwencji: co najmniej jedna osoba zagłosowała w okręgu takim a takim. Jak już sobie tego kandydata Cimoszewicza obejrzymy, to wolno powiedzieć, że właśnie na Cimoszewicza oddano głos, czy nie wolno? A niby na jakiego kandydata kandydat Cimoszewicz głosował, hę?

Ja dobrze znam te wszystkie argumenty za cenzurą wyborczą. Że Polacy potrzebują spokoju, ciszy dla namysłu, że przyszedł czas na ukojenie przed refleksję by podjąć decyzję.

Ciotko sejmowa, ulizany partyjny młodzieńcze i ty dziadu z Państwowej Komisji Wyborczej. Jeśli potrzebujesz spokoju i ciszy, to włącz sobie na YouTubie kanał transmitujący życie rybek w akwarium. albo z gniazda bekasów. Zaparz sobie wiadro melisy, wsadź nogi w miednicę z ciepłą wodą, nakryj łeb wilgotnym ręcznikiem frotte, pochyl się nad garnkiem z rumiankiem i sobie inhaluj. Przyjmij sobie pozycję lotosu i tak sobie przez całe wybory tkwij. Szukaj sobie w czeluściach mózgu tej swojej refleksji.

Ja wiem, że mózg nieustannie zalewają ci upławy myślowe, które mylisz ze strumieniem świadomości, albo z samym procesem myślenia, więc masz nieustanną i przemożną potrzebę regulowania , usprawniania wszystkiego i wciskania jak żyć. Nie wszyscy jednak funkcjonują tak jak ty.