Zmiany w procedurze egzekucyjnej – wątpliwe rozwiązanie dla biznesu
Artur Kiełbasiński 06.02.2017

W Polsce ściągane jest 24-25 proc. należności. Takie dane wynikają z przeprowadzonej kilka lat temu ankiety i badań Lewiatana. Część praktyków obawia się, ze będzie jeszcze gorzej

Trwają właśnie prace nad zmianami w procedurze egzekucyjnej. Zmiany mogą być rewolucyjne.

Ważne, proponowane rozwiązanie to obowiązkowy udział policji przy czynnościach terenowych komornika. Co więcej, projekt zakłada, że policjant mógłby wstrzymać egzekucję, w przypadku podejrzenia naruszenia prawa. To budzi sprzeciwy komorników, którzy podkreślają, że policjant nie ma kompetencji do oceny działań komornika.

Najwięcej emocji budzi inna zmiana. Zobowiązania nie związane z działalnością biznesową obecnie przedawniają się (co do zasady), po 10 latach. Resort sprawiedliwości chce skrócić ten okres do 6 lat. Pozornie to znaczna zmiana. Ale z drugiej strony – po wielu latach nieudanych egzekucji nie ma wielkie szansy na odzyskanie środków. Więc ta akurat zmiana może być obojętna dla efektywności ściągania należności.

Mniej uprawnień będą mieli asesorzy komorniczy. Nie będą mogli praktycznie prowadzić samodzielnych działań windykacyjnych. To może utrudnić efektywność prac komorniczych.

Inna ważna kwestia to możliwość filmowania przebiegu egzekucji. To ma gwarantować prawidłowość przebiegu egzekucji. To zmiana ważna dla dłużników, ale nie mająca specjalnego wpływu na przebieg egzekucji.

Inna zmiana może być jednak dramatyczna, z punktu widzenia efektywności komorniczej. Komornik będzie upoważniony do zajęcia wyłącznie ruchomości stanowiących własność dłużnika (a nie pozostających w jego władaniu, jak do tej pory). W skrajnym przypadku spowoduje to paraliż egzekucji. Dłużnik będzie miał bowiem możliwość kwestionowania każdego działania komornika, powołując się np. na darowizny czy fakt użyczenia przedmiotu.

Sami komornicy także oceniają zmiany krytycznie. Obawiają się o skuteczność egzekucji, ale też o kwestie finansowe. Projekt zakłada bowiem obniżenie stałych opłat wnoszonych na początku egzekucji. Teoretycznie ma to podnieść efektywność pracy komorników – mniej pieniędzy za rozpoczęcie działań, więcej dochodów za skuteczność. Komornicy kwestionują to obawiając się, że zmiany uderzą w ich sytuację materialną.

Jednoznaczna ocena propozycji jest trudna. Jednak jak się wydaje – wzmocniona będzie pozycja dłużnika, trudniej będzie o skuteczną egzekucję. Z punktu widzenia biznesu – to niedobre, a przynajmniej wątpliwe rozwiązania.