Gospodarka
Atom to nie autostrady
28.08.2014

Jej koszty zapowiadają się rekordowo – mogą sięgnąć nawet 50 mld zł. Takie pieniądze włączone w obieg gospodarczy muszą zadziałać jak drożdże. Wprawdzie spora część tych pieniędzy trafi na konta firm technologicznych, ale i tak dużo jeszcze zostanie do wydania w kraju.

Na takich inwestycjach pożywi się duża część gospodarki i to przez wiele lat. Oby tylko całe to przedsięwzięcie nie skończyło się tak jak budowa autostrad. Przy źle wyliczonych kosztach i błędach w zarządzaniu takie przedsięwzięcia mogą pogrzebać niejeden biznes. Dwa lata temu przynajmniej raz w tygodniu w sądzie pojawiał się wniosek o upadłość firmy budującej autostradę. Przedsiębiorstwa najpierw ostro walczyły o kontrakty, cięły marże, a potem, gdy ceny materiałów, paliwa i stali poszły w górę, umowy drogowe stały się ich gwoździem do trumny.

Jeżeli i tym razem głównym kryterium wyboru kontrahentów będzie cena, historia może się powtórzyć. Koszty takiej polityki mogą być o wiele wyższe niż w przypadku autostrad, bo atom to nie asfalt i cement.

Stanisław Koczot

Fot. wintertwined/flickr.com/CC2.0