Gospodarka
Chińsko-rosyjski kontrakt nie taki groźny jak wygląda
12.06.2014

Jedną z najbardziej spornych kwestii nie była cena gazu, ale sposób przesyłu i zasady rozliczania. Chiny domagają się, żeby gaz był dostarczany dwoma równoległymi rurami. Jedna ma iść do Chin a druga dalej na południe do Korei Południowej i Japonii. Rosja starym zwyczajem chciała, żeby wszystko szło jedną rurą i chiny dopiero dalej to rozdzielały. A różnica jest spora. Budowa jednej nitki będzie kosztowała 22 mld dwóch jakieś 35 mld. Chiny nie chcą słyszeć o przekazywaniu dalej tego co Rosja przesyła im rurą. A dla Rosji byłaby to nie tylko oszczędność na inwestycji, ale też na samym gazie. Taki system wybacza spadki w dostawach. Jeżeli coś gdzieś nie poszło, to zawsze można sobie rekompensować obcinając końcowemu odbiorcy, a potem rekompensując. W takim systemie potrzeba nie tylko dwóch kontraktów, ale całego odrębnego systemu dostaw.

Chiny chcą również odejść od dotychczasowego systemu wyceny gazy na podstawie tzw. koszyka cen ropy i produktów ropo-pochodnych. Chcą żeby ceny były ustalane na podstawie innych kontraktów dostępnych w Azji. I w ten sposób otwiera się zupełnie nowy rynek. Chiny już dziś otrzymują spory zastrzyk gazu z Turkmenistanu i nie widzą powodu dlaczego rosyjski gaz miałby być droższy. Co więcej są w trakcie negocjowania dostaw gazy LNG z Ameryki. Stany Zjednoczone zdopingowane chińsko-rosyjską umowa przyśpieszyli prace w Kongresie nad odblokowaniem eksportu. Tym bardziej, że umowa ma być wiązana, Ameryka ma się zobowiązać na dostawy sprzętu i technologii do wydobycia gazu łupkowego w Chinach. Z pierwszych oględzin wynika, że Chiny dysponują znacznie większymi zasobami gazu łupkowego niż Ameryka. Jeżeli to prawda, to Gazprom wystawiony będzie na kolejną niespodziankę, dalsze cięcie kosztów. Dr Kent Moors doradca Białego Domu do spraw zasobów energetycznych twierdzi, że kontrakt straci na wartości co najmniej 10 proc. zanim jeszcze gaz popłynie.

Zasady wyceny gazu wciąż pozostają sporne i przez to między innymi kontrakt nie został ostatecznie dopięty. Ale jeżeli zostanie, to może stworzyć precedens w handlu gazem. Wymusić narodziny światowej giełdy gazowej co dla Rosji oznacza znacznie mniejsza przewidywalność wpływów ze sprzedaży gazu i wieczną walkę o klientów.

Tomasz Wróblewski

Fot. na lic. CC3.0/flickr.com