Gospodarka
Co ma Fiat do płacy minimalnej. Więcej niż myślicie
24.05.2014

Atoli budzi się refleksja (choć nie w socjalizującej zazwyczaj Gazecie), dlaczego właściwie Fiat dostaje te ulgi już od 20 lat, dlaczego podatnicy dotują tę i dziesiątki innych firm w specjalnych strefach ekonomicznych z delikatnie mówiąc dyskusyjnymi rezultatami. A z drugiej strony, właściwie dlaczego – jak można wyliczyć – akurat w tych 1400 zwolnionych wpompowano po prawie 80 tysięcy złotych na głowę.

Oczywiście dlatego, że tak chcą kolejne rządy państwa dla niepoznaki nazywającego się kapitalistycznym. I nie jest istotne, że rządzące koalicje wymieniają się  co cztery lata lub częściej (ostatnia czyli PO-PSL jest wyjątkiem w 25-letniej historii III RP). Wyborcy nie są zadowoleni więc wymieniają ekipy, ale zapewne dlatego, że uważają, iż państwa jest za mało niż za dużo.

Otóż nie jest to wcale pewne. W Polsce, na przykład, według dość dużego sondażu internetowego aż 66 proc. osób uważa, że kwota minimalnego wynagrodzenia jest za niska. Niemal dokładnie tyle samo Amerykanów (67 procent) odpowiedziało niedawno pozytywnie na pytanie, „czy jesteś za czy przeciw podniesieniu płacy minimalnej do 10,10 dolara za godzinę?”. Ale w amerykańskim sondażu były i kolejne pytania.  „A co jeśli podniesienie płacy minimalnej sprawi, że część  pracodawców podniesie ceny produktów?”. No i proszę,  liczba zwolenników podwyższenia płacy minimalnej zmniejszyła się do 51 procent. „A jeśli część pracodawców zwolni niektórych pracowników lub zatrudni mniej nowych?”. Zwolenników podniesienia płacy minimalnej zrobiło się już tylko 39 procent, a 58 procent było przeciw.

W Polsce takich pytań się nie stawia, niestety, ani w gazetach, ani w sondażach, ani w wyborach.

W wielu komentarzach pod tekstami gazet, na forach i portalach, można znaleźć liczne głosy zwolenników prawdziwego wolnego rynku i niskich podatków itd. Tylko co się z nimi potem dzieje? Wszyscy wyemigrowali do Anglii? Wolą pójść na ryby zamiast głosować, bo nie mają na kogo?

Jaki by nie był powód, rządzą nami od lat zwolennicy państwowego Lewiatana, spece od duszenia podatkami, by potem te pieniądze rozdawać.

Czasem ludziom, a czasem Fiatowi.

Piotr Aleksandrowicz

Fot. na lic. CC2.5/Wikipedia