Gospodarka
Czas championów narodowych
04.12.2019

W globalnej rywalizacji trzech głównych ośrodków gospodarczych: USA, UE i Chin wolnorynkowe mantry o eliminowaniu z rynku podmiotów państwowych stają się coraz mniej aktualne. Ton światowej konkurencji nadają bowiem Chiny, gdzie nigdy nie doszło do rozwinięcia wolnorynkowych zasad, tak jak rozumiemy je na Zachodzie. Kluczem do sukcesu i ekspansji ekonomicznej chińskich firm jest ich ścisłe powiązanie z państwem i wsparcie, zarówno finansowe, jak i dyplomatyczne dla ich strategicznych celów biznesowych. Te zaś są zazwyczaj przykrawane do strategicznych celów państwa.

 

Presja takiego modelu powoduje, że nawet najbardziej dotąd przywiązane do liberalnego modelu ekonomicznego Stany Zjednoczone sięgają po protekcjonistyczne praktyki w obronie flagowych firm amerykańskich. Wojny handlowe i blokowanie fuzji, uznanych za wrogie przejęcia, groźne dla bezpieczeństwa narodowego pokazują, że USA nigdy na dobrą sprawę nie zrezygnowały z parasola ochronnego państwa, rozpinanego nad narodowymi championami. Ostre spory z UE, oskarżającą wiele amerykańskich firm o korzystanie z niedozwolonej pomocy publicznej, jak choćby w przypadku sporu Airbusa z Boeingiem pokazują, że władze federalne znajdują sposoby na obejście wolnorynkowych ograniczeń.

Także UE zmienia swoje nastawienie do championów i ich roli w globalnej rywalizacji. Jeszcze niedawno Komisja Europejska skutecznie blokowała próby tworzenia wielkich europejskich championów, tłumacząc się koniecznością ochrony konsumentów przed monopolami, jak miało to miejsce w przypadku próby połączenia francuskiego Alstomu z niemieckim Siemensem. Dziś na agendzie instytucji europejskich są jednak zupełnie inne cele. Mowa jest o wsparciu dla tych firm, których skala i perspektywy rozwoju mogą zapewnić UE wysoką pozycję w globalnej wymianie handlowej.

Wszystko to pokazuje, że przyjęte w Polsce od lat 90-tych dogmaty, mówiące, że tylko prywatyzacja i rozdrobnienie własności są pożyteczne ekonomicznie, stają się nieaktualne. Utrzymywanie takiej strategii jako jedynej obowiązującej prowadzi do zepchnięcia w pułapkę średniego rozwoju, z której nie będzie ucieczki bez stworzenia podmiotów zdolnych do nawiązania przynajmniej regionalnej, jeśli nie globalnej konkurencji. Ewentualne próby zablokowania kolejnych fuzji i przejęć, podejmowane przez Komisję, należy w takim wypadku postrzegać bardziej jako próbę ograniczenia listy firm, kwalifikujących się do spodziewanego unijnego wsparcia, niż rzeczywiste postępowania antymonopolowe.

Przygotowany przez Warsaw Enterprise Institute raport “Globalny zwrot w stronę championów. Światowe trendy i strategie rozwoju championów narodowych” pokazuje wszystkie trendy i sposoby rozwiązywania sprzeczności między zaangażowaniem państwa a wymogami wolnego rynku w skali globalnej a także wskazuje, jakie perspektywy rysują się przed narodowymi championami w Polsce.

Pełny raport jest dostępny tutaj na stronie www.wei.org.pl.