Demografia
Czy waloryzacja emerytur ma sens?
26.01.2015

Rząd jak widzimy lubi być rozrzutny, zwłaszcza przed wyborami. Poparcie społeczne kosztuje, więc podatnicy muszą głębiej sięgnąć do kieszeni. Należy pamiętać, że w części krajów Unii Europejskiej, w celu oszczędności budżetowych w czasie kryzysu, waloryzacja emerytur została zawieszona czy nawet całkowicie zlikwidowana.

Celem waloryzacji jest ochrona realnej wartości emerytur w sytuacji wysokiej inflacji. Obecnie w Polsce mamy deflację, dlatego waloryzacja nie powinna mieć miejsca. Stanowi więc faktyczną podwyżkę emerytur. Jednak nawet w sytuacji występowania inflacji waloryzacja budzi kontrowersje i pojawiają się liczne głosy, że powinna zostać zniesiona. Należy pamiętać o tym, iż tegoroczna waloryzacja emerytur zwiększa wydatki nie tylko w tym roku, ale też w każdym następnym gdyż wyższe emerytury będą wypłacane również w kolejnych latach. Jeśli w przyszłości dojdzie do kolejnej waloryzacji, to będzie ona liczona od tej powiększonej kwoty. Przypomnijmy, że wydatki na emerytury i renty już teraz stanowią największą pozycję w polskim budżecie, a wraz ze starzeniem się społeczeństwa będą rosły jeszcze bardziej.

Emerytury z I filaru (repartycyjne) wypłacane są z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Przewidywane wpływy ze składek emerytalnych wyniosą w 2015 roku 88,5 mld zł, a wydatki na emerytury 126,6 mld zł. Według planu finansowego FUS dotacja budżetowa do tego funduszu ma wynieść 42 mld zł. Liczby te mówią same za siebie.

Wyprowadzanie takich pieniędzy z sektora rynkowego do sektora państwowego ma poważne konsekwencje dla gospodarki. Ich skutkiem jest spowolnienie wzrostu gospodarczego, co prowadzi przede wszystkim do większego bezrobocia i niższych płac. Mniejsze są także wpływy do budżetu, przez co trudniej jest ograniczyć zadłużenie państwa. Utrudnia to także możliwości modernizacji polskich sił zbrojnych, co jest szczególnie istotne w kontekście zagrożenia płynącego ze wschodu. W obecnej sytuacji geopolitycznej te 3,7 mld zł lepiej wydać na dozbrojenie naszej armii. Innym alternatywnym celem jest przeznaczenie tej kwoty na ograniczenie długu publicznego, niebezpiecznie zbliżającego się do konstytucyjnej granicy 60% PKB. Słabszy wzrost gospodarczy oddziałuje także negatywnie na demografię Polski. W warunkach dużego bezrobocia rodzi się mniej dzieci.

Na podstawie powyższych faktów dochodzimy do wniosku, iż potrzebne są zdecydowane działania w obszarze wydatków emerytalnych. Trzeba myśleć nad tym jak je ograniczyć. Zniesienie waloryzacji może być jednym z nich. W wyniku inflacji realne wydatki na emerytury będą się zmniejszać, jeśli utrzymamy ich stały nominalny poziom. Zdaję sobie sprawę, że jest to działanie zbyt małe w stosunku do ogromu wydatków na cele emerytalne, jednak i tak warto je podjąć, jako działanie wspomagające poważniejsze zmiany.

Podsumowując rozważania nad waloryzacją rent i emerytur, należałoby się poważnie zastanowić nad jej zniesieniem. W obecnej sytuacji stanowi ona faktyczną podwyżkę emerytur i marnotrawstwo pieniędzy podatników, które można by przeznaczyć na inne bardziej potrzebne cele.

Marek Uliński