Demografia
Karta Dużej Rodziny sukcesem rządu czy może sukcesem społecznym?
14.03.2015

Karta zostaje wydana bezpłatnie po uprzednim złożeniu wniosku. Wartym uwagi elementem jest brak różnicowania rodzin ze względu na wysokość dochodów – jedynym wymogiem staje się więc posiadanie minimum trójki dzieci.

Państwo oferuje w ramach KDR zniżki m.in. na koleje oraz darmowe wstępy do parków narodowych, muzeów itp.. Jednakże największymi partnerami okazują się przedsiębiorcy prywatni. Pośród firm, które oferują swoją pomoc, możemy wyróżnić dużą grupę właścicieli stacji paliwowych, kin, księgarni, banków, sklepów odzieżowych, czy sieci spożywczych. Do programu przystępuje również coraz więcej okulistów, sieci komórkowych, szkół językowych, czy klubów sportowych.

Karta Dużej Rodziny, która była inicjatywą rządową, stała się przedsięwzięciem społecznym. Ulgi, których udziela państwo są znikome. Wejście do państwowego muzeum, czy parku narodowego nie kosztuje więcej niż kilka złotych, a jednocześnie jest to jednorazowy wydatek, z którego państwo zwalnia rodziny wielodzietne. Zniżka na koleje dla rodziców i ich małżonków również nie ma wpływu na ich codzienne życie, które powinno być priorytetem w tego typu programach. Przedsiębiorcy prywatni oferują znacznie szerszy krąg usług codziennego użytku. Szczególne znaczenie mają tu sieci spożywcze i odzieżowe, chociaż są one bardziej dostępne w dużych miastach. Jedynym powszechnym miejscem, gdzie można dostać znaczącą ulgę są stacje paliwowe, które rzeczywiście mogą wpływać na codzienny budżet rodziny.

W znacznej mierze państwowe zniżki obejmują kulturę, turystykę, rekreację. Czy jednak w perspektywie codziennego życia można mówić o niezbędności i pomocy KDR? Niestety Karta nie ma w tym aspekcie dużego zastosowania. Wielodzietne rodziny nie korzystają z usług kulturalnych, czy finansowych w takim zakresie, aby miało to mieć realny wpływ na ich wydatki. Dla dużych rodzin realną pomocą finansową mogłyby być ulgi na rachunki za wodę, prąd, gaz, czy żywność, ponieważ ich wysokość znacznie wzrasta wraz z ilością osób w domostwie, jednak na takie działanie nas nie stać. Polityka prorodzinna państwa nie powinna skupiać się na fakultatywnych rozrywkach, a na potrzebach, z którymi spotykamy się każdego dnia i których zaspokojenie najbardziej obciąża domowe finanse, w innym przypadku jest to zaledwie polityka fasadowa, niosąca za sobą jedynie poklask dla mocodawców.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, że Karta Dużej Rodziny jest sukcesem państwa. Natomiast można ją nazwać sukcesem społecznym. Duża skala udziału przedsiębiorców prywatnych w programie jest wyrazem uznania i chęci pomocy dla rodzin z dużą ilością dzieci. Zainteresowanie państwa realnym odciążeniem rodzin 3+ jest na obecną chwilę znikome, jak również znikoma jest polityka prorodzinna, którą nasze państwo realizuje.

Agnieszka Głowacz