Państwo i Prawo
MANIFEST WOLNOŚCI
03.05.2014

Najdobitniejszym wyrazem tych przekonań jest obrona „demokratycznego socjalizmu” przez ludzi potępiających sowiecki totalitaryzm, ale pragnących go reformować jedynie w wymiarze politycznym w myśl założenia, że można zapewnić ludziom wolność indywidualną w systemie gospodarki nakazowej. Pogląd taki jest iluzją, gdyż związek między gospodarką i polityką jest tak silny, że tylko niektóre kombinacje systemów ustrojowych są możliwe do wcielenia w życie. 

Wolność ekonomiczna jest konstytutywnym elementem wolności jako takiej, będąc z tego tytułu częścią składową celu samego w sobie. Z uwagi na skutki jakie system ekonomiczny wywołuje w dziedzinie koncentracji lub rozproszenia władzy, jest ona także nieodzownym środkiem dla osiągnięcia wolności politycznej. Historia dowodzi, że kapitalizm jest koniecznym warunkiem wolności politycznej, mimo że nie jest warunkiem wystarczającym.

Absolutna wolność w sferze politycznej jest niemożliwa. Każda decyzja polityczna wymaga przecież zastosowania przymusu wobec tej części społeczeństwa, która się z nią nie zgadza. W polityce nie decydujemy tylko o sobie samych, lecz o wszystkich naraz. Jeśli za czymś głosujemy i jesteśmy w mniejszości, to tego nie uzyskamy. Jeśli zaś będziemy przeciwko jakiemuś rozwiązaniu i znowu znajdziemy się w mniejszości, to i tym razem nasz głos nie zostanie wzięty pod uwagę – pisał Milton Friedman. Tymczasem wolność ekonomiczna jest wolnością absolutną, nie wymagającą żadnych ustępstw i kompromisów. Likwiduje ona konflikt między mniejszością i większością, nie znając w ogóle takich pojęć. Dzieje się tak dlatego, że opiera się ona na wolności mechanizmów rynkowych, a wolny rynek – jak twierdzi Friedman – toleruje wszelką różnorodność. „Mówiąc kategoriami politycznymi jest on systemem proporcjonalnego przedstawicielstwa. Każdy może głosować na, powiedzmy, kolor ulubionego krawata i otrzyma go. Nie musi sprawdzać jakiego koloru pragnie większość, a gdy jest w mniejszości podporządkowywać się”.

Wolność gospodarcza, choć jest celem samym w sobie, jest także zasadniczym warunkiem i zarazem środkiem służącym do osiągnięcia wolności politycznej. Taki sposób organizacji społeczeństwa, który zapewnia ludziom swobodę posiadania i nieskrępowanego użytkowania istniejących zasobów sprzyja wolności, gdyż oddziela władzę ekonomiczną od politycznej. Nie oznacza to jednak, że wolność ekonomiczna jest warunkiem wystarczającym do funkcjonowania wolnego społeczeństwa. Umożliwiając wzajemną współpracę bez stosowania przymusu i centralnego kierowania, zmniejsza ona jednak obszar, na którym sprawowana jest władza polityczna. Wolny rynek rozprasza władzę ekonomiczną, co rekompensuje skutki, jakie może wywołać koncentracja władzy politycznej. Z drugiej strony, ograniczenia wolności gospodarczej w sposób nieunikniony odbijają się na wolności w ogóle, również na takich jej obszarach, jak wolność słowa, czy prasy. Coraz śmielsze wprowadzanie przez państwo ograniczeń w gospodarce nie może pozostać bez wpływu na inne swobody. Wolność jest całością i nie można jej ograniczać w jednym miejscu, bez równoczesnego ograniczenia w innym.

Zasadniczym elementem wolności gospodarczej jest swoboda dysponowania własnym dochodem: ile wydamy na własne potrzeby i co za to kupimy, ile zaoszczędzimy i pod jaką postacią, jaką wreszcie część dochodu podarujemy i komu. Tymczasem obecnie prawie połową naszego dochodu rozporządza państwo.

Drugim składnikiem wolności gospodarczej jest swoboda w wykorzystywaniu własnych możliwości. Należy do niej prawo wyboru zawodu i prowadzenia każdego typu działalności gospodarczej. Jednak i w tym względzie na każdym kroku spotykamy się z koncesjami, zezwoleniami i innymi ograniczeniami. Mamy ustawę o swobodzie działalności gospodarczej. Ale swoboda jest tylko w  nazwie. Nie istnieje swoboda oferowania usług nie tylko w zawodzie lekarza, dentysty, czy prawnika. Nie wolno również pracować w nadgodzinach na wzajemnie ustalonych warunkach, o ile nie są one zgodne z przepisami państwowymi. A deregulacja niektórych zawodów przez rząd jest robiona jeszcze gorzej niż kiedyś robiona była ich regulacja!  
   
Jak pisał Milton Friedman „zapomnieliśmy tę podstawową prawdę, że największym zagrożeniem dla ludzkiej wolności jest koncentracja władzy, czy to w rękach rządu, czy kogokolwiek innego. Przekonaliśmy samych siebie, że przyznanie komuś władzy jest bezpieczne, o ile służy ona dobrym celom. Na szczęście zaczynamy się z tego otrząsać. Znowu dostrzegamy niebezpieczeństwa, jakie zagrażają społeczeństwu, gdy nagromadzi się zbyt wiele możliwości rządzenia nim. Zaczynamy rozumieć, że słuszne cele mogą zostać wypaczone przez użycie złych środków, i że poleganie na wolności jednostki do kierowania własnym życiem zgodnie z wyznawanymi przez nią wartościami jest najlepszą drogą ku osiągnięciu przez wielkie społeczeństwo jego wszystkich potencjalnych możliwości”.

Robert Gwiazdowski
Fot. flickr /na lic.cc by-sa 2.0