Gospodarka
Nowa Kompania Węglowa – co widać i czego nie widać
22.01.2015

Zgodnie z porozumieniem w sprawie Kompanii Węglowej do września 2015 roku powstanie Nowa Kompania Węglowa, składająca się z zakładów przekazanych Spółce Restrukturyzacji Kopalń i części innych zakładów Kompanii Węglowej. Do Spółki Restrukturyzacji Kopalń przekazane zostaną kopalnia Piekary, ruch Centrum (część kopalni Bobrek-Centrum), ruch Makoszowy (część kopalni Sośnica-Makoszowy) oraz kopalnia Brzeszcze. Z kolei już 16-tego stycznia powołano spółkę celową należącą do skarbu państwa, mającą być zalążkiem NKW. Docelowo Nowa Kompania Węglowa ma składać się z KWK Bolesław Śmiały, KWK Piast, KWK Halemba-Wirek, KWK Bielszowice, KWK Ziemowit, KWK Jankowice, KWK Chwałowice, KWK Rydułtowy-Anna, KWK Marcel, Ruch Sośnica (KWK Sośnica-Makoszowy), KWK Pokój i 5 zakładów. Właścicielem spółki będzie Węglokoks.

Oszczędności podczas restrukuryzacji ma przynieść między innymi niewypłacenie 14-tej pensji pracownikom administracji za lata 2014-16, likwidacja funduszu motywacyjnego i zwiększonych świadczeń chorobowych. Program restrukturyzacji ma przynieść do 2020 roku łącznie 1,2 mld oszczędności.Niestety nie obejdzie się bez redukcji zatrudnienia w kopalniach przekazywanych SRK. Według pierwotnego projektu rządowego zwolnienia miały objąć 1100 osób pracujących przy przeróbce węgla i 1600 z administracji. Po zawarciu porozumienia będę do przypuszczalnie mniejsze liczby, jednak brak póki co konkretnych szacunków. Co ciekawe, redukcje etatów objęły także zarząd. Liczbę członków zarządu zmniejszono z 6 do 5 a ze stanowisk odeszło czterech dotychczasowych.

Związkowcy świętują sukces i uratowanie miejsc pracy. Czy mają rację i jest się z czego cieszyć? Częściowo tak. Z pewnością uratowali wiele miejsc pracy w nierentownych kopalniach oraz miejsca pracy w miejscowościach, w których górnicy mieszkają i wydają pieniądze. Strumienie dochodów/wydatków zostaną tam na zbliżonym poziomie. Nie należy jednak zapominać, że odbędzie się to kosztem 2,3 mld złotych w latach 2015-16. I bez tych dodatkowych kosztów budżet Polski wykazuje deficyt. Te pieniądze skądś trzeba wziąć. Nawet przyjmując optymistyczny scenariusz braku nowych podatków i zaostrzonych kontroli przez urzędy skarbowe, miliardy złotych muszą zostać zabrane efektywnym podmiotom gospodarczym i przekazane kopalniom. Nie zostaną one użyte na nowe inwestycje, ani na zakupy, które mogłyby uczynić rentownymi inne przedsięwzięcia. Sektory w gospodarce, od których odciągnięte zostaną te pieniądze „zapłacą” utratą części miejsc pracy lub brakiem nowych, które powstałyby. Nie widać tego na pierwszy rzut oka ale należy o tym pamiętać. Pamiętać należy także o innej kwestii. Otóż wokół sporu związkowców z rządem pojawiło się wiele głosów na temat wysokich zarobków górników i specjalnego ich traktowania, które to przynoszą straty Kompanii Węglowej. W istocie górnicy zarabiają niemało jak na polskie warunki, proponuję jednak zapoznać się z raportem WEI dotyczącym kosztów KW. Na nierentowność kompanii przeważający wpływ mają koszty zarządu, których redukcja mogłaby wyprowadzić kopalnie na prostą i uwolnić od „kroplówki” z publicznych pieniędzy. Dobrze by było, gdyby związkowcy pamiętali o tym na co dzień, a nie milkli uspokojeni tymczasową realizacją ich postulatów.

 

Jacek Kubisz