Jerzy Marek Nowakowski

Historyk, dyplomata. Był m.in. dyrektorem Ośrodka Studiów Międzynarodowych Senatu, podsekretarzem stanu i głównym doradcą ds. zagranicznych w rządzie premiera Buzka. Był zastępcą redaktora naczelnego tygodnika „Wprost”. Ostatnio ambasador RP w Rydze i Erywaniu. Obecnie wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim. Autor kilkuset publikacji na temat polskiej polityki zagranicznej i historii Polski w epoce międzywojennej.

Social media

Wpisy autora

Pełzająca wojna na Kaukazie

Wydarzenia międzynarodowe znajdują się na marginesie zainteresowań polskiej opinii publicznej. A marginesem marginesów jest dla naszego audytorium to, co dzieje się na obszarze Południowego Kaukazu.

Terroryści z Łubianki

„Białe noce” – był taki film z udziałem Michaiła Barysznikowa i Helen Mirren. Samolot przymusowo ląduje w Związku Sowieckim, a że na pokładzie znajduje się

Cena Łukaszenki

Francja, Grecja i Luksemburg mianowały nowych przedstawicieli dyplomatycznych na Białorusi. Zgodnie z prawem międzynarodowym ambasador obejmuje swój urząd w chwili złożenia listów uwierzytelniających na ręce

Defilada

Była sobie defilada. Niby taka, jak co roku, a jednak inna. Oczywiście defilowali weterani, dziewczyny w zwiewnych spódniczkach i najnowsze (pytanie, czy działające, ale to

Notatki z sali samobójców

Oglądając sejmowe obrady we wtorek po święcie 3 maja, miałem nieodparte skojarzenie z tytułem filmu: „Sala samobójców”. Być może jestem ograniczony umysłowo, ale łamańców politycznych

Pandemia i socjalizm

Ci wszyscy, którzy pamiętają wspaniałe czasy PRL-u wiedzą, że co roku w okolicach Bożego Narodzenia telewizyjni spikerzy z napięciem w głosie informowali o statku, który

Zapomniana masakra Ormian

Zabijajcie bez litości kobiety, starców i dzieci; liczy się szybkość i okrucieństwo. Kto dziś pamięta o Ormianach? – miał powiedzieć Adolf Hitler do swoich generałów przed

Zapach prochu nad Europą

W ciągu kilku dni w polityce międzynarodowej zapachniało prochem. Wydaje się, że mocarstwa światowe i regionalne coraz poważniej biorą pod uwagę zagrożenie realnym konfliktem zbrojnym.