Demografia
Prezydencki projekt ustawy rodzinnej
03.03.2015

Projekt prezydencki zakłada szereg zmian w obrębie Kodeksu pracy – w tym w zakresie prawa do urlopu opiekuńczego oraz w terminach składania wniosków o urlopy. Propozycja wprowadza również zobowiązanie pracodawców do informowania pracowników o uprawnieniach związanych z rodzicielstwem (będą mogli korzystać z informacji opracowanych przez Głównego Inspektora Pracy).

Prezydencki projekt przewiduje, że dotychczasowe dwa dni zwolnienia od pracy w celu opieki nad dzieckiem do lat 14 zostaną zastąpione 16 godzinami, a zatem rodzic będzie mógł wykorzystać tylko kilka godzin zwolnienia z pracy, a nie od razu cały dzień.  W przypadku osób zatrudnionych na niepełny etat czas będzie ustalany proporcjonalnie do wymiaru pracy (niepełną godzinę należy zaokrąglać w górę). Na etapie konsultacji zgłoszono w tym miejscu zastrzeżenia. W obecnej formie projektu nie wzięto pod uwagę obowiązujących systemów czasu pracy  (np. 12 godzin pracy na 24 godziny odpoczynku) poprzez co niektórzy pracownicy mogliby stracić.

Wraca także temat rodzin wielodzietnych, a dokładniej uzależnienia długości zwolnienia od liczby posiadanych dzieci. Obecnie liczba dzieci nie wpływa na liczbę dni zwolnienia od pracy w celu opieki.

Jak wcześniej wspomniano projekt zakłada także zmiany w terminach składania wniosków o urlopy oraz w zakresie obowiązków pracodawcy. Pracodawca miałby być zobowiązany do zaakceptowania wniosku pracownika np. o zmniejszenie wymiaru czasu pracy, ruchomy czy indywidualny czas pracy, a także skrócony tydzień pracy (chyba że nie pozwalają mu na to organizacja i rodzaj pracy wykonywanej przez pracownika).

Propozycja prezydencka ma także uelastycznić urlopy rodzicielskie. Rodzice będą mogli wykorzystać 16 tygodni urlopu rodzicielskiego maksymalnie w dwóch częściach nie bezpośrednio po poprzedniej części tego urlopu, ale w terminie późniejszym. Zgodnie z projektem ustawy, zarówno urlopy wychowawcze, jak i rodzicielskie (16 tygodni), można byłoby wykorzystać do końca roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 6 lat.

Zgodnie z założeniami projekt ma także dać lepsze możliwości łączenia urlopu rodzicielskiego z pracą w niepełnym wymiarze. Dzięki nowym rozwiązaniom (proporcjonalnemu wydłużaniu urlopu) istniałaby możliwość łączenia urlopu rodzicielskiego z pracą w niepełnym wymiarze czasu aż do 64 tygodni.

Nowa ustawa rodzinna ma także wzmocnić uprawnienia ojców do urlopów rodzicielskich i wydłużyć okres, w którym ojciec mógłby wykorzystać urlop do 24 miesięcy od urodzenia się dziecka (a nie tak jak obecnie w przeciągu roku).

Projekt wprowadza też jednolite zasady odnoszące się do urlopów rodzicielskich i wychowawczych w zakresie: terminów składania wniosków o urlop, minimalną długość części urlopu i zasady powrotu do pracy. Zgodnie z zapisami w projekcie wniosek o urlop (za wyjątkiem tzw. długich wniosków) zostaje wydłużony do 21 dni, a rezygnacja z urlopu i wcześniejszy powrót do pracy może nastąpić tylko za zgodą pracodawcy (obecnie stosowane jest to w urlopach rodzicielskich). Poprzez powyższe rozwiązania ma dojść do ustabilizowania sytuacji osób zatrudnionych na zastępstwo oraz ułatwienia pracodawcom planowania organizacji pracy w firmie.

Idea projektu jest bez wątpienia słuszna, bowiem celem zaproponowanych rozwiązań jest ułatwienie rodzicom dostosowania okresu aktywności zawodowej i opieki nad dzieckiem do własnych potrzeb. Należy jednak zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście najlepszą zachętą do posiadania dzieci i sposobem na poprawę sytuacji rodzin jest wprowadzenie zmian w Kodeksie pracy i uelastycznienie czasu pracy. Czy w obecnej sytuacji nie istotniejszym zadaniem polityki rodzinnej jest  zwiększenie samodzielności ekonomicznej rodzin i zapewnienie im stabilizacji? To głównie bariery materialne, nieprzyjazne państwo i brak poczucia bezpieczeństwa, decydują o tym, że Polacy mają mniej dzieci niż chcieliby mieć.

Wszystkie rozwiązania zaproponowane przez projekt prezydencki dotyczą jedynie osób, które posiadają status pracownika. Warto pamiętać, że wprowadzane kosztowne przywileje pracownicze mogą zmniejszać konkurencyjność kobiet na rynku pracy,  a ponadto przekładać się na spadek ilości osób zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę a co za tym idzie także na zmniejszenie stabilizacji.

Maja Izdebska