Gospodarka
Radni prześwietlą Azoty
02.07.2014

Ten, kto rządzi w Azotach, ma olbrzymi wpływ na cały polski rynek – na ceny surowca w kraju, na rozwój terminalu LNG w Świnoujściu, a także na wykorzystanie ewentualnych zasobów polskiego gazu łupkowego.

Nic dziwnego, że w grę wokół Azotów angażują się kolejne siły polityczne. Teraz przyszła kolej na radnych.
Problem w tym, że nie mają oni większego wpływu na to, co dzieje się w spółce. Owszem, mogą protestować, zgłaszać pomysły, ale udziałowcem firmy jest rząd, a nie miasto. Realne narzędzia ma w ręku Skarb Państwa a nie Puławy.

Związkowcy chcą nacisnąć na rząd, a może jest to tylko próba uaktywnienia polityków przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi. W każdym razie możemy być świadkami interesującego zjawiska, kiedy o losach firmy notowanej na GPW chce współdecydować Polska lokalna.

Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby Puławy miały jakieś udziały w Azotach. Radni, zamiast przerzucać się mniej lub bardziej racjonalnymi argumentami na temat właścicieli spółki, powinni poszukać pieniędzy, by kupić jej akcje. Kapitał nie musi być aż tak wielki, bo z powodu politycznego zamieszania Azoty szybko tanieją.

Stanisław Koczot

Fot. na lic CC/aut. Kowal_kowal/Wikipedia/CC BY-SA 3.0