Przemysł tytoniowy
E-papierosy jako bezpieczna alternatywa w walce z paleniem tytoniu
03.11.2015

Wiele osób zadaje sobie pytanie czy e-papierosy są naprawdę mniej szkodliwe od papierosów tradycyjnych, a sam temat wywołuje mnóstwo spornych kwestii. Wątpliwości nie pozostawia fakt, że ich szkodliwość jest znacznie niższa niż w przypadku korzystania z wyrobów tytoniowych i jest to związane zarówno ze zdrowiem samych palaczy, jak i osób przebywających w ich otoczeniu. Dowodzą temu liczne badania naukowe prowadzone przez ekspertów z różnych państw.

Czym są e-papierosy?

E-papierosy to zasilane baterią urządzenia inhalacyjne, które nie zwierają tytoniu, lecz preparat w postaci płynu, tzw. liquid, składający się z nikotyny, gliceryny, glikolu propylenowego, wody oraz substancji smakowych. Na rynku dostępne są liquidy o różnym stężeniu nikotyny, a także takie, w których w ogóle nie występuje (0% nikotyny).
Nagrzany pojemnik z płynem powoduje zamianę roztworu inhalacyjnego na wdychany  przez użytkownika aerozol. Podczas dostarczania nikotyny do organizmu w taki sposób, nie występuje fizyczny proces spalania, a co za tym idzie brak jest szeregu toksycznych substancji tworzonych w tym procesie.

Rynek e-papierosów

– Według szacunków z e-papierosów korzysta obecnie około 2 mln Polaków, co stanowi o około 30 – procentowym tempie wzrostu rok do roku tej kategorii produktowej;

– Według wyników Eurobarometru regularne lub okazjonalne stosowanie e-papierosów deklaruje odpowiednio 1% oraz 3% dorosłych Polaków. 9% dorosłych Polaków przyznaje natomiast, że przynajmniej raz w życiu sięgnęło po e-papieros;

– Wśród ponad 90% obecnych użytkowników e-papierosów 63% stanowią palacze lub byli palacze: 29%;

– Niektóre prognozy eksperckie informują, że do 2022 r. e-papierosy będą odpowiadać za 50% światowego rynku wyrobów tytoniowych i nikotynowych, wypierając tradycyjne wyroby.

Szansa na ograniczenie szkodliwych skutków palenia tytoniu

Dostępność e-papierosów  w Polsce i na świecie sięga blisko 10 lat. W tym czasie przeprowadzono wiele szczegółowych badań związanych z ich stosowaniem. Jednym z takich doświadczeń było oszacowanie szkodliwości produktów zawierających nikotynę, przy zastosowaniu metody wielokryterialnego wspomagania decyzji. Grupa 12 ekspertów z dziedziny nauk zajmujących się nikotyną, medycyną, toksykologią i zdrowiem publicznym poddała analizie produkty zawierające nikotynę i tytoń, a następnie poszeregowała je zgodnie z wpływem jaki wywierają na użytkowników i pozostałe społeczeństwo. Z opracowania wynika, że jeśli szkodliwości papierosów przypiszemy poziom 100, to szkodliwość e-papierosów uplasuje się na poziomie 4. Dlatego też elektroniczne papierosy są produktem uznawanym przez rosnącą liczbę naukowców za znaczniej mniej szkodliwe dla zdrowia w porównaniu do tradycyjnych wyrobów tytoniowych.

Z najnowszego raportu brytyjskiej agencji rządowej ds. zdrowia publicznego, Public Health England, wynika, że używanie papierosów elektronicznych może ograniczyć ryzyko negatywnych skutków zdrowotnych u palaczy nawet o 95%.[1]

Poza udowodnioną niższą szkodliwością e-papierosów w stosunku do papierosów konwencjonalnych,
stanowią one dla palaczy dobrą alternatywę zaspokojenia głodu nikotynowego, pomagają w rzuceniu palenia oraz niwelowaniu objawów ostawienia tytoniu. Potwierdzają to także eksperci.
Brytyjska organizacja charytatywna  na rzecz zwalczania palenia i promowania zdrowia Action on Smoking and Health (ASH), w swoich badaniach opublikowanych w 2015 roku, szacuje że około 2.6 mln dorosłych w Wielkiej Brytanii korzysta z e-papierosów. 2/5 tych użytkowników to byli palacze, a 3/5 osób jest aktualnymi palaczami. Idąc za tym, można stwierdzić, że wiele osób używając e-papierosa z powodzeniem rzuciło swój nałóg.

Wśród obecnych użytkowników, ex-palacze podają, że używanie e-papierosów pomogło im rzucić palenie, a obecni wskazują na chęć zmniejszenia ilości wypalanych papierosów.[2]

Najnowsze badania Eurobarometru, zlecone przez Unię Europejską, dowodzą, że 67%konsumentów, które spróbowało elektronicznych papierosów, chciało w ten sposób ograniczyć bądź rzucić palenie. 14% użytkowników całkowicie zerwało z nałogiem, 21% natomiast ograniczyło korzystanie z papierosów konwencjonalnych.[3]

E-papierosy jako bezpieczniejsza alternatywa papierosów konwencjonalnych

Brytyjska Agencja ds. Regulacji Leków i Produktów Ochrony Zdrowia -Medicines& Healthcare Products Regulatory Agency, dowodzi, że nikotyna medyczna (w formie objętej obecnie zezwoleniami) nie stanowi istotnego czynnika ryzyka dla zachorowań układu krążenia, nie posiada właściwości rakotwórczych oraz nie przyczynia się do chorób dróg oddechowych.[4]

Udowodniono także, że korzystanie z e-papierosów to element kompleksowego podejścia do walki ze szkodliwymi następstwami palenia tytoniu. Dokładne określenie profilu bezpieczeństwa nikotyny odbywało się podczas prowadzonych przez lata badaniach nikotynowej terapii zastępczej oraz niedawno, przez ocenę ryzyka dla zdrowia płynącego z użytkowania szwedzkiego produktu o nazwie snus, który jest sposobem dostarczenia nikotyny bez pomocy dymu.[5]

Polscy naukowcy również prowadzą badania, które dotyczą wpływu e-papierosów na zdrowie. Zespół  profesora Andrzeja Sobczaka, kierownika Zakładu Szkodliwości Chemicznych i Toksykologii Genetycznej Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, uznał elektroniczne papierosy za wyroby o wielokrotnie niższej szkodliwości w porównaniu do papierosów konwencjonalnych. Potwierdzają to wyniki, informujące, że poziom substancji toksycznych w e-papierosach jest od 9 do 450 razy niższy niż w tradycyjnych wyrobach tytoniowych. Co więcej, z korzystaniem z e-papierosów nie wiąże się proces spalania i nie powstaje dym, a zatem użytkownicy wdychają jedynie aerozol, w którym stężenie nikotyny i cząstek respilabilnych jest wielokrotnie niższe niż w dymie tytoniowym.[6]

Narażenie na bierne wdychanie pary z e-papierosa

Profesor John Britton w swoim raporcie do Public Health England stwierdził, że emisja pary z e-papierosa w bardzo niskim stopniu wpływa na zdrowie osób trzecich i na jakoś powietrza wewnątrz danego pomieszczenia.[7] Zarówno korzystanie z e-papierosów jak i palenie tych tradycyjnych jest źródłem narażenia osób trzecich na działanie nikotyny. Jej średnie stężenie w parze pochodzącej z elektronicznych papierosów jest  jednak 10 razy mniejsze niż w dymie jaki jest wydychany w wyniku spalania tytoniu.[8]

Dotychczasowe podejście regulacyjne Ministerstwa Zdrowia

E-papierosy bez wątpienia są alternatywą wyrobów tytoniowych dla milionów palaczy na całym świecie. Liczne analizy potwierdzają, że są to produkty o znacznie mniejszej szkodliwości i toksyczności od papierosów tradycyjnych. Nie stwarzają również znacznego zagrożenia dla osób trzecich.

Ministerstwo Zdrowia w przedłożonym w tym roku do konsultacji społecznych projekcie nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, który miał  dostosować krajowe prawodawstwa do wymagań Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/40/UE, zawarło bardziej restrykcyjne przepisy, dotyczące e-papierosów, niż przewiduje Dyrektywa Tytoniowa. Ministerstwo proponuje m.in. wprowadzenie zakazu korzystania e-papierosów w miejscach publicznych, jednocześnie wskazując, że ich użytkownicy mogą z nich korzystać wyłączenie w wyznaczonych miejscach. Jednym z pomysłów jest także całkowity zakaz sprzedaży e-papierosów przez Internet na rynku wewnętrznym oraz zakaz komunikacji skierowanej do konsumenta w punktach sprzedaży. Takie stanowisko Ministerstwa w kontekście naukowych badań informujących o małej szkodliwości e-papierosów jest kompletnie niezrozumiałe, a wręcz zastanawia.

Niektóre z zaproponowanych w projekcie nowelizacji przepisów mogą mieć wyłącznie negatywne skutki zarówno dla palaczy wybierających e-papierosy, jak i dla zdrowia publicznego. Chodzi przede wszystkim o całkowity zakaz używania e-papierosów w miejscach publicznych, chociaż nie ma naukowych dowodów potwierdzających szkodliwy wpływ pary w wyniku podgrzania liquidu na otoczenie. Przepisy regulujące używanie elektronicznych papierosów powinny zatem uwzględniać naukową analizę składu aerozolu generowanego przez elektroniczne papierosy.
Korzystanie z e-papierosów wyłączenie w wyznaczonych palarniach, wiązałoby się natomiast dla wielu użytkowników, szukających przecież bezpieczniejszej alternatywy palenia, z wdychaniem toksycznego dymu z tradycyjnych papierosów, a co za tym idzie, ze spadkiem potencjału elektronicznych papierosów w rzucaniu lub ograniczaniu palenia tradycyjnych wyrobów tytoniowych.

Założenie zakazujące sprzedaży e-papierosów za pośrednictwem Internetu na rynku wewnętrznym, a także sprzeciw związany z prowadzeniem komunikacji marketingowej w punktach sprzedaży, może istotnie spowolnić rozwój tej bezpieczniejszej dla zdrowia, alternatywnej formy zażywania nikotyny w Polsce. To z kolei będzie miało swoje negatywne przełożenie na zdrowie publiczne.

Producenci i dystrybutorzy e-papierosów, w większości małe i średnie firmy. Rozwój branży jest bardzo szybki i masowo oddala się od produkowanych, często jednorazowych produktów, przypominających kształtem papierosy tradycyjne, które były popularne w początkowym okresie. Równocześnie rozwinęły się i zmieniły potrzeby i wymagania konsumentów na bardziej wyrafinowane i sprecyzowane.

Wielu użytkowników e-papierosów obecnie dokonuje zakupu wyrobów przez Internet, od producentów i sprzedawców, których zdążyli już poznać i im zaufać. Koszt stworzenia stacjonarnych miejsc sprzedaży – z wyjątkiem niewielkich stoisk, ulokowanych w centrach handlowych – dla tak niszowego produktu jest często zbyt wysoki. Brak rozbudowanej sieci stacjonarnych sklepów znacząco utrudnia dostęp wielu konsumentów, zwłaszcza mieszkających na terenach oddalonych od centrów handlowych i o charakterze wiejskim. Obecnie efekt ten jest łagodzony przez możliwość dokonania zakupów przez Internet. W Polsce, z szacowanej liczby 2 mln waperów, dla około 30-35% zakaz sprzedaży internetowej (transgranicznej) stanowiłby poważny problem.
Kolejnym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę jest to, że zakaz ten będzie miał wpływ na przewagę tradycyjnych wyrobów tytoniowych – powszechnie dostępnych w każdym sklepie i na stoisku.

Jeśli zaproponowane zmiany mają na celu ograniczenie dostępu nieletnich do e-papierosów, to należy skupić się właśnie na tym i opracować sposób weryfikacji wieku na poszczególnych etapach:

– podczas zakupu na stronie sklepu
– w czasie dostawy, np. obowiązkiem sprzedającego powinno być zamieszczenie dużego, czytelnego i widocznego komunikatu na opakowaniu transportowanego produktu, że jest przeznaczony tylko dla dorosłych, a dostawa jest dozwolona wyłącznie przez odbiór osobisty lub dostarczenie możliwe bezpośrednio przez kuriera/ obowiązkiem dostawcy jest weryfikacja wieku odbiorcy przesyłki.

W opracowaniu o e-papierosach przygotowanym pod kierunkiem prof. Jana Lubińskiego, zaprezentowanym na posiedzeniu Sejmowej Podkomisji ds. Zdrowia Publicznego, 9 października 2014 r., zostało podkreślone, że „wzrost popularności e-papierosów rodzi konieczność skonstruowania regulacji prawnych gwarantujących:

– bezpieczeństwo produktu (normy dotyczące składu, kontrole produkcyjne);
– elastyczność, swobodny marketing i dostępność w miejscach, gdzie palacze kupują obecnie papierosy;
– ograniczenie dostępności dla dzieci i młodzieży;
– możliwość rozwoju i innowacji.”

Dyrektywa tytoniowa nie zakazuje kierowania informacji do konsumentów w punkcie sprzedaży. Ci bowiem powinni mieć dostęp do oferty produktów o mniejszej szkodliwości. Ministerstwo natomiast przedstawiło rozwiązania legislacyjnie, które nie uwzględniają naukowej wiedzy na temat elektronicznych papierosów.

Wejście w życie ustawy w kształcie proponowanym przez Ministerstwo Zdrowia może pociągnąć za sobą poważne konsekwencje dla branży e-papierosowej. Ważne zatem jest uregulowanie produkcji i sprzedaży tych produktów, m.in. oznakowanie płynów zawierających nikotynę, podawanie ich składu, zamieszczenie ostrzeżeń zdrowotnych. Oczywiste jest także pełne poparcie dla wprowadzenia limitu wieku dla osób kupujących i używających e-papierosy, tj. dostępność od 18 lat.

Należy wziąć pod uwagę, że rosnąca popularność e-papierosów, przyniosła spadek konsumpcji wśród osób młodych, które w sytuacji, gdyby te urządzenia nie były dostępne, sięgnęłyby po tradycyjne papierosy. Ich działanie Można zatem określić jako ochronne. Przy tym nie ma podstaw do stwierdzenia, że stosowanie elektronicznych papierosów przyczynia się do wzrostu palenia tytoniu.
Niezbędne jest uzyskanie długoterminowych danych, które potwierdziłyby lub zaprzeczyły tej tezie, rozpowszechnianej przez przeciwników tych produktów. Dają one palaczom znaczące korzyści zdrowotne oraz łagodzą objawy wywołane paleniem, a przy tym nie niosą wysokiego ryzyka narażenia zdrowia dla osób postronnych.

Reasumując, projekt zawiera lukę prawną i nie reguluje używania nowatorskich wyrobów w miejscach publicznych, czyli innymi słowy pozwala na nieograniczone korzystanie z nich gdziekolwiek. Wprowadza on także mylące i błędne pojęcie, jakim jest „palenie papierosów elektronicznych”, co  nie ma przełożenia na rzeczywistość, ponieważ podczas użytkowania e-papierosów nie zachodzi proces spalania. Wprowadzenie tak zaostrzonych regulacji jest zatem działaniem nieproporcjonalnym do ryzyka, nacechowanym wysokim stopniem dyskryminacji, co może przynieść szkody dla zdrowia publicznego i całej branży.


[1] Public Health England, E-cigarettes: an evidence update. A report commissioned by Public Health England, August 2015

[2] Action on Smoking and Health, Use of electronic cigarettes (vapourisers) among adults in Great Britain, May 2015: http://www.ash.org.uk/files/documents/ASH_891.pdf

[3] Special Eurobarometer 429, Attitudes of Europeans towards tobacco and electronic cigarettes, Report, May 2015: http://ec.europa.eu/public_opinion/archives/ebs/ebs_429_en.pdf

[4]Medicines and Healthcare products Regulatory Agency, MHRA Public Assessment Report – The use of nicotine replacement therapy to reduce harm in smokers, February 2010

[5]Farsalinos KE, Polosa R., Safety evaluation and risk assessment of electronic cigarettes as tobacco cigarette substitutes: a systematic review, Therapeutic Advances in Drug Safety, 2014: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4110871/

[6] CASE-Doradcy Sp. z o.o., CASE Fundacja Naukowa we współpracy z Kancelarią Prawną BSJP, Raport pt. „Rynek e-papierosów w Polsce – charakterystyka i perspektywy zmian”, Warszawa, lipiec 2014: http://kig.pl/files/Aktualnosci/Prezentacja_CASE_17%2007%202014.pdf

[7] Public Health England, Policies and practice on use of e-cigarettes in enclosed public places: towards a consensus: http://www.ukctas.ac.uk/ukctas/documents/e-cigarettes-in-enclosed-public-places-final-survey.pdf

[8] Czogala Jan i inni, Secondhand exposure to vapors from electronic cigarettes, Nicotine & Tobacco Research, June 2014

MC

Fot. Vaping360/ na lic. Creative Commons/ flickr.com