Gospodarka
Relacja z panelu Fundacji Warsaw Enterprise Institute na XXV Forum Ekonomicznym
10.09.2015

Jacek Wojciechowicz Wiceprezydent Warszawy zwracał uwagę, iż aktualna wysoka skala korzystania przez samorządy ze środków unijnych powoduje, że nie muszą one tak aktywnie i skutecznie zabiegać o inwestorów prywatnych. Jednak to źródło finansowania wkrótce będzie się kończyć, tak więc współpraca z sektorem  komercyjnym musi się zdynamizować, aby utrzymać obecne tempo wzrostu.

Odmienne zdanie przedstawił Piotr Woźniak, Wiceprzewodniczący Rady Administracyjnej Agencji ds. współpracy Organów Regulacji Energetyki, który określił swoje podejście do prywatyzacji w sferze usług publicznych jako „bardzo sceptyczne”. Jego zdaniem istnieje wyraźna strefa tzw. publicznego naturalnego monopolu, który powinien obejmować kluczowe dla gospodarki, w tym samorządowej, sektory.

Z kolei biorący udział w dyskusji inwestorzy komercyjni – Mariusz Majkut, Członek Zarządu E.ON edis energia oraz Gerard Bourland, Dyrektor Generalny Grupy Veolia, podkreślali, że ich podejście do inwestycji w spółki komunalne zakłada bycie długoterminowym inwestorem, bo tylko to daje możliwość kreowania skutecznej i efektywnej strategii. Kluczową kwestią jest też ich zdaniem wzajemne zaufanie, bez którego nie jest możliwa prawdziwie partnerska współpraca. Podobne zdanie na temat współpracy obu stron wyraził Wiceprezydent Wojciechowicz – „Biznesu nie można robić z siekierą w ręku” – stwierdził.

Adam Abramowicz, Poseł, Komisja Gospodarki jest zdania, iż historycznie współpraca w formule PPP nie była dostateczna. Jako jeden z czynników wskazał brak pozytywnego odbioru społecznego, spowodowany np. negatywnym doświadczeniem z budowy autostrad. Jego zdaniem problem leży też w nie zawsze transparentnych i dostatecznie zabezpieczających interesy samorządowe umowach. Ripostował mu Krzysztof Kilian, Członek Rady Nadzorczej PKO Bank Polski SA – „Często równowaga to kwestia kompetencji. Umowy są tworzone i podpisywane przez obie strony, więc w czym problem?” – pytał. Jego zdaniem najistotniejszym problemem jest jednak brak całkowitej swobody w spółkach z udziałem Skarbu Państwa czy samorządowym. „Istnieje czarna dziura pomiędzy kodeksem handlowym a wymogami publicznymi. A przecież kodeks handlowy jest dla wszystkich stron” – stwierdził Kilian.

Uczestnicy podkreślali, że obie strony muszą korzystać na takiej współpracy, a wypracowany zysk musi wracać proporcjonalnie do obu stron, by służyć dalszym samorządowym inwestycjom i potrzebom mieszkańców, a z drugiej strony oczekiwaniom akcjonariuszy inwestora. Mariusz Majkut z E.ON edis energia stwierdził, iż „gdy dochodzi do współpracy samorządowo-prywatnej wspólnym celem obu stron staje się przede wszystkim rozwój spółki. Jest to partnerski układ, w którym obie strony z pozycji Rady Nadzorczej mają możliwość kontrolowania realizacji obopólnie przyjętej strategii rozwoju, a zarządzanie powierza się profesjonalnym, apolitycznym managerom”.

Cezary Kaźmierczak , Prezes Związku Pracodawców i Przedsiębiorców przedstawił też kluczowe dane z opracowanego przez WEI Raportu: „Miasto jako inwestor – inwestycje miejskie w pięciu największych miejscowościach Polski pod względem liczby ludności. Lata 2010-2014” pokazującego skalę inwestycji samorządowych. 

Zdjęcie: źródło: Flick/Creative Commons/Cydcor