Gospodarka
Ryzyko inwestycyjne: polityka
19.06.2014

Trochę już zapomnieliśmy, że w naszym kraju jednym z tzw. ryzyk inwestycyjnych jest polityka. Ten trudno wymierzalny wskaźnik ma to do siebie, że uaktywnia się niespodziewanie, ale kiedy daje o sobie znać, mocno uderza w rynki. Przy niestabilnych rządach, inwestorzy o nim pamiętają, dlatego niespodzianki są już w zasadzie wliczone w wartość papierów. Gdy życie się ustatkowało, a politycy działają według ustalonych schematów, ryzyko spada, ale nie znika.

Oczywiście, dla rynków najważniejsze w aferze taśmowej było ustalenie statusu szefa banku centralnego, Marka Belki. Gdy okazało się, że jego pozycja nie jest zagrożona, inwestorzy odetchnęli z ulgą. To prawda, że wizerunek NBP ucierpiał, i to zarówno na arenie krajowej jak i na europejskich salonach, jednak nieporównywalnie czymś bardziej dramatycznym byłoby dla inwestorów ustąpienie Belki.

Gra się jednak nie skończyła, bo wygląda na to, że gdzieś w Polsce są jakieś kolejne taśmy, być może z bardzo ważnymi wypowiedziami prominentnych postaci.
Jednym słowem, inwestując w Polsce lepiej pamiętać o tym, że polityka nie ma u nas neutralnego wpływu na rynki.

Stanisław Koczot

Fot. KPRM/premier.gov.pl