Bezpieczeństwo
Sejm przyjął poprawkę prosumencką do ustawy o OZE. Jakie będą tego skutki?
28.02.2015

O co w tym sporze chodzi?

Pisząc o sporze dotyczącym tzw. poprawki prosumenckiej należy najpierw wyjaśnić to pojęcie. Terminem tym została określona poprawka z dnia 16 stycznia 2015 roku do projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii. Ten akt prawny jeszcze nie wszedł w życie. Poprawka została zgłoszona przez posła Artura Bramborę z Polskiego Stronnictwa Ludowego a jej wielkim zwolennikiem jest były prezes tej partii Waldemar Pawlak. Sam termin prosument wywodzi się z unijnych regulacji dotyczących energetyki odnawialnej i stanowi połączenie dwóch słów: „konsument” i „producent”. Prosumentem jest osoba produkująca energię elektryczną nie tylko na swój użytek własny ale i na sprzedaż.

Już co do definicji tego pojęcia pojawiły się pewne spory. W myśl projektu ustawy opracowanego przez Sejm za prosumentów można uznać nie tylko osoby fizyczne, produkujące odnawialną energię elektryczną, o mocy powyżej 3 kW do 10 kW włącznie, w ramach gospodarstw domowych, ale również osoby prawne takie jak stowarzyszenia i spółdzielnie czy jednostki organizacyjne nie posiadające osobowości prawnej jak szkoły publiczne. Niemniej jednak ostatecznie sejm przyjął senackie poprawki ograniczające pojęcie prosumenta tylko do osoby fizycznej nie prowadzącej działalności gospodarczej. Tylko taka osoba może produkować energię na sprzedaż bez konieczności traktowania tego jako działalność gospodarcza.

Kolejna część sporu dotyczyła ceny energii sprzedawanej przez prosumenta. Należy tutaj pamiętać, że przedsiębiorcy odpowiadający za dystrybucję energii mają prawny obowiązek zakupu takiej energii. Dlatego też właśnie to zagadnienie wywoływało największe emocje. W myśl zgłoszonej przez posła PSL poprawki wynosiła by ona średnio 70 groszy za kWh. W Senacie, dnia 7 lutego 2015, została jednak zgłoszona odmienna poprawka, z której wynikało, że średnia cena takiej energii wyniesie około 40 groszy za kWh. Co więcej, o ile poprawka zgłoszona w sejmie zawierała kwotowo wyrażone ceny energii, o tyle senacka zakładała, że wykup energii pozyskiwanych z instalacji domowych będzie wynosił 210% ceny hurtowej ogłaszanej przez prezesa URE. Ostatecznie sejm odrzucił poprawkę zgłoszoną przez senat.

Zmiany na lepsze?

Po tym jak poprawka senacka dotycząca niższej ceny wykupu energii została odrzucona przez Sejm, środowiska  będące zwolennikami OZE uznały to za wielki sukces. Według ich stanowiska przyczyni się to do rozwoju niewielkich instalacji energetycznych i przełamie monopol wielkich przedsiębiorstw. Czy tak będzie w istocie?
Na początku należy zwrócić uwagę na fakt, że regulowanie w ustawie ceny wykupu energii może być bardziej niekorzystne niż sposób jej wyliczania, który postulował senat. Umieszczenie w ustawie kwot wykupu energii z poszczególnych źródeł odnawialnych może prowadzić do sytuacji, w której z powodu inflacji bądź też odkrycia nowych efektywnych technologii produkcji energii, ceny na rynku ulegną radykalnym zmianom. Produkcja energii z pewnych źródeł okaże się nieopłacalna a inne ich typy będą nadmiernie uprzywilejowane. W efekcie nie będzie można mówić o długofalowej polityce służącej zwiększeniu udziału OZE w Polsce, a raczej o systemie dającym nieproporcjonalne korzyści określonym grupom przedsiębiorców. Należy również zwrócić uwagę na fakt, że konieczność wykupu takiej energii sprowadzi dodatkowe koszty na wielkie przedsiębiorstwa energetyczne. Podobnie jak z systemami inteligentnego opomiarowania zostaną one przerzucone bądź na konsumentów energii, bądź na podatników.
Ponadto warto zwrócić uwagę na fakt, że drugi postulat zwolenników OZE, będący w swej istocie dużo bardziej korzystny dla gospodarki, nie został przez sejm uwzględniony. W myśl ustawy prosumentem może być jedynie osoba fizyczna. Tego typu działalności nie mogą prowadzić stowarzyszenia, spółdzielnie ani szkoły. Tego typu jednostki organizacyjne mogą prowadzić sprzedaż energii jedynie w sytuacji, w której zdecydują się na prowadzenie działalności gospodarczej w tym zakresie co wiąże się z koniecznością uzyskania niezbędnych zezwoleń i formalizmem, z którym takie niewielkie przedsiębiorstwa mogą sobie nie poradzić.

Postulaty zmian

Jak więc należy ocenić nowe regulacje dotyczące prosumentów. Czy odrzucenie poprawki Senatu było błędem? Nie można powiedzieć i tego, ponieważ jej przyjęcie zapewniło by finansowe korzyści przedsiębiorstwom energetycznym, które miały by możliwość wykupu energii po niezwykle korzystnych cenach. Źródeł problemu należy upatrywać przede wszystkim w kwestii, która w sporze dotyczącym cen odnawialnej energii umknęła uwadze większości osób – ograniczenia zakresu pojęcia prosument do osoby fizycznej. W ten sposób mało komu będzie się opłacało tworzenie instalacji produkującej OZE. Niewiele jest w naszym kraju osób na tyle bogatych, które podejmą taką decyzję a jest mało prawdopodobne, że Polacy zdecydują się na kredyty w celu zakupu instalacji produkujących energię ze źródeł odnawialnych. Optymalne rozwiązanie znaleźli tutaj Niemcy gdzie powszechnie występuje instytucja spółdzielni energetycznych umożliwiających opłacalne prowadzenie działalności prosumenckiej. Polskie prawodawstwo nie przystaje jednak do takiego systemu i to właśnie tutaj należało by je zmienić. Ustawowe regulowanie cen energii doprowadzi bowiem do uprzywilejowania bądź to przedsiębiorstw energetycznych, bądź osób produkujących energię ze źródeł odnawialnych. Koszty tego natomiast zawsze poniesie konsument.

Szymon Dziubicki