Gospodarka
Szara strefa wyrobów tytoniowych wciąż rośnie
16.06.2015

W ustawie budżetowej na 2014 r.  zaplanowano dochody podatku akcyzowego na wyroby tytoniowe w wysokości 19,200 mld zł, tymczasem ostatecznie wyniosły one 17,923 mld zł. Oznacza to, że 2014 r. był trzecim rokiem z rzędu, w którym nie udało się zrealizować zaplanowanych dochodów z akcyzy na wyroby tytoniowe, a drugim, kiedy były one niższe niż rok wcześniej. Skumulowana różnica pomiędzy dochodami planowanymi z tego podatku w l. 2012-2014 faktycznym wykonaniem wynosi 3 mld zł.

W 2014 r. spadła liczba oraz wartość papierosów zajętych w ramach działań kontrolnych przeprowadzonych przez funkcjonariuszy Służby Celnej. W tym samym roku podobnie było z suszem tytoniowym.

Z opublikowanych danych z biuletynów SC zestawień w podziale na izby celne wynika, że w ostatnich trzech latach spada liczba zajętych papierosów, przy jednoczesnym wzroście łącznej wartości zajmowanych wyrobów. 

Pod względem liczby zajętych papierosów przodują IC ze ściany wschodniej: Biała Podlaska, Białystok, Olsztyn (Warszawa). Różnice w liczbie zajmowanych papierosów pomiędzy IC zajmującą pierwsze miejsce, i ostatnie miejsce w rankingu są ogromne. Jakby statystyki dotyczyły różnych krajów, a województw Polski. 

Różnicę w pracy poszczególnych IC widać szczególnie, gdy porówna się efektywność na funkcjonariusza. W IC Opole, jak widać statystyczny funkcjonariusz skonfiskował przez cały roku papierosy o wartości 22 zł. Opolskie jest wprawdzie najmniejszym województwem w Polsce i zamieszkuje 1 mln mieszkańców, ale według firmy Almares szara strefa wynosi tam 4,4%, co jest dopiero trzeci najniższym wynikiem w Polsce. W województwach: pomorskim (IC Gdynia) i wielkopolskim, gdzie szara strefa jest, według Almares niższa (odpowiednio 0,9% i 2,7%), efekty pracy celników są jednak lepsze…

Walka z szarą strefą jest ponoć jednym z priorytetów Służby Celnej, i Ministerstwa Finansów. Tymczasem, choć ruch graniczny systematycznie rośnie, to liczba funkcjonariuszy spada. 

Nieznacznie tylko wzrosła liczna funkcjonariuszy zajmujących się obsługą i kontrolą ruchu towarowego i pojazdów na granicy. Jednak o ile w l. 2012-2014 liczba osób przekraczających granicę wzrosła o blisko 16%, to obsada celników zwiększyła się o 1,5%.

Z powodu kroczących podwyżek akcyzy, jakie przez ostatnie kilka lat wprowadzało co roku polskie MF atrakcyjność przemytu systematycznie rosła! I to systematycznie. Mimo dość wysokich podwyżek cen papierosów (zapewne w skutek podwyżek podatków) w Rosji, na Białorusi i Ukrainie, różnica w porównaniu z ceną legalnych papierosów w Polsce wcale nie maleje, a wręcz rośnie. Np. w 2014 roku w wyniku dewaluacji hrywny znacznie, bo o 24%, (tj. o 1,66 zł na paczce) zwiększyła się różnica w cenie między ukraińskimi a polskimi papierosami.

Spadek sprzedaży legalnych wyrobów to efekt dużej dostępności papierosów z przemytu, a przede wszystkim z rozpowszechnienia konsumpcji nielegalnych tytoni do palenia, czego początkiem był fenomen handlu nieprzetworzonym i nieopodatkowanym suszonym liściem tytoniowym w 2012 roku. Wprowadzenie opodatkowania suszu tytoniowego od 1 stycznia 2013 r. nie przyniosło jak dotąd pożądanego efektu – powrotu konsumentów na legalny rynek. Na koniec roku 2013 udział szarej strefy w rynku tytoniowym (zarówno papierosów, jak i tytoni do palenia) przekroczył łącznie 25%, na czym budżet państwa traci 4,5 mld złotych rocznie z tytułu nieodprowadzonej akcyzy i podatku VAT.

Niepokojący trend spadku sprzedaży narasta z każdym miesiącem, zmniejszając bazę opodatkowania i tym samym dochody budżetu. Istotnym elementem wpływającym na szybki odpływ konsumentów do szarej strefy jest polityka podatkowa państwa. Tempo podwyżek akcyzy było znacznie szybsze niż wymagane przez UE. Polska jest zobowiązana osiągnąć poziom akcyzy w wysokości 90 EUR/1000 sztuk papierosów do 1 stycznia 2018 roku, co osiągnęliśmy już w 2014 r., bo akcyza w tym roku wynosi blisko 93 EUR/1000 sztuk.