Gospodarka
Ważniejszy Zachód niż Wschód
30.08.2014

To, że mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową, widać z danych GUS, który opublikował informację o naszym PKB za drugi kwartał. Wynika z niej, że po raz pierwszy od czwartego kwartału 2010 r. wpływ eksportu netto na tempo naszego wzrostu gospodarczego jest ujemny. To, że jesteśmy na plusie, wynika przede wszystkim z popytu wewnętrznego.

Eksport nakręca polską gospodarkę i jest to przede wszystkim eksport na Zachód. W pierwszym półroczu do Unii Europejskiej wysyłaliśmy towary za ponad 256 mld zł, do krajów Europy Środkowo-wschodniej – za 25 mld zł. Zachód oddziela od Wschodu przepaść: główny nasz partner to Niemcy (prawie 87 mld zł), następnie Wielka Brytania. Rosja jest dopiero szósta (14,7 mld zł).

Dla naszej gospodarki ważniejsze jest to, co dzieje się na Zachodzie niż na Wschodzie. Nawet surowce z Rosji przestaną być za chwilę większym kłopotem, bo otwarcie terminalu gazu płynnego w Świnoujściu rozwiąże wiele problemów. Konsekwentnie realizowana polityka energetyczna, budowa siłowni jądrowej, zwiększenie elastyczności w dostawach ropy też powinny dać nam więcej niezależności. Potrzebujemy tylko czasu i trochę pieniędzy, by zrealizować nasze wizje.

Czas i pieniądze zależą od Zachodu. To on jest głównym dysponentem walorów, na których tak bardzo nam zależy. Dlatego koniunktura w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji czy Włoszech ma dla nas o wiele większe znaczenie niż perypetie giełdy w Moskwie czy nieprzewidywalny kurs rubla.

Stanisław Koczot

Fot. na lic. CC2.0/aut. Mammal/flickr.com