Demografia
Wzrost liczby urodzeń w 2014 roku. Czy zmienia się niekorzystny trend?
01.02.2015

W 2014 roku urodziło się w Polsce 376 tys. dzieci, a zatem o 6 tys. więcej niż w 2013 roku. Było to aż o 20 tysięcy więcej niż wcześniej prognozowano. Niewielki wzrost liczby rodzących się dzieci w 2014 roku powoduje, iż współczynnik dzietności kobiet oscyluje wokół poziomu 1,3. Korzystna sytuacja demograficzna byłaby dopiero wówczas gdyby na 100 kobiet w wieku rozrodczym przypadało 210–215 urodzonych dzieci.

Czy zmianie sytuacji pomogły wydłużone urlopy macierzyńskie, program budowy żłobków, składki na wychowawczym i Karta Dużej Rodziny? Według Ministra Władysława Kosiniaka- Kamysza za wzrost liczby urodzeń w Polsce odpowiadają właśnie wyżej wymienione, nowo wprowadzone, dogodne rozwiązania prawne dotyczące rodzin. Nie ulega wątpliwości, że w przypadku wielu rodzin, które w poprzednich latach wahały się nad powiększeniem rodziny, wprowadzone elementy polityki prorodzinnej mogły wywarzeć decydujący wpływ.

Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż na posiadanie dzieci zdecydowały się roczniki 1979-1984, a zatem roczniki z poprzedniego wyżu demograficznego. Znaczący wzrost liczby urodzeń odnotowano także w grupie wiekowej 35-39 lat, czyli  wśród osób, które ze względu na osiągniętą stabilizację życiową nie odkładają dłużej decyzji o potomstwie. Mediana wieku kobiet rodzących wynosi obecnie 29,2 lata. Według prognoz ma się ona wydłużyć do 32 lat. Można zatem przypuszczać, iż wzrost spowodowany jest w znacznej mierze realizacją urodzeń „odłożonych”.

Liczba urodzeń w istotnym stopniu może być także zdeterminowana rosnącą liczbą zawieranych związków małżeńskich, a to z kolei jest silnie skorelowane z sytuacją ekonomiczną. Stabilizacja prowadzi do zwiększenia ilości zawieranych małżeństw i decyzji o posiadaniu potomstwa. W Polsce wciąż 80% dzieci rodzi się w małżeństwach, a jak wskazują statystyki, ponad połowa spośród dzieci urodzonych w każdym roku rodzi się w okresie pierwszych trzech lat trwania małżeństwa rodziców.

Silnie skorelowane z decyzją o posiadaniu potomstwa jest także bezpieczeństwo materialne. Polki, które mają pracę, rodzą dwukrotnie więcej dzieci niż te, które jej nie mają. Poprawa sytuacji na rynku pracy – zmniejszenie bezrobocia i wzrost wynagrodzenia za pracę przekładają się na gotowość do założenia lub powiększenia rodziny.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej do konsultacji społecznych przekazało projekt nowego świadczenia rodzicielskiego. Od przyszłego roku wsparcie finansowe przez rok po urodzeniu dziecka mają otrzymywać także osoby, którym nie przysługują urlopy rodzicielskie, czyli m.in. rolnicy, studenci, osoby bezrobotne i pracujące na umowach o dzieło. Powstał także projekt “Maluch na uczelni”, czyli program budowy żłobków, z którego skorzystać mogą szkoły wyższe. Kolejnym projektem w trakcie konsultacji jest projekt „Złotówka za złotówkę”. Rodzice mają otrzymać gwarancję, że gdy rozpoczną pracę, nie stracą wsparcia finansowego państwa. Świadczenia dla rodzin mają być stopniowo obniżane wraz ze wzrostem ich dochodu.

Gwarancja opieki nad dziećmi likwiduje strach przed brakiem możliwości zapewnienia dziecku opieki w momencie powrotu na uczelnię czy do pracy. Gwarancja wsparcia finansowego, ulgi podatkowe i dobra sytuacja na rynku pracy dają zaś stabilizację.

Rząd zaczął zauważać problem niskiej dzietności, wprowadza nowe rozwiązania do polityki prorodzinnej, które mogą przekładać się na zwiększoną dzietność. Czy okażą się wystarczające skuteczne, przekonamy się niebawem.

Maja Izdebska